Pozwól jej zawładnąć swym światem na chwilę...





    Dzieci mają ogromną wyobraźnię, która nie zna granic. Potrafią z niczego wyobrazić sobie, a to siedzącą, drzemiącą pod ich łóżkiem czarownicę. Bo gdy tylko postawią nogę na dywanie, ta je wciągnie w swój tajemniczy świat, by zaraz z otchłani ciemności pojawił się potworek niewielkich rozmiarów, ochoczo zerkający w ich stronę swymi pomarańczowymi neonowymi oczami. Ale magia dopiero się zaczyna, gdy wejdą na strych to tam dopiero każdy dźwięk, tworzy inny obraz i każdy oddech przypomina co innego. 




   Z czasem ona zaczyna zanikać dlaczego? Jest tłamszona przez dorosłych, to boli, bo oni wymagają od dziecka „ Zachowuj się porządnie i na swój wiek". Wtedy zawsze zastanawiam się jak takie dziecko ma zachowywać się jak poważną snobistyczna panna mająca siedemnaście kotów i zaszczany dywan? Zachowywać się jak dziecko które boi się robaka i boi się kałuży? Dzieciństwo mają jedno i pamiętajcie o tym! Zanurzcie się w otchłań swych wspomnień, na pewno znajdziesz w nim coś dziwnego i coś, co przywoła zaraz na twej twarzy rumieniec ze wstydu albo... 




   Fantastyka młodzieżowa jest zajebista! Pozwala nam poczuć się inaczej, poczuć to wszystko na własnej skórze i cofnąć po paręnaście lat czas, wczuć się w rolę głównego bohatera albo bohaterów. X lat temu czytałam książkę, przepadłam w niej i dopiero niedawno odnalazłam ją w księgarni internetowej. Kupiłam za zawrotną kwotę, bo aż za 4 złote, majątek no nie? Opowiada losy trójki dzieciaków, które przeprowadzają się wraz z rodzicami do domu. Dół zamieszkuje starszy pan, oni zaś piętro. Cała trójka ma go za dziwaka, ale tę tezę postanawia podważyć Chloe, która próbuje go oczarować swym wdziękiem. I ochoczo spędza z nim czas, poświęcając mu chwilę i by skosztować z nim herbaty. 




   Starszy pan skrywa tajemnicę, otóż na strychu zgubił zegarek i nie może go odnaleźć, dziewczynka, słysząc strych postanawia mu pomóc. Próbuje namówić swoich braci do tego, ale tylko jeden z nich jest skłonny wejść na niego, no dobra do tego wszystkiego dołącza Nelson. Kot na trzech nogach, który, gdy tylko coś chce wymusić udaje kalekę, bo normalnie ma się dobrze jak na inwalidę przystało. Wkraczają w świat zakurzony, mający historię i niemający końca strych. Gdy tylko przekroczą tajemniczą granicę, czują się jakby wkroczyli do innego świata, ale niechcą tego zrozumieć więc udają, że tylko przeszli do sąsiedniego domu na strych. 



   To tam właśnie zegar zaczyna się cofać, to tam będą podglądani przez sterty szmat, które tajemniczo opadną na ziemię, gdy poczują ich wzrok na sobie, to tam kruk może mówić ludzkim głosem. I zamiast słońca zobaczysz karton podświetlony, dzień nie jest straszny, bo gdy masz mapę jesteś bezpieczny. Zacznij bać się nocy, bo dopiero wtedy dziwne i niestworzone rzeczy zaczynają ożywać, nie tylko w myślach... 





   Całą książkę czyta się jednym tchem, lekka przyjemna i zaskakująca. Idealna dla każdego i nie tylko dla młodszych.


5 komentarzy:

  1. Jestem nią zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię tak czasem odpłynąć w inny świat ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie podróże w nieznane :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż muszę przeczytać. Ale zaraz... 17 kotów i dywan? Pewnie z sierści :D Kto mądry kładzie dywan przy tylu kotach :D :D :D Pierwszy raz słyszę o kocie udającym kalekę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj już od okładki, przez tytuł do Twojego opisu, wiem, że świetnie bym się z nią bawiła :P

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka