Wiśnia pod prysznicem





Gdy się kończą zapasy to czas by udać się do Drogerii po zakupy i tam było w wypadku peelingu do ciała. Poszłam po malinowy peeling, który już kiedyś opisywałam, lecz znaleźć go tak łatwo nie mogłam. Powód błahy, lecz zamknięto Naturę w mojej okolicy a do następnej mam chyba z pół godziny drogi, więc udałam się do Hebe. A że mam kartę, która czasem daje mi pewne zniżki i od czasu do czasu ulubiony produkt mogę kupić taniej to, czemu nie skorzystać.



Ale wracając do poszukiwań. Szukałam czytałam macałam, lecz znaleźć odpowiedniego zastać nie mogłam gdybym nie zajrzała alejkę dalej nie wiedziałabym o nim i nie zawitałby u mnie w łazience. Do wyboru miałam trzy rodzaje, który wybrałam? Oczywiście, że z japońskimi kwiatami wiśni. O ile w jedzeniu ich nienawidzę to w kosmetykach jestem na tak.



Delikatny peeling do ciała z japońskimi kwiatami wiśni - sakura
Linia dotleniająca
Delikatne mikrogranulki z enzymem z papai złuszczają martwy naskórek i pomagają odmłodzić strukturę skóry. Dodatkowo formuła dotleniająca przywraca jej promienny wygląd i jędrność. Natomiast kompozycja słodkich kwiatowych olejków oczarowuje niezwykle kobiecym aromatem.

Pojemność: 250 g


Japanese Spa
Sakura blossom Spa Series
Linia dotleniająca z kwiatami japońskiej wiśni - Sakura

Skóra miękka jak najdelikatniejsza bawełna i gładka jak płatki kwiatów japońskiej wiśni - Sakura. Odkryj intensywnie dotleniającą linię pielęgnacyjną i pozwól skórze odetchnąć.

Dzięki pielęgnacyjnej linii Japanesse Sakura Blossom Spa, poczujesz jak ciało i dusza uwalnia się od stresu. Czysty umysł, miękka i nawilżona skóra, pozwolą złapać oddech ciału i pozwolą z nową energią stawić się czoła nadchodzącemu dniu i jego wyzwaniom. Skład oparty o najnowsze osiągnięcia technologii, dotlenią ciało i pobudzą do aktywnej regeneracji.




Opakowanie przyozdobione japońskimi wiśniami delikatne napisy i całość bardzo estetycznie wygląda. Odkręcając wieczko zaraz uwodzi swym subtelnym zapachem, który od razu pokochałam. Jednak pod prysznicem zapach jest bardziej intensywny używanie jego to sama przyjemność nie tylko ze względu na zapach tylko na działanie. Wygładzi skóry idealnie pozostawiając ją gładką miękką w dotyku a zarazem aksamitną. Nie należy do mocnych zdzieraków, lecz do tych delikatnych.

Tylko szkoda, że zapach nie pozostaje dłużej, więc czas rozejrzeć się za balsamem z tej samej serii. Czy żałuję wydanych 30 zł na niego? Skąd, że! 


***

Ostatnio na Fb trwały dwa konkursy w pierwszym do wygrania był żel Balea. Dużo osób się zgłosiło, lecz połowa to konkursowe hieny i lewe profile. No sorry memory ale tak się bawić nie będziemy. Chodź dostałam trochę wiadomości, kiedy wyniki losowania to odpowiem tylko tyle losowanie to w lotku jest. Zwycięzca wyłaniany z konkursu poprzez losowanie jest nielegalnie, bo czy właściciel danego konkursu stać na zapłacenie kary za takie losowanie? Nie sądzę.
Żel wygrywa Agata Patelczyk, więc proszę Ciebie o wiadomość na Fb z danymi do wysyłki. I gratuluję!

Drugi konkurs, w którym do wygrania były dwa lakiery O.P.I. Wygrywa pewien pan, czyli Michał Domański. Gratuluję! I czekam również na wiadomość!

Copyright © Sklerotyczka