Doskonała




   Cecelia Ahern. Nie raz zaskoczy swą twórczością, na ogół każdemu kojarzy się ze swoim bestsellerem "P.S. Kocham Cię", przyznam książką bardzo dobra i film również. Jakiś czas temu kupiłam trochę jej książek było trochę kieszonek, które czekają na lepsze momenty, a także jedną dziwną książkę pt. "Skaza". Nie wiedziałam, o czym miała być, bo nie lubię psuć sobie zabawy, czytając tylne streszczenie. Usiadła. Przeczytałam i recenzję możesz jej tu przeczytać.



   Dlaczego Cię odsyłam do tego wpisu? Bo to pierwsza część, a dziś nastała chwila, by drugą opisać pt. "Dokonała". Doskonały kształt to koło, taką też bransoletkę miała Celestine, ale o tym wszystkim pisałam w poprzednim wpisie o części pierwszej.


      Druga część opowiada o naznaczonej piętnem Celestine, nastolatka, która nie bała się swojego zdania. Popierał ją w tym wszystkim dziadek, który nie raz proponował jej schronienie u siebie na wsi. I dopiął swego, chronił ją i tak samo inni naznaczeni, bo to właśnie oni pracowali u niego. Za każdym razem, gdy demaskatorzy przyjeżdżali, oni szybciej wiedzieli, mieli opracowane punkty widokowe gdzie było ich widać w miarę szybko. Ten dzień zaczął się niewinnie, tego dnia kończyła swoje osiemnaste urodziny osiągała pełnoletność, wyjątkowy i dumny moment w życiu każdego. Już, gdy tylko chciała rozkoszować się tą chwilą, nadjechali oni a było to nie małe zaskoczenie, bo dwa dni wcześniej byli i badali cały teren. Tym razem było ich więcej i jakby wiedzieli gdzie szukać mają, wśród nich była demaskatorka Celestine, ta, której cały czas się wymykała... Dziadek wraz z pracownikiem swoim skryli ją w dziurze wykopanej pod lasem, tam, gdzie podpala się całość i wkłada jedzenie by było jeszcze lepsze. W pewnym momencie demaskatorka wpada na pomysł, by podpalić ten stos, dziadek próbuje wymigać się i w pewnym momencie coś odwraca ich uwagę, dziewczynie udaje się uciec. W lesie pośród ciemności, tam, gdzie mrok ma swe własne sygnały skrywa się ona i nie tylko, gdy schowana za drzewem dostrzega demaskatorkę zamiera w bezruchu, ale ta tylko na nią patrzy i udaje jakby jej tam nie było. Ucieka w głąb lasu i ktoś czy coś ją łapie, ale nie może z siebie wydać dźwięku... Tu spotka ją niemałe zaskoczenie kogo ujrzy, co odkryje, kim się stanie i do czego zdolna będzie, by odzyskać dawne życie.







    Nie raz zastanawiałam się, czy to sen, czy jawa, tak realistycznie napisana książka, że można by ją napisać doskonała. A to tylko literatura młodzieżowa i fantastyka, bardzo lekko się ją czyta, po stronach wręcz się sunie jak po lodowisku. Bywają momenty gdzie masz ochotę pierdyknąć ją, ale tak szybko akcja się toczy, że nie chcesz jej przestać czytać ani na chwilę. W tej części poznamy lepiej Carricka, jego słabości i jego małe tajemnice. Jego przyjaciół, którzy po chwili się okażą nic nie warci, ale to nie wszyscy... Doskonała jest jeszcze lepsza niż pierwsza część, jeden wieczór? Tak tyle wystarczy by ją całą połknąć, trochę wniesie do naszego życia. Ale bardzo długo nie pozwoli zapomnieć o sobie, jest to książka do której będziesz wracać i za każdym razem odkrywać nowe momenty i cechy bohaterów. 










Copyright © Sklerotyczka