Dzikusy, specjaliści od niestrawności...





    Najpiękniejsze spa znajduje się na wyciągnięcie ręki i znajduje się ono w łazience, warunek jest jeden musisz mieć wannę. Do tego dorzućmy aromatyczną świecę, która po zapaleniu otuli Cię swym zapachem i wyostrzy zmysły na dalsze doznania. Do tego wszystkie obowiązkowo duża ilość piany lub innego ulubionego specyfiku kąpielowego. Zanurzając swe ciało w domowej saunie, obowiązkowo wylęguje się w niej z książką. Nawet tą najgorszą lepiej się czyta, lepiej działa na mnie woda i wiecie co? Udało mi się tak przebrnąć przez książkę, której normalnie siedząc na fotelu czytać nie mogłam. Po prostu zaraz za chwilę mnie odrzucało, ale od początku.




   Początek jest taki trochę nawet bardzo nudny, nakreśla nam całą fabułę i pokazuje każdego bohatera. Opowiada o tym, że za chwilę mają odbyć się wybory prezydenckie we Francji, wszyscy żyją tym, co ma nastąpić. Liderem, który ma podobno objąć stanowisko prezydenckie jest Szawisz, przedstawiciel mniejszość arabskiej, wierzą oni, że odmieni ich los totalnie i pokładają w nim spore nadzieje. Wierzą, że w końcu Francja stanie się jednością, nie będzie klasyfikacji mieszkańców i nie będzie dziwnych podziałów. Tak jak to bywa w każdym kraju, gdzie są imigranci. W tym samym czasie do wielkiej uroczystości, jaką ma być ślub Slima i Kenzy, pochodzący z rodziny Narruszów. Zjeżdżają się całe rodziny, a uwierzcie małej oni nie mają. Całe te wydarzenie mamy przedstawione z punktu widzenia osiemnastolatka Karima. 




    Ma być on świadkiem Slima na ślubie, pokazuje idealnie jakie podziały panują w kraju, jak postrzegany jest każdy i czym kierują się podczas głosowania. Jeżeli zastanawiasz się czym to od razu Ci odpowiadam, że interesami, interesuje ich tylko co będą mieć za to. Przez pewien czas w książce możemy odczuć chaos tam panujący, każdy rozdział przedstawia inną historię i dopiero po pewnym czasie będziemy mogli je złożyć jak puzzle w jedną całość. I co najlepsze cały pierwszy tom, zawiera zdarzenia z jednego dnia. Pokazuje wszystko krok po kroku, możemy doskonale poczuć niespokojność Karima, podczas gdy inni są zachwyceni. Ale co kryje się za jego emocjami dowiesz się dopiero czytając tę książkę. 






    Przyznam nie porwała mnie od razu, potrzebowałam półtora tygodnia, by ją przeczytać i udało się. Ale dzięki niej poznałam dogłębnie rodziny i ich zwyczaje. Ich charaktery i nie tylko. Całość może by się łatwiej czytało, gdyby nie słownik, który utrudniał zadanie, bo jest na samym końcu. A wystarczało dać przypisy na każdej stronie, no cóż. Za jakiś czas opowiem trochę o tomie drugim i... Nie będę psuć zabawy.


21 komentarzy:

  1. Intrygująca książeczka, może jak znajdę czas to przeczytam ją.

    Pozdrawiam
    https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do kąpieli to zazdroszczę... mi jest automatycznie słabo i jak siedzę kilka minutza długo to mdeleję...
    Co do książki - mnie często męczą książki takiego typu... z jednej strony powinnam je traktować jako rozrywkę ale jak? No nie da się... cieszę się, że przez nią przebrnęłaś. Ja mimo wszystko nie odstawię książki, póki nie przeczytam jej do samego końca.
    H&G

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam z książkami, ale czasem jest bardzo łatwo taka rzucić w kąt. Współczuję! 😘

      Usuń
  3. Jakoś mnie nie ciągnie do tej książki, raczej ją sobie odpuszczę. A drugi tom to już na pewno, bo panicznie boje się węży i ten na okładce już mnie zniechęca, tak wiem nie ocenia się książek po okładce.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kąpiel idealna dla mnie to taka sama jaką opisałaś, nie mogłabym żyć bez wanny, więc to jest obowiązkowy punkt w mojej łazience ;)
    Co do tej książki to nie pociąga mnie czytając jej opis, chyba nie wpasowuje się w mój klimat, a węży się brzydzę i nienawidzę :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się całkiem ciekawa, poza tym bardzo podoba mi się jej wydanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tematyka książki wydaje się interesująca, ale chyba niezbyt w moim stylu. Nie sięgnęłabym po nią ot tak i po przeczytaniu Twojej recenzji pewnie się nie zdecyduję aby ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawie brzmi, ale chyba raczej się nie zdecyduję, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami warto chwilę poczekać, przerobłam kilka takich ksiażek

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje mi się, że książka nie jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze ja tym razem spasuje, nie dla mnie. :/

    Pozdrawiam,
    lunafisher.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi.. ciekawie.. ja pierdziele, kasy brak na koncie :P a ksiazek coraz wiecej ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety nie jest to książka dla mnie, choć wiem komu mogę ją polecić :)


    Pozdrawiam ciepło,
    Sara

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdjęcia proste,a takie świetne! 💕
    Nowy post 💕🎄

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno nie czytałam książki w wannie, trza to zmienić :D Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ha ha ha u mnie nawet wanna mialam problemy, żeby wspomóc mnie w procesie jej czytania 😅

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwsze słyszę o tej książce, muszę się jeszcze nad nią zastanowić i poczytać inne opinie na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama nie wiem co myśleć o tej książce po Twojej recenzji. Z jednej strony cholernie tęsknie za wanna bo, aktualnie mam jedynie prysznic ;) z drugiej chyba nic mnie nie zaciekawiło w tej powieści :)
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem zaintrygowana :-) Niestety w obecnym mieszkaniu nie mam wanny, jedynie prysznic, może to i lepiej, bo bym nie wyłaziła przed skończeniem książki :-P

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka