Pięć minut do popularnego instagrama!





   Instagram. Każdy ma coś do niego albo jest szczęśliwy, bo tak „ciężko” pracuje nad jego rozwinięciem, albo smuci się, bo inni mają takie zasięgi. Ale wiesz co? To jest zwyczajna ściema, oni nie pracują ciężko nad swoim instagramem, przekonałam się o tym już w grudniu.




    A wszystko za sprawą dwóch mejli gdzie dostałam wytyczne co warto sprawdzić, sprawdziłam parę stron i aplikacji. Miałam bana na insta za to. Jeżeli zastanawiasz się, za co może być ban to już tłumaczę w skrócie, jest to tzw. shadowban może on być za używanie zakazanych hasztagów, wszystko dzięki osobą co zamieszczają pornografię na insta. Możesz go także dostać za zbyt dużą liczbę osób, które zaczynasz obserwować, limit na godzinę to 60, ale bywają przypadki, gdy jest to 30. Używasz emotek zamiast normalnego pisanego komentarza i podobno za używanie cały czas tych samych hasztagów. Sprawdziłam to ostatnie i totalna bzdura, dostaniesz shawobana, dopiero gdy używasz zakazanych hasztagów, możesz sprawdzić, czy go masz shadowban 




    Wiesz czego zapomniałam dodać możesz go także dostać za używanie niezaufanych aplikacji. Tak to one właśnie spowalniają ten cały proces i w efekcie czego siedzisz w czarnej dupie. Ale są narzędzie z których korzystają celebryci, stacje radiowe, firmy czy też ci więksi blogerzy. Są też oczywiście strony, ale to sobie zostawię na później, bo tam jest grubsza sprawa. 

   Zacznijmy od tego, że zakładasz konto na insta i chcesz by Ciebie zauważono, wrzucasz zdjęcie profilowe, czytasz pierdyliard poradników jak doskonale go prowadzić, dodajesz zdjęcie typowo instagramowe i chujnia z patatajnią z tego wychodzi. W ciągu godziny obserwuje Cię z 15 osób, lajków pod zdjęciami masz może dziesięć. Strzelasz tymi serduszkami jak szalony i chcesz by każdy przylazł do Ciebie. Zaczynasz te osoby co Cię zaobserwowały, także obserwować i one za jakiś czas znikają. Po prostu bez słowa. Ty w tej euforii zapominasz o tym, sprawdzasz co chwilę licznik i klapa. Sprawdzasz ręcznie kto uciekł, ale polecam Ci w tym momencie aplikację do śledzenia obserwatorów. Pokazuje w czasie rzeczywistym kto przylazł, kto jest duchem, a kto fanem i jest aplikacją zaufaną przez insta nazywa się FOLLOWERS INSIGHT. Znajdziesz ją w sklepiku z aplikacjami na androida, nie wiem, czy na jabłko bez szkodnika działa...


   Kumpela co w tym samym czasie założyła insta ma już około dwóch tysięcy obserwatorów i zazdrościsz jej. Ale czy jest czego? Nie, nie ma... Czemu? Zaraz Ci wytłumaczę. Można prosić wszystkich znajomych, by zaczęli obserwować twój profil, by udostępniali informację, że masz konto i proszą być do Ciebie dołączyć. Miło! A można iść po prostu na alledrogo kupić obserwatorów, jaki koszt? Tysiąc kosztuje 18 zł, sto lajków pod wybranym zdjęciem kosztuje około 2 zł. Jakoś takoś. Ale czy warto? A gdzie tam! Zdradzę Ci rzecz którą dostałam w mejlu, dziękuję Ci! Teraz po tym wiem, że nie warto patrzeć na cyferki, bo one nic nie znaczą. Mogą być dla kogoś ideałem, by się dowartościować i udawać „Patrz jestem popularna". Yhym jasne jak Regina w tojtoju. Może bym się łudziła, gdybym prawdy nie poznała, ale zresztą zobaczycie sami kto tam siedzi, przyznaję się sama korzystałam z obu, ale korzystam od czasu do czasu tylko z jednej. Z której? Pokażę Ci. 




  Zacznijmy pierw od aplikacji co zbiera obserwatorów, jest ich pełno. Niektóre służą tylko do posługiwania się twoim kontem i lajkowania zdjęć, nie wierzysz? Sprawdź sobie, wejdź na swój profil w prawym górnym róg masz trzy kropeczki kliknij. Ukaże Ci się całe menu ustawień, wyszukaj posty które lubisz i wszystko masz jak na tacy. Są aplikacje które zaczynają zbierać obserwatorów, gdy tylko użyją podobnego hasztaga, ale są bardziej pojebane niż... Pokażę Ci jedną najprostszą, nazywa się FOLLOW FOR YOU. W sklepiku Google oceniona wysoko, bo na 4,4, do tego mało waży i nie jest zaufaną aplikacją instagramu. Korzystają z niej celebryci nasi i zagraniczni, większe marki i agencje Pr, blogerzy i zwyczajni ludzie. Kogo tam spotkasz zdziwisz się, większość co kreuje się, że gra fer, prawda będzie brutalna. Z aplikacji nie korzystam aktualnie, korzystałam i dzięki niej miałam bana. Obsługuje się nią bardzo prosto, wybierasz sobie osoby które chcesz obserwować, możesz także odświeżać, by wybrać inne. Albo po prostu kupić tys. waluty za 22 zł i zakupić za to 100 obserwatorów. Czy z tego skorzystasz decyzja należy do Ciebie?




   Druga aplikacja jest znacznie inna, bo służy tylko albo aż do lajkowania innym zdjęć. Za jedno polajkowane zdjęcie w aplikacji dostajesz jedną monetę albo możesz iść na skróty i oglądać reklamy dzięki którym zarobisz osiem monet. Ale uwaga uwaga! Aplikacja sama, podczas gdy ty oglądasz tę reklamę lajkuje innych zdjęcie tzw. niedobitki. Jest to dobry sposób by twoje zdjęcie znalazło się w gronie najlepszej dziewiątki, ale jak wiadomo wszystko trzeba robić z umiarem. Bo jak wiadomo, jeżeli masz 25 tys. obserwatorów i nie masz 10% to albo masz kupnych fanów, albo chujowo hasztagi dajesz. Albo i jedno i drugie, nie będę tego rozliczać sami zerknijcie na różne konta to zobaczycie. Aplikacja mało waży i jest bardzo prosta w obsłudze tak jak obsługa cepa. Nazywa się LikeUp, nie jest to aplikacja zaufana przez instagram. Jak zrobić, by dodać sobie lajków? Na głównym panelu masz swoje zdjęcia, wybierasz które chcesz podbić i dajesz odpowiednią liczbę co Ciebie interesuje.







Bawcie się dobrze!





32 komentarze:

  1. Ostatnio miałam okazję "rozmawiać" na jednym z for internetowych o insta i wyszło na to, że tylko ja nie mam apki wspomagającej, a opcję follow/unfollow posiada co druga osoba. I fakt, cyferki to tylko cyferki, nic więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że tylko cyferki ale niektórzy szaleją za nimi. Bo firmy patrzą itp.

      Usuń
  2. Dzięki za wpis!!!! Przeczytam go pewnie parę razy, bo trochę nie ogarniam za pierwszym razem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co! :) Na zdrowie, wiesz ile ja podchodziłam do tego wpisu? Ponad tydzień czasu...

      Usuń
    2. Dla mnie to też jakaś magia. Bez pół litra nie ogarnę ;)

      Usuń
    3. Hahahhaa rozwaliłaś system!

      Usuń
  3. Z tych apek mam tylko followers insight, reszta mnie nie korci. Mój smartfon już i tak zapchany, że ledwo idzie. Wstawiam chujowe hasztagi, do tego mam alergię na ich wymyślanie i dodawanie. Oj tam, idę coś zjeść ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahhaha dobre! No ja tego problemu nie mam, 40 giga wolne mam :P Smacznego! ;)

      Usuń
  4. Ja ostatnio wyczytałam, że nawet FI nie jest zaufaną aplikacją i ją też usunęłam :( Może to i dobrze, nie denerwuję się tym, że ktoś mnie usunął. Mam tylko Later, czyli w pełni zaufaną aplikację, która przypomina o publikacji wpisu. Ostatnio też wrócił mi normalny zasięg Instastories - aż mnie wmurowało, bo było 2300 wyświetleń w ciągu 24 h.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi zaufanymi aplikacjami to lista się zmienia ciągle. Jak się chce to i zasięg normalny wróci, ale trzeba pracować nad tym :) Albo po prostu odkryć gdzie tkwi sekret :) Brawo! :)

      Usuń
  5. Nigdy nie zrozumiem takiego działania.. TO TYLKO CYFRY ://// A niektórzy zachowują się tak jakby od nich zależało ich życie.

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny wpis , ja wole nie korzystac ztakich aplikacji wole samemu zdobyć prawdziwych obserwatorów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Obserwuje profile instagramowych gwiazd jak działają, ludzi z pr itp ... to co się teraz dzieje to jakiś koszmar

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam konta na instagramie, nawet ostatnio myślałam żeby założyć, ale po tym wpisie to na pewno tego nie zrobię. Przecież to jest jakieś mega naginanie i Total oszustwo a ludzie sami siebie nakrecaja na te cyferki. Ja pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pasuje, bo takie coś jest hmmm... Ale lepsze rzeczy dzieją się na różnych stronach

      Usuń
  9. A ja miałam taką jedną z aplikacji i musiałam ostatnio usuwać ręcznie ponad 5000 obserwowanych, jakich sama nie dodałam. Jakiś koszmar. Zmieniłam hasło i usunęłam te wszystkie zaufane aplikacje. Nigdy więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mamo! To jest właśnie to co pisałam, aplikacja i tak robi swoje...

      Usuń
  10. Fallowersi do kupienia? Poproszę 3 kg na wynos :D
    A ja biedna od 2 msc siedzę, kminię i zmieniam zdjęcia i kolory żeby bardziej w oko wpadały ;p wstyd,wstyd ;p a może nie... :)
    Tak, wiem, nadużywam emotek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha ❤️ oni są tylko na sztuki 😂 Mo zauważyłam właśnie u ciebie. Ale tak samo miałam i teraz wrzucam jak chce 😊

      Usuń
  11. Wpis genialny, choć wprawiłaś mnie w lekkie osłupienie. Owszem, wiedziałam, że istnieje mnóstwo aplikacji do Instagrama, ale nie wiedziałam o takich cudach! Serio ludzie są zdolni zrobić wszystko, aby poczuć się lepiej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znacznie więcej są w stanie zrobić, byle poczuć się lepiej...

      Usuń
  12. Słyszałam, że jest też taka apka, która odfollowuje jeśli dasz komuś follow, a on nie odda w dwa dni. I faktycznie! Zaczęłam się przyglądać i mnóstwo osób z tego korzysta. Ale firmy to nie obchodzi, mają być statystyki i cyferki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że jest. Są nawet takie co zaczynają ludzi obserwować po danych #

      Usuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umiesz czytać? To reklamy swoje wklejaj na strony gazet, ale nie u mnie!

      Usuń
  14. Jeszcze trochę i zaczną d.upy dawać za blokiem byle by tylko followersów mieć. Święte...

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka