12 dni intensywnej kuracji




  I nad­cho­dzi ten dzień gdy Tobie nie­chcą się ukła­dać. Klniesz na nie i pro­sisz by dziś Ci tego nie robiły bo aku­rat masz dziś wiel­kie i ważne wyj­ście. Ale one dalej idą w zaparte i nie ugną się pod wpły­wem Twego bła­ga­nia nie pomogą łzy i obiet­nice. Taki dzień dopada każdą z nas.
Włosy potra­fią spra­wić że będziemy czuć się gorzej ale jest jeden spo­sób by posłu­chały one Cie­bie. Spo­sób to nie żaden magiczny jak za dotknię­ciem cza­ro­dziej­skiej różczki nie nie uro­sną Ci od tego. Ale zresztą wszystko po kolei…




Inten­sywna kura­cja

  Nie tylko inten­sywna kura­cja alko­ho­lowa przy­nosi skutki pozy­tywne. Alko­hol odstawmy na inny czas i na inny wpis bo to nie czas i pora. Więk­szość dzieci jesz­cze nie śpi i jesz­cze mnie oskarżą że zachę­cam nie­let­nich do pijań­stwa! Dobra żar­tuję!
Gdy nie poma­gają tabletki wspoma­gające włosy od wewnątrz nie pomaga uko­chana maseczka która zawsze Cie­bie rato­wała. I nie pomaga pro­stow­nica? Uhuhu to ostro ale nie martw się też tak czę­sto mia­łam lecz d pew­nego momentu. Gdy nie ude­rzył mnie pewien kar­ton w łep bo gdyby nie to hmm nie wiem czy bym się­gneła po nie.




Zie­lone pomoże
  Nie to nie trawa nie sałata i nie rze­żu­cha ani pie­tru­cha. Tylko kap­sułka zabar­wiona na zie­lono skry­wa­jąca w swym wnę­trzu dziwną sub­stan­cję. W opa­ko­wa­niu znaj­duje się sześć kap­su­łek zamknię­tych w listku niczym tabletki na gar­dło. Ale przy nich jest jeden cha­czyk nie kupimy ich w aptece ale w dro­ge­rii. Niby to tylko sześć kap­su­łek albo aż na ile one wystar­czą? Hm to zależy jakiej dłu­go­ści masz włosy moje śred­nie pochła­niały jedną kap­sułkę na dwa dni. Czyli taki listek wystar­czał na nie­całe dwa tygo­dnie uży­wa­nia i bez gor­szego humoru.




Znisz­czone ale napra­wione
  Nie tylko mecha­nik i fry­zjer ma magiczne dło­nie dzięki któ­rym naprawi wiele rze­czy które roz­wa­li­li­śmy. Pod­cho­dząc do sprawy porząd­nie i gdy oba­damy rynek dostęp­nych pro­duk­tów suk­ces jest na wycią­gnię­cie ręki. Do mecha­nika nie uczęsz­czam do fry­zjera tym bar­dziej bo panicz­nie się ich boję i nie umiem żad­nemu zaufać. Więc sama dbam o swoje włosy a to raz far­buję je na siwo a to następ­nym razem na pla­tynę. A jesz­cze innym razem wymie­szam pięć farb i wycho­dzi co wycho­dzi… Przez co były pozba­wione bły­sku, nawil­że­nia total­nego i mało dawały sie okieł­zać. Krótko pisząc zawsze ukła­dały się po swo­jemu i żyły swoim życie,




12 dni próby
  Jak nie spró­buję to się nie dowiem jak to działa fak­tycz­nie. Wiele spe­cy­fi­ków uży­wa­łam i każdy po pew­nym cza­sie prze­sta­wał dzia­łać na moje włosy. Albo one są takie wredne albo aż tak oporne na wszel­kie spe­cy­fiki. 12 dni i mogę cie­szyć się błysz­czą­cymi nawil­żo­nymi i przy­jem­nie krę­co­nymi wło­sami. No to papa pie­rzące się kłaczki!










Copyright © Sklerotyczka