Aloe bha skin toner





    Jedno spojrzenie, trzy wymówki i trzy razy zapomnienia... Tak można by zliczać jej tę historię, przez przypadek trafiła na ten produkt, początki bywają trudne no bo jak to? Niby że cuda? Ni ma, cuda nie zdarzają się, one zawsze chodzą na okrętkę jak ta cholerna nitka co się nawlekać nie chce. A sama za pstryknięciem palca nie zaskoczy, nie wskoczy i nie zatrybi, czasem i sztuczna inteligencja ma więcej rozumu niż mężczyzna. I to prawda, że pierwsze trzydzieści lat dzieciństwa jest bardzo trudne, później to już tylko szaleją z tymi filtrami jak to wyszczuplić i tylko mówcie, że zdjęcie, bo trzeba się ustawić. 




   Dobrze, że jej połówka, skryta w zielonym plastikowym opakowaniu nie ma takich problemów, nic wciągać nie musi... Wygląda dobrze, można by żec, że bardzo dobrze! Subtelnie i dba o linię, a jeżeli chodzi o linię to pamiętajcie zero herbaty i zero kawy zielonej szczególnie tej mielonej przez antylopę. 







    Toner do twarzy to nic innego jak tonik pomaga przywrócić cerze odpowiednie pH, przygotowuje ją na dalsze etapy pielęgnacji. Prawidłowe Ph to te między 4,5 a 6, czyli lekko kwaśne, dzieci zaś mają pH 7, dlatego też szybciej łapią różne choroby skórne. Dlatego też warto codziennie stosować rano i wieczorem tonik, wiele osób omija je szerokim łukiem a później zdziwienie, że takie coś istnieje. 




    Pewnie, że istnieje, tonik Bentona nadaje się do każdego typu cery, ale najlepiej spisuje się tłustej oraz mieszanej. Bo właśnie one swym właścicielką spędzają sen z powiek, wiele podejść do różnych produktów, które krzyczą wręcz one działają na rozszerzone pory itp. W rzeczywistości różnie bywa, zazwyczaj okazuje się to jedna wielka klapa... W przypadku tego produktu byłam nastawiona dość sceptycznie, ale pierwsze co rzuca się w oczy jego wydajność. Jest cholernie wydajny, opakowanie starczy mi na pół roku, kosztuje około 80 zł. Jeżeli twierdzisz, że to kwota wysoka, sprowadzę Cię na ziemię, jeżeli produkt jest dobry to jest wart każdej ceny a w przypadku jego to około 14 zł na miesiąc. 






   Czyli niezbyt dużo, trzy pompki codziennie wieczorem, bo właśnie tyle zużywam jego. Delikatny zapach, działanie bardzo dobre! Delikatnie złuszcza cerę, przygotowuje ją na dalsze etapy pielęgnacji i co najważniejsze troszczy się i dba o jak najlepszą przyjaciółkę. Walczy ze zmianami w postaci trądziku czy też z rozszerzonymi porami bardzo dobrze, sebum nie ma z nim szansy. Wystawione za drzwi dawno zostało, postawił tabliczkę jemu „Wstęp wzbroniony".


34 komentarze:

  1. Zamówiłam go niedawno nawet jakaś fajna promka się trafiła i głęboko liczę na to, że się sprawdzi :) W ogóle ja mam lekkiego bzika na punkcie toników :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze😊 zdecydowanie się sprawdzi 😉

      Usuń
  2. No jak sebum nie ma z nim szansy to coś idealnego dla mnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam te produkty z Bentona w Hebe :D Na pewno kiedyś go wypróbuję, bo tonik to u mnie obowiązkowy element.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Hebe najczęściej na niego są promocje :)

      Usuń
  4. Nie znam tego produktu, ale uwielbiam toniki i nie wyobrażam sobie bez nich codziennej pielęgnacji. Póki mamy zimę staram się używać toników z kwasami, ale wiele osób poleca ostatnio aloes i przez maseczkę z aloesu z którą bardzo się polubiłam coraz częściej mam ochotę sięgać po produkty z tym składnikiem. Być może 80 zł to nie dużo w przeliczeniu na wydajność, jednak łatwiej jest wydać 14 zł miesięcznie niż 80 na raz. Opakowanie bardzo mi się podoba, eleganckie, a takie lubię. Może kiedyś skuszę się na taki tonik i chętnie poznam też inne kosmetyki Bentona, ponieważ ich opakowania są naprawdę w moim guście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale po co wydawać te 14 zł co miesiąc na różny tonik, skoro można kupić jeden konkretny. I nie biegać co chwilę za tonikiem...

      Usuń
  5. Jak ktoś ma problem z rozszerzonymi porami to uwolnienie od tego problemu bezcenne

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupisz ponownie, czy szukasz zamiennika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam już kolejne opakowanie, dlatego o nim napisałam 😝

      Usuń
  7. miałam ten toner i mając suchą skórę byłam z niego bardzo zadowolona, świetnie nawilżał

    OdpowiedzUsuń
  8. Aktualnie mam ślimakowy lotion tej marki i jak na razie mnie urzeka :D Nie zużyję go chyba przez rok, na szczęście data ważności do kwietnia przyszłego roku ;)
    Ten toner jest kolejnym moim chciejstwem jak pokończę te, które mam i odstawię retinoidy. Wiem też, że spokojnie można kupić go taniej a w wydajność wierzę, więc tym bardziej nie będzie boleć :)
    P.S. Świetne zdjęcia, szczególnie tych bąbelków w przybliżeniu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaka data ważności pao? A dzięki, no miałam fazę na takie zdjęcie :)

      Usuń
  9. Miałam ten produkt i u mnie świetnie się spisywał nawet zamowiłam kolejne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że coraz częściej spotykane są te produkty. Aloes hitowym produktem roku :) Muszę się w końcu na coś zdecydować i przetestować. A toniki uwielbiam z aplikatorami w spray'u a w sumie to uwielbiam robić sobie nimi "prysznic" twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aloes to był hit i nadal będzie, mam wrażenie że coraz częściej sięgamy po produkty naturalne :)

      Usuń
  11. Tonik u mnie zawsze musi być a i ten bardzo dobrze wspominam - tak dobrze, że chyba kupię ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. 80 zł na całe pół roku to naprawdę niewiele :) Pierwsze 30 lat dzieciństwa hahahaha dobre :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Opakowanie mnie urzekło!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dajesz jakieś kursy robienia zdjęć? :O Masakra co wejdę w post to każde kolejne są jeszcze lepsze :)
    Co do toniku to szukam czegoś co zwężałoby pory, więc może czas sie nad nim zastanowić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj! Miło dzięki :* Kursów nie daję, co chwilę łamię zasady robienia zdjęć :) Zastanów się nad nim, wart jest :)

      Usuń
  15. Fajny ten tonik chociaż nie dla mojej cery. Zdjęcia są zajefajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ale magiczne zdjęcia :) naprawdę super!

    OdpowiedzUsuń
  17. No szczerze mówiąc to pierwszy raz na oczy widzę i marka tez jakaś mi w ogóle nie znana ..wiec mogę tylko napisać..niech Ci służy kochana😘 piękne zdjęcia mega realne super

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka