Po prostu bądź, trwaj przy mnie...





   Życie jest jak kolejka, zaczynasz od małej kołyski, jesteś prowadzony przez życie. Pokazywane są Ci różne emocje, najbliższe otoczenie, lecz to twoja decyzja, jaką drogę obierzesz. To twoja decyzja czy w odpowiednim momencie znajdziesz się na odpowiedniej stacji i czy wsiądziesz do odpowiedniego wagonika. Bo jeżeli go przegapisz, drugi raz ta sama okazja się nie nadąży. Wie o tym doskonale Paulina, która motywowana przez swoją nauczycielkę obiera prawidłową drogę. Pragnie życie chłonąć całymi garściami, pragnie iść na studia i pragnie uczyć się w mieście. Na przeszkodzie stają jej rodzice, którzy już dawno temu wybrali jej partnera życiowego, zaplanowali ślub i to, że zostanie na wsi, by móc zajmować się gospodarstwem. 



    Tam, gdzie droga to zwykły piach, wirujący za każdym razem, gdy przejedzie samochód. Tam, gdzie krowy pasą się beztrosko i tam, gdzie każdy się zna, wie o sobie wszystko. Wybrankiem rodziców jest Adrian, sympatyczny chłopak mający pewne tajemnice. Pierw wahający się i pragnący skraść jej pocałunek, pragnie jej dotyku, ale... Ale ona stawia sprawę jasno, traktuje jego jak brata, na przekór rodzicom bierze udział w szkoleniu z rysunku, szkoli się i wymyślają obydwoje za każdym razem dobrą wymówkę byle pojechać. On cierpliwie trwa przy niej, wyjawiając przy tym swój sekret, trochę mroczny jak dla mieszkańców wsi. Chociaż z drugiej strony, czasem i ci z miasta są gorsi, latają po mieście krzyczą Śmierć wrogom wioszczyny udają, że znają historię a wiedzą o niej tyle, co na kwejku czy na demotywatorach wyczytają. 





   Paulina zdaje na architekturę, dostaje się i przeciąga rozmowę z rodzicami aż do września, wie jak to się skończy. Zostanie wydziedziczona, będą jej „kibicować” z całego serca by podkuliła ogon i przy pierwszej okazji wróciła na gospodarstwo. Ale to silna dziewczyna, pokaże, że ma jaja i da radę. Na przekór wszystkim będzie najlepsza, będzie tajemniczo wąchać szalik, sweter i całować jego zdjęcia. 




   Nie jest to zwykła opowieść, książka, która poruszy każdego serce i zapragnie wrócić do niej nie raz. I nie dwa. Za każdym razem wylejesz tyle samo łez czytając ją, za każdym razem będziesz przeżywać z nią, nim i nimi te ich losy. Będziesz spoglądać z boku jak ich życie się komplikuje, jak przeżywają emocje targane nimi. Ale pamiętaj lepiej wypowiedzieć teraz to zdanie, które Ci teraz siedzi na języku, bo to może być wasza ostatnia rozmowa. Los bywa przewrotny, uwielbia płatać figle, czasem miłość znajduje się w pokoju obok tam gdzie jej nie szukamy. A szczęście krząta się po kątach i może czasem zacząć się od zwykłego latte, gdy tylko będziesz siedzieć z nosem w papierach. Czasem zwyczajne „Cześć tu jest tylko wolne miejsce” może zmienić twoje życie. Niektóre małżeństwa czy też rozmowy kończą się szczęśliwym zakończeniem. Lekko, życiowo i...




   I pamiętaj, by zabierając się za nią mieć jeden wieczór, bo tylko tyle potrzebujesz, żeby ją przeczytać, wciągnie Cię niczym małe tornado. Będzie obdzierać powoli z twoich emocji, powoli zsunie z siebie ubrania i jak za pomocą pstryknięcia palców zapłaczesz. Później to zamieni się w dziki ryk, ale pamiętaj to tylko „fikcja". Idealna na jesienny wieczór. Tak wiem jestem mało ekonomiczna, bo więcej czytam, niż zjadam czekolady, ale co ja mogę, że to jest lepsze niż rozmowa z kimś mało interesującym...


6 komentarzy:

  1. Przyznam się, że rzadko doczytuję recenzje książek do końca, bo zazwyczaj mnie nudzą, ale to co napisałaś jest wyjątkowe i naprawdę mam ochotę sięgnąć po tę książkę. Muszę jej poszukać!

    OdpowiedzUsuń
  2. O moja imienniczka :D Książka wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że twoja :) ha I jest taka awet bardziej niż ciekawa :P

      Usuń
  3. Nie będę czytać, zajrzę ponownie, jak sama ją przeczytam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zobaczymy jakie zdanie o niej będziesz mieć :P

      Usuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka