Kalendarze adwentowe 2017/ Edytowany




  To, że się zbliżają, czuć coraz bardziej. Powoli wkraczają świąteczne prezenty na półki sklepowe, by nas przyzwyczaić do tego, że już są i czekają. Gdzieniegdzie śnieg zaczyna już tańczyć za oknem i okazywać swe oblicze. Ale i tak najbardziej wszyscy czekaja na kalandarze adwentowe, więc postanowiłam zrobić małe zestawienie, które będę co chwilę edytować, gdy tylko znajdę nowy. Obstawiacie która marka była pierwsza?


AMORELIE



Maybelline New York


essie



NYX PROFESSIONAL MAKEUP


Makeup Revolution


Maybelline New York

KINDER

Profissimo

















ATELIER COLOGNE

OLEHENRIKSEN


AMOREPACIFIC


Laura Ashley 








L’OCCITANE












21 komentarzy:

  1. to ja bym chetnie jakiś kosmetyczny przygarneła

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam... Se sama nie kupię to... Najlepiej makijażowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to takie nigdy, że naprawdę nigdy. Nawet słodyczowego w młodszych latach

      Usuń
  3. Kalendarze słodkie tylko ciekawe gdzie będzie można je dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój mały zobaczył i mówi że tego z mikołajem chce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha za niedługo będą i u nas :) Ale jest on gigant kalendarz :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Zachowuj się stosownie do wieku :D ahahaha żartuję!

      Usuń
  6. Dwa lata temu miałam taki właśnie ze słodyczami Kinder... jeny, najlepszy jaki miałam w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo pełno słodyczy? :) ha

      Usuń
    2. Taaak i dodatkowo ja zupełnie subiektywnie uwielbiam praktycznie wszystko z tej serii Kinder :) Średnio lubię Delice i Maxi King, ale za każde inne dałabym się pokroić!!! No i w tym kalendarzu było wszystkie moje ulubione (Kinder Maxi, Schoko Bons, Kinder Country, nawet jajka z zabawką :D). Myślałam, że się posikam jak go dostałam :D:D:D

      Usuń
    3. Hahahaha jak z dzieckiem :P Ale lubię takie rzeczy sama hahah

      Usuń
  7. wow, jestem pod wielkim wrażeniem różnorodności kalendarzy. I słodkie i kosmetyczne..wow dużo pracy włożyłaś w ten post

    OdpowiedzUsuń
  8. Po raz pierwszy takie dziwne wydziwiane kalendarze widziałam po przeprowadzce do Niemiec. I najfajniejszy, jaki widziałam to taki z bransoletką do samodzielnego złożenia 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. W zeszłym roku miałam na nie mega ochotę, ale się zagapiłam :P A w tym roku, jeszcze nie czuję tych wibracji na szczęście :P

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka