poniedziałek

#94 Cymanowski młyn


Cymanowski młyn


    Długo zastanawiałam się czy pisać o książce "Cymanowski młyn". Pewnie zastanawiasz się dlaczego, a to nie jest aż tak proste. Bo z jednej strony lubię twórczość Witkiewicz, lubię gdy autorzy piszą z kimś innym w duecie książki, bo dzięki temu poznajemy kogoś innego styl. A także to nas skłania, by poznać tego drugiego autora twórczość. Ostatnio mam wrażenie, że autorzy wydają książkę bo tak trzeba. Brakuje im dopracowania, pomysły mają ale oni idą po najbezpieczniejszej linii oporu. Bo tak trzeba, bo to się innym podoba. Ale czy nie warto czasem, porzucić tą cholerną strefę komfortu i zrobić coś innego? Warto. Książka "Cymanowski młyn"promowana jest jako mistrzowskie połączenie thrillera i powieści obyczajowej. Jak to wyszło? 
Czytaj dalej »

piątek

#93 AUSCHWITZ medycyna III Rzeszy i jej ofiary


AUSCHWITZ medycyna III Rzeszy i jej ofiary




         Temat Auschwitz w każdym z nas budzi emocje. Jedni tematu unikają, bo jest dość bolesny z byt emocjonalny. Inni zaś, ten temat chłoną jak gąbka wodę i ciągle im mało. Ostatnio sama się na tym łapię, że coraz częściej sięgam po tematykę wojenną. Ale książka "AUSCHWITZ medycyna III Rzeszy i jej ofiary." kupiłam przez totalny przypadek, dlaczego? Pochodzi z 2014 roku, znając to wszystko zaraz się cały nakład wyprzeda i zniknie. Na dobre parę lat, jak wiele innych książek z tej tematyki. Będzie trzeb czekać, znowu kolejne x lat na wznowienie wydania. Czy żałuję że ją kupiłam? Oczywiście że nie. Ale wiedziałam czego się po niej mogę spodziewać, a dokładniej poznać jak to wyglądało ze strony medycznej u nich.


AUSCHWITZ medycyna III Rzeszy i jej ofiary

AUSCHWITZ medycyna III Rzeszy i jej ofiary


        Dziesięć rozdziałów, każdy poświęcony innej tematyce, każdy opisujące inne zagadnienie. Ale poznamy tutaj znowu lekarzy, którzy gdzieś przewijali się w innych książkach. Zobaczysz jak wyglądały pierwsze testy, jak były testowane poszczególne choroby na ludziach. Bo ludzie u nich to byli króliki doświadczalne. Jedni myśleli że byli wybierani do załogi, a tak naprawdę byli potrzebni do testów. Do niczego więcej... Ta książka pozbawiona jest emocji, jedynie to my możemy do niej podchodzić emocjonalnie i zaczną w nas się budzić pewne emocje. W niektórych książkach irytował mnie, fakt że przypisy do poszczególnych słów zawsze były umieszczone na samym końcu książki. Tutaj mamy je, bezpośrednio na każdej stronie. Czasem zajmują więcej niż pół strony ale warto... Dodatkowo w książce znajdziemy zdjęcia, nie będę pisać jakie ale warto zwrócić na nie uwagę. A także wspomnienia innych ludzi, umieszczone zostały w książce w ramkach. Oczywiście tu także jest poruszony temat Mengele. Ba! Jemu jest poświęcony osobny cały rozdział, nie jest on jakiś obszerny bo ma tylko trzydzieści stron ale wystarczająco szczegółowo opisane jest wszystko. 


AUSCHWITZ medycyna III Rzeszy i jej ofiary

AUSCHWITZ medycyna III Rzeszy i jej ofiary

AUSCHWITZ medycyna III Rzeszy i jej ofiary



     Pomimo tego, że jest to literatura faktu czyta się ją bardzo szybko. Liczy lekko ponad 500 stron, ale jakby odjąć z niej wszelkie przypisy, zdjęcia itp to zostanie nam zaledwie 200 stron i nie więcej. Warto po nią sięgnąć, bo jeżeli interesujesz się tą tematyką, jest to obowiązkowa lektura dla Ciebie. 




AUSCHWITZ medycyna III Rzeszy i jej ofiary

AUSCHWITZ medycyna III Rzeszy i jej ofiary

AUSCHWITZ medycyna III Rzeszy i jej ofiary




Podobne książki z tej tematyki








Czytaj dalej »

środa

#92 Kołysanka z Auschwitz


Kołysanka z Auschwitz


     "Kołysanka z Auschwitz" to nie tylko kolejna książka, ale lektura ukazująca pewne inne rzeczy. Które w innych książkach umykały, były przyćmione. Czekałam na nią dość długo, ale z drugiej strony cieszy mnie to że nareszcie została wydana. Dlaczego warto ją przeczytać? Nie zdradzę tego tak odrazu, ale stopniowo będę Cię wprowadzać w ten świat. Spotkasz w nim wiele nowych osób, które zostały pominięte. A także spotkasz tych co doskonale znasz, z innych książek. 

Czytaj dalej »

poniedziałek

#91 Kobiety z bloku 10



Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne w Auschwitz.




       Być kobietą, jak to pięknie brzmi i jakie to cudowne. Ale nie w okresie wojny, pierwszy transport ludzi do Auschwitz wyjeżdża 14 czerwca 1940 roku. Dopiero zaś pierwszy transport typowo kobiecy zwierza w stronę w Auschwitz w marcu 1942 roku.  Różne źródła podają daty, chodzi o to kiedy kobiety przybywają do obozu, jedne podają datę 26 marca, inne zaś 28 marca. Ale jedno jest pewne było to w marcu, skąd pochodzi ten transport? Tu także są informacje mieszane, bo jedne źródła twierdzą że pochodzi z innego obozu znajdującego się na terenie Niemiec. Inne zaś że kobiety, zostały przywiezione z Bratysławy.  Brzmi to okrutnie co napisałam transport, ale tak niestety jest. Kobiety, dzieci i mężczyźni przewożeni są w niehumanitarnych warunkach, jak bydło. Przewożeni zostają pociągami towarowymi, które służą zazwyczaj dla zwierząt, ale dla nich to właśnie, ludzie pochodzenia innej rasy, czyli Żydzi itp to nic nie warci. Dlaczego? Bo tylko rasa aryjska się liczy, czyli blond włosy, niebieskie oczy itp. Ale skupmy się na kobietach, bo to właśnie ich dotyczy ta książka. 
Czytaj dalej »

piątek

Ciasto na pierogi




Ciasto na pierogi


    Jak pamiętam, od zawsze widziałam że ciasto na pierogi zawsze było robione z jajkiem. Ale czy to dobrze? Niby tak, ale z drugiej strona patrząc to takie ciasto bardzo szybko robi się twarde. Można zrobić ciasto na pierogi bez jajka, ba nawet trzeba. Dzięki temu, ciasto będzie delikatne i aksamitne. Są różne przepisy, dziś jeden z najprostszych który każdemu wyjdzie i nie ważne czy kuchnia to twoje drugie ja. Czy po prostu masz dwie lewe ręce do gotowania, czy też pieczenia. Ono każdemu wyjdzie. 


Czytaj dalej »

środa

Cien, płyn micelarny z LIDLA



Cien, płyn micelarny z LIDLA


    Mało kiedy kupuję marki własne Biedronki czy Lidla, dlaczego? Bo zazwyczaj na nie nie zwracam uwagi. Mało kiedy coś o nich można poczytać i nie wiadomo co z nimi. Ostatnio podczas zakupów, osławionej już serii Lidla Food for skin, pisałam o niej w tym wpisie. Kupiłam płyn micelarny, ich marki własnej Cien. Cena kusiła, kosztował około 4,50 zł a dodatkowo nie znam jego, więc kupiłam parę jego opakowań. Jak się nie sprawdzi to nie będzie go żal wylać go zlewu, czy też oddać dalej. Zazwyczaj używam micela z Eveline, pisałam o nim dawno dawno temu i jeżeli ciekawi Cię co mam o nim do powiedzenia, odsyłam do tego wpisu.  

Czytaj dalej »

poniedziałek

#90 Szalona



Szalona



    Szalona? Mało kiedy jakaś pozycja książkowa, urzeka mnie od pierwszej strony. Ta jest wyjątkowa, bo na pierwszej stronie ujrzałam takie coś. "Mój problem polega na tym, że chuj mnie to wszystko obchodzi." Przekleństwa? Lepsze to niż, udawanie mega pozytywnej osoby i noszącej w torebce jednorożców. Jedno i drugie nie istnieje, istnieją tylko pozoranci... A Alvina? Zaraz o niej napiszę więcej. Książka ta leżała przez pewien czas na półce, a że robię czystki na swoich półkach. Czytam to co na nich zalega, to trafiło i na nią, żałuję że szybciej jej nie przeczytałam. A dostałam ją w prezencie od Ani,  książka jest zawsze dla mnie prezentem idealnym. Ale nie każdy wie, co czytam i co mam na półkach dlatego to taka loteria. Ale wracając do samej książki...

Czytaj dalej »

sobota

Balea żel antybakteryjny do torebki


Balea żel antybakteryjny do torebki

     Jeżeli miałabym wskazać jedną rzecz z kosmetyków, której nie może zabraknąć w mojej torebce to padłoby na żel antybakteryjny. Ale nie taki w tubce, która gdzieś tam lata po wnętrzu torby i czeka aż uda jej się rozlać. Nie dość że byłoby to irytujące (delikatnie pisząc) to jeszcze dość śmierdzące. Bo nie ukrywajmy, te drogeryjne żele to nawet nie mają jakiegoś zapachu i "pachną" samym alkoholem. 
Czytaj dalej »

piątek

#89 Sejf



Sejf

   
    Są takie książki, które gdzieś obije mi się o uszy że jest dobra. Jak znajdę ją stacjonarnie to kupię, przez internet? Staram się książek nie zmawiać, dlaczego? Bo wtedy tego nie czuję, że zamawiam 666 książkę, że ona także waży, a mój portfel za chwilę będzie rozpaczał... "Sejf" trafił do mnie przez totalny przypadek, kupiłam ją za dziesięć złotych maksymalnie, żałowałam tylko że dalszych części nie było. Ale czy je dokupię? 

Czytaj dalej »

środa

#6 Co obejrzeć na Netflixie?


Netflix



     Kolejna odsłona tego "Co obejrzeć na Netflixie?". To już szósta i nie ostatnia, tym razem trochę się mi tych pozycji nazbierało. A wszystko przez to, że nie miałam ochoty pisać o filmach i serialach z tej platformy. Tym razem dość nietypowo, bo spis samych filmów. I standardowo niektóre bardziej lub mniej udane, standardowo ocena filmu i komentarz bez lania wody. Dziewięć pozycji filmowych, czy któraś z nich okazała się najlepsza? Albo czy takiej brak? A na co żałuję że straciłam swój czas? 
Czytaj dalej »

poniedziałek

#3 Nowości lutego





    Luty przeminął, nawet to i lepiej. Ale z drugiej strony szkoda, że porządnej zimy nie było... Szkoda, może kiedyś. Co w lutym nowego mi w łapy wpadło? Z jednej strony parę konkretnych produktów, z drugiej zaś strony parę perełek. Ale czy były książki? Oczywiście że były, nawet te elektroniczne. Chociaż to się sprawdza, gdy nie jestem pewna jakieś książki, czytam bo i tak lubię. A co było w tym miesiącu? Szybki przegląd nowości. 

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia