Skinflex serum do rąk i paznokci w piance





    Lekka jak chmurka, na którą spoglądasz w południe, bajeczna przejrzysta i ciesząca oko. Tak można by powiedzieć o wielu innych rzeczach, ale.. Moją największą słabością są dłonie, może to się wydać śmieszne dla niektórych, bo niezbyt często noszę krzykliwe kolory na pazurach, ale zawsze odżywka czy też cielak pasie się na płytce, także krem do rąk obowiązkowy jest u mnie. Mogę zapomnieć powiesić prania czy też jego wstawić, ale o kremie nie zapomnę. Tak nawiązując do pralki, ostatnio z rana chodziłam i zastanawiałam się, bo czegoś zapomniałam. No tak wparowałam do łazienki, patrzę na pralkę i pranie! 



   One całą noc leżało, z przerażeniem spoglądam w zawartość i lecę po miskę, to, że zaspana byłam dodatkowo potęgowało moje gapiostwo. Dopiero dało mi do myślenia, gdy wyciągałam te pranie, że wyleciała kapsułka do prania. Tak zapomniałam włączyć pralki, no sklerotyczka jak ta lala! Wiele takich sytuacji mi się zdarza, ale to kiedy indziej, wracając do tematu. X wieku temu, za górami, krasnalami i za siedmioma dolinami, gołąb pocztowy zaćwierkał, trzy razy zastukał w parapet i raz zagrał na cymbałkach, oznajmił, że ma przesyłkę dla mnie. Była w niej pianka do rąk od Podopharm, powiem wam, że ta marka nie raz mi dupę ratowała i to dosłownie. Ale i tak największą miłością to serum do pazurów szczególnie po hybrydach... 



   Gdy naciśniemy by wydobyć zawartość, wydobędziemy lekką jak chmurkę serum do dłoni, pachnie jak zapach mojego dzieciństwa. Pewnie pamiętacie jak kiedyś wam smarowano buzię kremem Nivea, tak mi też nim traktowano twart, ale teraz to... Pachnie cudnie, lekko i wspomnieniami! Niewielka ilość wystraczy, by zaspokoić najbardziej wymagające dłonie, po chwili, gdy zaczniesz masować. zacznie przeistaczać się w lekki krem. Który w mgnieniu oka, nawilży, zregeneruje a co najpiękniejsze pozostawi bez cenią skazy twe dłonie. Już pewnie wspominałam o niewielkiej ilości, ale jeszcze raz podkreślę to i ta niewielka ilość stosowana pięć razy dziennie. 




   Tak wiem powinnam używać go maksymalnie dwa razy dziennie, ale potrzeby mam większe, pianka ta starczała mi na ponad dwa miesiące codziennego używania i nastał koniec. Koniec zakończony rychłym zerwaniem, niczym kochankowie, którzy potrzebują od siebie chwili wytchnienia. Ale tutaj powrót będzie szybszy niż był koniec. Pokochałam te serum i wiele innych produktów tej firmy, dlatego zachęcam do rozejrzenia się za ich produktami.


9 komentarzy:

  1. Taką piankę chętnie bym wypróbowała!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje paznokcie chętnie spróbowałybytej rozkoszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Podopharm mam ochotę na maskę do dłoni ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam hopla na punkcie pielęgnacji dłoni choć chyba najbardziej jednak lubię kremy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mów hop póki jej nie spróbujesz :P Tak samo mówiłam nim jej nie poznałam :P

      Usuń
  5. Polecam do kompletu ich serum do paznokci :) Krem-maskę także bardzo lubię, ale u mnie ogólny zachwyt nad produktami tej marki. Nie bardzo sprawdził się u mnie szampon, który zużyłam do mycia ciała i pokazał się z lepszej strony w takim wydaniu. Kupuję ich produkty nałogowo od roku :)

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka