piątek

Wyprzedaż książkowa u Sklerotyczki




   Nadszedł najgorszy moment w moim życiu, czyli musiałam przejrzeć swoje regały z książkami i pozbyć się tych, co nie będę wracać. Albo tych, co nie przeczytam nigdy, bo zwyczajnie mi ich tematyka nie odpowiada. Ale swoją drogą regału też brak, więc postanowiłam zrobić wyprzedaż książkową, ceny wysokie nie są, bo najdroższy egzemplarz będzie kosztować dziesięć złotych. Znajdziecie tu od obyczajówki aż do wydań filmowych. Przypisane będą tytuły, stan danej książki, krótki opis, a także link do recenzji, jeżeli ją opisywałam. Wszystkie książki kupiłam sama za swoje pieniądze, jeżeli jakąś dostałam, to oddaję za darmo do reszty. Nie są to wszystkie tytuły, bo mam ich ponad sto do sprzedania, ale powoli powoli będę wpis aktualizować. Jedyną rzeczą co mnie ogranicza to czas, ale do piątego stycznia mam zamiar ze wszystkimi tytułami się wyrobić.
Czytaj dalej »

środa

#30 Magiczne oczy...




   Gdzieś tam pomiędzy mrokiem a światłem co księżyc daje, ukrywa się mały cień człowieka. Człowieka co przemierza świat, skupiając się na swych pozostałych zmysłach. Nie jest on dużej postury, bo to dziecko, idealnie wyszkolone i idealnie umie zostać niezauważony. Przemyka przez świat w mroku, ten go otacza od dnia urodzenia... 
Czytaj dalej »

piątek

Magia i czary są na wyciągnięcie ręki...






    Nim się obejrzymy, nadejdą święta. Jednym już działają świąteczne melodie na nerwach a inni zaś je uwielbiają. Ale zdecydowanie najbardziej cieszą się dzieci, a czy wiesz dlaczego? Bo potrafią dostrzec małe szczegóły, szczegóły, w których tkwi cały sekret. Dziś chcę Ci zdradzić co nieco o świętach, pewnie wiesz trochę, ale nie to wszystko, co dziś chcę ci pokazać. Zaparz swą ulubioną herbatę i siadaj do lektury. Ale pamiętaj to dopiero część pierwsza!

Czytaj dalej »

środa

#29 Jak Cię zabić kochanie?






      Kochanie czy wiesz, jak smakuje śmierć na śniadanie? Może być okraszona delikatną szczyptą miłości, może być niespodziewana jak ta wisienka na torcie co zdobi szczyt namiętności. Może być także schowana za drzwiami, lecz gdy je uchylisz dostrzeżesz tę samą codzienność co Cię otacza. Lecz gdy tylko spojrzysz w góry albo dalej nadejdzie Cię coś niespodziewanego. Im dalej w las, tym ciemniej i dalej. 
Czytaj dalej »

czwartek

Niegrzeczne dostają ziemniaki i worki, a ty mała nie becz już!





    Kolejny koniec zbliża się nieubłaganie. Kolejna kartka z kalendarza cicho bezszelestnie spadnie, lekko zawiruje w dziwnym wietrznym rytmie. Zatrzyma się na chwilę, by pokazać Ci datę, tą, która przemija... Ale nie martw się, starość nie radość, młodość nie wieczność. Wcześniej czy później weźmie nas w swe szpony, delikatnie pogłaszcze po główce, otrze łzy wzruszenia i utuli. Zapewni, że nic takiego się nie wydarzyło, bo to nie jest powód do płaczu. Głowa do góry, bo przecież mamy tyle zajebistych kosmetyków, że to nie czas na twe łzy maleńka! Jak wiadomo zmierzam bardziej w stronę lifestyle, powód jest prosty przestałam skakać jak pchła szachrajka po kosmetykach. W tym roku odkryłam z osiem swoich ulubieńców, do których wracam. 

Czytaj dalej »

wtorek

#28 Nikt kto tu wchodzi, nie wyjdzie niezmieniony. Nieuprawnionym wstęp wzbroniony...







   Na paluszkach skrada się, delikatnie próbuje otworzyć zakazaną furtkę, zważając na każdą inną istotę i pragnąc, by nikogo nie obudzić. Powoli, powoli aż po paru minutach udaje jej się otworzyć  bramę. Przed sobą widzi tajemniczą ścieżkę wiejską, sam pach i co jakiś czas pojawiające się drzewo lub skrawek lasu. Ale tajemnicze tabliczki co chwilę się ukazują, więc biegnie coraz szybciej i nie zniechęcają ją do tego, by poprzestać. Weszła na obcy teren na własną odpowiedzialność, kości zostały rzucone raz i nie można ich zebrać.

Czytaj dalej »

czwartek

Targi książki w Krakowie i co się dzieje jak zgubisz drogę?






   Jedne z najbardziej wyczekiwanych i najbardziej oblegane, mowa o krakowskich targach książki. Które miały miejsce 26.11 - 29.11, cztery dni obcowanie z literaturą, autorami książek i nie tylko. Można było bardziej poznać wiele ciekawych osób ale od początku. 

Czytaj dalej »

piątek

#27 Ostry seks czy ostra jazda?





   Ostatnio znalazłam w pewnej gazecie, książkę, o której było bardzo głośno. Reklamowana jako hit, sam napis na niej mówi o niej wiele a brzmi „Ostry seks, Ostry język. Ostra jazda.” Mowa oczywiście o książce „Prokurator”, kupiłam i bardzo szybko ją przeczytałam. Długo trawiłam to, co w niej jest napisane, brzmi trochę jak wymieszanie dwójki utalentowanych pisarzy, którzy za dużo naczytali się Harlekinów i 50 odcieni szarości. 
Czytaj dalej »

środa

#26 Pudełko z marzeniami czy skargi i zażalenia?






    Gdzieś na świecie znajduje się ulica Czarowna, tam, gdzie skrywane są marzenia. Gorzej trochę, gdy ma się kogoś ze sklerozą, ale to nie o mnie mowa! Chociaż z drugiej strony, potrafię spalić jajecznicę, zapomnieć podlać kwiaty i będę swą suchością błyszczeć. Ale to każdemu z nas się przytrafia. Nim trafi się na przytulną to trzeba dotknąć i zanurzyć w nim rękę. Powąchać, poczujesz tylko zapach świeżości i oznakę niemacanego towaru, ale to tylko książka. Która ma duszę, a że trochę z rogami i czasem czuć, że to diablątko dostaje po tyłku packą na muchy. Ale wiecie co, jest pięknego w tym? Powstało coś nieszablonowego, dodającego pikanterii i najgorsze to, że zbyt szybko się ją czyta. 

Czytaj dalej »

poniedziałek

#25 "Skaza" i Cecelia Ahern





   Z romansami to jak ze skarpetkami albo znajdziesz swoja drugą odpowiednią, albo po prostu będziesz chodzić jak inaczej ubrany człowiek. Ale nie samymi romansami człowiek żyje, bo przecież nikt normalnie nie jeździ na białym patataju i szuka swej Julii... Takie bajki zostawmy na deser, dziś tego deseru nie będzie to dopiero za jakiś czas. Cecelia Ahern zasłynęła swą powieścią „P.S. Kocham Cię!”, nie spoczęła na laurach i dalej tworzy, wbrew pozorom nie tworzy tylko ckliwym romansideł, gdzie łezka się zakręci i zaraz poleci cały ich wodospad. Ma na swoim koncie książkę z gatunku literatury młodzieżowej podbiegający pod fantastykę. 

Czytaj dalej »

niedziela

#24 "Lilka i spółka"





   Każde słowo nieznane nabiera innego znaczenia. Każdy gest oznacza co innego, a każdy ton określa nasze emocje, które mogą siać spustoszenie i kipieć jak ten kran niedokręcony. Irytujący, ale wciąż czasu nie znajdujesz na to, bo przecież to tylko uszczelka... Dzieci odbierają nasze zachowania całkiem inaczej niż zdajemy sobie z tego sprawę, gest, mowa i ton określają co w nas siedzi. To, jak zachowujemy się w stosunku do innych, a także jak do rodzinny, każde dziecko ma swój świat, bardzo kolorowy a jeszcze bardziej wybujałą fantazję. 

Czytaj dalej »

sobota

Barwa Selfie time x3





   Gdy nie chcesz się malować, a chcesz wyglądać pięknie a do tego masz cerę mieszaną lub tłustą? Jeżeli dwa razy odpowiedziałaś tak, ten wpis jest dla Ciebie obowiązkowy. Dlaczego? Zdradzam dziś sekret na piękną buzię. W dobie kosmetyków gdzie królują z Azji i są nazywane must have, sięgam po nasze rodzime produkty. A mamy marek do wyboru do koloru, można by powiedzieć śmiało, że wielu producentów stanęło w miejscu i nie dbają o nic. Obiecują cuda na kiju a tak naprawdę wychodzi z tego wielkie rozczarowanie. Jeżeli mam wybrać kosmetyk do twarzy sięgam po sprawdzone swoje produkty, nie ukrywam po nowości sięgam sceptycznie. Dlaczego? Nie raz się przejechałam, nie raz leczyłam to dermatologicznie i nie raz nie mogłam na siebie patrzeć w lustro, bo tak miałam... 

Czytaj dalej »

czwartek

#23 Dziennik Bridget Jones dziecko





   Gdy zapada zmierzch wyłania się z Ciebie stworzenie, które domaga się przytulenia, pragnie ciepła, pragnie uwagi i chce przeczytać dobrą książkę. Tak na większość z nas działa jesień, ta okropna, która bywa bardziej emocjonalna niż kobieta podczas zakupów. Cóż na przytulenie nic nie poradzę, no chyba, że masz kota? To wtedy weź tego kudłacza na kolana i tul. Jeżeli zapragniesz ciepła, wyciągnij te ciepłe skarpetki, kocyk albo po prostu zrób sobie gorącą czekoladę. Bo nic tak nie poprawia humoru, jak gorąca czekolada, a jak wiadomo ona idzie tylko w cycki, bo to kakao, to bardziej dla zdrowia, ale nie przesadzaj z jej ilością! 

Czytaj dalej »

środa

#22 Prosektorium to również walka z emocjami...





   Ale niech się ich panienka nie boi, oni krzywdy już nie zrobią. To spadło na nich tak nagle, przeszli przez tajemniczy tunel, widzieli jakby się wznosili i patrzeli z boku na to, jak umierają. Bo z każdą śmiercią jest jak z liściem, który wiruje w swym tańcu, kiedyś opadnie i ktoś tajemniczo powie koniec. Tajemniczy sznur zostanie przecięty i te korale spadną na podłogę, bezie słychać ich tylko brzdęk o podłogę. Powiedział ze spokojem, spoglądając na Nataszę. 

Czytaj dalej »

wtorek

Kalendarze adwentowe 2017/ Edytowany




  To, że się zbliżają, czuć coraz bardziej. Powoli wkraczają świąteczne prezenty na półki sklepowe, by nas przyzwyczaić do tego, że już są i czekają. Gdzieniegdzie śnieg zaczyna już tańczyć za oknem i okazywać swe oblicze. Ale i tak najbardziej wszyscy czekaja na kalandarze adwentowe, więc postanowiłam zrobić małe zestawienie, które będę co chwilę edytować, gdy tylko znajdę nowy. Obstawiacie która marka była pierwsza?
Czytaj dalej »

niedziela

Gdzie kupować książki, by nie zbankrutować? Odpowiedź jest prosta...





   W panujących czasach gdzie możemy wszystko kupić z każdego zakamarka świata, możemy mieć teraz natychmiast każdą rzecz, ale są pewne rzeczy, na które warto zapanować. Poczuć się jak dzika wiewiórka otrzepująca się z okruszków bułki i pędzić przed siebie. Ale nie o wiewiórkach będzie a o książkach, czyli gdzie można tanio je kupić i nie przepłacić. Kupuję często książki przez internet, no chyba, że coś chcę teraz natychmiast, jadę do księgarni i kupuję. 

Czytaj dalej »

czwartek

Idealne ciało, perfekcyjny makijaż i idealna dieta istnieje!




     Każdy z nas czego pragnie, jedni pragną chwili spokoju, by nią się delektować. Jeszcze inna grupa, pragnie być obrzydliwie bogata. Jeszcze inna pragnie być idealna, za wszelką cenę i nie zważając na nic. Przerysowuje swój ideał na swoje życie, porównuje się do innych, zapominając o jednej najważniejszej rzeczy. Bo ideały nie istnieją, istnieją tylko w wyobraźni, która często płata figla, bez programów graficznych ten ideał jest nieidealny i one istnieją tylko w książkach. Wiele kobiet i mężczyzn spoglądając w media społecznościowe popada w kompleksy, tak to jest, gdy ujrzymy wysyp zdjęć idealnych sylwetek, idealnych twarzy, przepięknych makijaży i tych perfekcyjnie czystych domów. 
Czytaj dalej »

wtorek

#21 Po prostu bądź, trwaj przy mnie...





   Życie jest jak kolejka, zaczynasz od małej kołyski, jesteś prowadzony przez życie. Pokazywane są Ci różne emocje, najbliższe otoczenie, lecz to twoja decyzja, jaką drogę obierzesz. To twoja decyzja czy w odpowiednim momencie znajdziesz się na odpowiedniej stacji i czy wsiądziesz do odpowiedniego wagonika. Bo jeżeli go przegapisz, drugi raz ta sama okazja się nie nadąży. Wie o tym doskonale Paulina, która motywowana przez swoją nauczycielkę obiera prawidłową drogę. Pragnie życie chłonąć całymi garściami, pragnie iść na studia i pragnie uczyć się w mieście. Na przeszkodzie stają jej rodzice, którzy już dawno temu wybrali jej partnera życiowego, zaplanowali ślub i to, że zostanie na wsi, by móc zajmować się gospodarstwem. 

Czytaj dalej »

poniedziałek

Zaczarowana modna jesień, podążaj przez świat z królikiem...





   Czy kobiety o większym rozmiarze muszą być skazane na ubrania bez wyglądu? Oczywiście, że nie, wystarczy dobrze poszperać w sieci. A znajdziemy zmysłowe koronki, przepiękne bluzki i fikuśne fasony. 

Czytaj dalej »

piątek

#20 Pozwól jej zawładnąć swym światem na chwilę...





    Dzieci mają ogromną wyobraźnię, która nie zna granic. Potrafią z niczego wyobrazić sobie, a to siedzącą, drzemiącą pod ich łóżkiem czarownicę. Bo gdy tylko postawią nogę na dywanie, ta je wciągnie w swój tajemniczy świat, by zaraz z otchłani ciemności pojawił się potworek niewielkich rozmiarów, ochoczo zerkający w ich stronę swymi pomarańczowymi neonowymi oczami. Ale magia dopiero się zaczyna, gdy wejdą na strych to tam dopiero każdy dźwięk, tworzy inny obraz i każdy oddech przypomina co innego. 

Czytaj dalej »

#19 "Ósmy cud świata" czy on istnieje?





    Czasem los bywa przewrotny, przecina nasze drogi z innymi, poznając ich przypadkiem nie zdajesz sobie sprawy jak to za parę lat będzie. A bo pierw po szkole chcesz się wyszaleć, ale pierw rozsyłasz swoje CV po firmach, bo przecież pracę musisz mieć. Jak to tak bez pracy? Ciężko trochę... Marzysz o wielkiej karierze, podróżach życia i kiedyś otrzepujesz się jak feniks powstały z popiołu. Budzisz się z tego letargu i uświadamiasz sobie, że twoi rówieśnicy mają już dawno dzieci, rodzinny, dwa koty, psa i własny dom. 

Czytaj dalej »

poniedziałek

Jak cudowny poranek o zapachu róży, a dywan z kolców jej stworzył...





   Czasem zmęczenie wypisane jest na twarzy, to po jej stanie możemy poznać, co nam dolega. Jak na tacy mamy podane co i jak piszczy nam w organizmie, a wszystko za sprawą magicznej mapy. Co poprowadzi drogą krętą i przeklętą, prawdę, która często udajemy, że jej nie widzimy i udajemy, że nam nic nie dolega. Wizyta u lekarza? Brzmi jak zmora i przeraża. Ale warto zadbać o siebie, często zapominamy o prawidłowej pielęgnacji twarzy... Gdy coś kusi i nęci, chcesz mieć to natychmiast, bo twe oczy robią się jak pięć złotych i błyszczą jak miliony monet. Przez pewien czas chodziła za mną marka, polska zwana Make my bio. Przez przypadek może i celowy los sprawił, że w moich rękach wylądowała woda różana. Może być stosowana jako tonik i... Ale pierw garść informacji o tej wodzie. 

Czytaj dalej »

niedziela

Gra pozorów czy normalność? Oto jest pytanie...




   Tak wiem miał być inny dziś wpis, ale naszła mnie pewna refleksja. Zostałam zapytana Co chcesz na święta?” Pewnie myślisz sobie że jest jeszcze do nich pełno czasu, pewnie że tak, ale... Za chwilę nim się obejrzysz porządnie dziewiąta kartka z kalendarza spadnie jak ten liść barwny zdobiący drogę. Wesoło migające lampki i ochoczo nastrajające nastrój melodie, które w każdym sklepie mają wpłynąć na nasz psychikę, by jak najwięcej kupić. Ale nie o tym miało być, wracając do tematu. 
Czytaj dalej »

czwartek

#18 Zatańczysz sama czy z nim? Wyrafinowane piękno to...





   Jeżeli bym miała Ci powiedzieć jak smakuje miłość, najlepiej by ją zobrazowała kawa. Idealnie pobudza do dalszego działania, dodaje skrzydeł i zawsze jest, ale najlepiej o tym wie Zosia Krasnopolska. Wzorowa uczennica, która pragnąc spełnić wysoko postawioną wysoko poprzeczkę przez rodziców. Dodatkowe zajęcia, które musi mieć oraz wysokie oceny, w gronie rówieśników nazywana jest kujonkom. Ale zapominają, że czasem nauka przychodzi sama, niektóre przedmioty wymagają wsparcia i wtedy ochoczo rodzice posyłają swe pociechy na korepetycje. 

Czytaj dalej »

niedziela

#17 "Dziewczyny z Solidarności"


  


     Jedenaście kobiet, których się nie podało. Były zastraszane, szantażowane, ich dzieci były zamykane, bo nie chciały iść na współpracę. Kolejna książka Anny Herbich, druga, którą miałam okazję czytać pierwsza zaś były „Dziewczyny z Powstania". Podobała mi się bardzo, ale za późno ją przeczytałam, bo pierw poszłam do kina na film „Miasto 44” a później przeczytałam książkę. A powinnam zrobić odwrotnie, ale... 

Czytaj dalej »

czwartek

Skinflex serum do rąk i paznokci w piance





    Lekka jak chmurka, na którą spoglądasz w południe, bajeczna przejrzysta i ciesząca oko. Tak można by powiedzieć o wielu innych rzeczach, ale.. Moją największą słabością są dłonie, może to się wydać śmieszne dla niektórych, bo niezbyt często noszę krzykliwe kolory na pazurach, ale zawsze odżywka czy też cielak pasie się na płytce, także krem do rąk obowiązkowy jest u mnie. Mogę zapomnieć powiesić prania czy też jego wstawić, ale o kremie nie zapomnę. Tak nawiązując do pralki, ostatnio z rana chodziłam i zastanawiałam się, bo czegoś zapomniałam. No tak wparowałam do łazienki, patrzę na pralkę i pranie! 

Czytaj dalej »

poniedziałek

#16 "Pensjonat marzeń"





   Każda kobieta to osobna historia, pisana przez życie i to jak jej los się potoczy. Jedne mają bajeczne życie na zdjęciach, a w rzeczywistości? Hm nie mnie to oceniać... Ideały nie istnieją, istnieje za to przyzwyczajenie, samotność, rutyna i nasza codzienność. Nie tak dawno opisywałam, książkę "Szkoła żon", jeżeli przegapiłaś, musisz koniecznie go przeczytać. A następnie wrócić do czytania dalszej części wpisu, pewnie zadajesz sobie w tej chwili pytanie dlaczego? Bo "Pensjonat marzeń" jest kontynuacją części pierwszej, a nie chcę by ktoś mnie oskarżył, że zabrałam frajdę z tej książki. 
Czytaj dalej »

piątek

#15 "Szkoła żon"




   Pewnie nie raz poznałaś to uczucie, gdy czytasz książkę i wczuwasz się w nią aż tak, że czujesz się, jakbyś obserwowała bohaterów przez lustro weneckie. Nie raz i nie dwa razy tak miałam, przy pewnych książkach czuję się jakbym ja tam była, próbuję sobie wyobrazić te różne zapachy i ten klimat panujący. „Szkoła żon” z ponoru może wydawać się powieścią idealną dla feministek, które będą mogły wylać wiadro pomyj i... Nie, nie i jeszcze raz nie, to nie ta bajka i nie ten klimat. Pewnie kojarzycie ogromny fenomen, który doczekał się ekranizacji, tak chodzi o te pięćdziesiąt torebek szarości.
Czytaj dalej »

poniedziałek

#14 "Ponad wszystko"






  Półmetek za nami, świadczą o tym nie tylko wylewające się z gazetek czy też sklepów przybory szkolne, ale pogoda jest znacznie ładniejsza. Po prostu franca przyodziała się w zieloną kieckę w grochy i strzela fochy, ale tylko w nocy... Jeżeli miałabym wskazać idealną lekturę na wakacje to konieczną jej cechą jest lekkość, delikatnie cię wciagnie, ale nie aż tak byś musiała obgryzać pazury z nerwów... 

Czytaj dalej »

piątek

Zapomniał, jak to się robi...





     Zapomniał, jak to się robi. Zastał pustkę w swoim umyśle, taką samą jak ten pokój hotelowy co się w nim znajdował. Usłyszał delikatnie zbliżające się kroki i energiczne zastukanie do jego drzwi, ze zdziwieniem w oczach i przerażeniem, bo ten cholerny krawat jest nadal niezawiązany. Odparł pewnym głosem „Proszę wejść, otwarte”, zabrzmiało to bardziej jak śmiercionośne słowa niż miłe zaproszenie do przekroczenia jego terytorium. Drzwi delikatnie zaskrzypiały i ujrzał rudą piegowatą kobietę, w białym uniformie z nieśmiałym uśmiechem powiedziała-Dzień dobry, jaaa chiałaaam tylko sprrrawdzićć czy Panuu nie brakuje ręcznikóóów, przepraszam. - Jak szybko się pojawiła tak szybko zniknęła, bo ujrzała jego w białej koszuli, z krawatem na szyi i w bokserkach. I tak się domyślił, że chodzi o te skarpetki co miał na sobie, mało kto je widział, bo jak pokazać kobiecie różowe skarpetki z atomówkami i wytłumaczyć, że to normalne.

Czytaj dalej »

wtorek

RHCP w Krakowie - czyli jak to było z tym koncertem






Na samą myśl o wtorku 25 lipca łezka w oku mi się kreci, ale nim dojdę do samego sedna tego wpisu, zacznę od początku. Leniwy poranek ja niczym kot oblany kubłem zimnej wody, spragniona kawy pierwsze kroki kieruję do kuchni gdzie zawsze, ale to zawsze czeka na mnie czajnik wypełniony pół litrem wody. By móc rano wstawić wodę i nie myśleć że przypalę tego dziada, zresztą ja z samego rana nie myślę, póki nie napiję się kawy. Dwa różne śniadania, które trzeba zrobić, ale zazwyczaj kończy się na jednym, bo moja owsianka kwitnie do południa aż skleroza odpuści i złącza zatrybią że czegoś nie zrobiłam. Fakt śniadania nie zjadłam, ale chrzanić to... Siedemnasty kwietnia dzień w którym, na insta ujrzałam konkurs, w którym do wygrania były dwa bilety na RHCP. Zaryzykowałam, mało kiedy biorę udział w konkursach, ale tutaj stawką było spełnić marzenie swoje skrywane głęboko. 

Czytaj dalej »

Dlaczego warto używać kwas hialuronowy?





    Wiele osób bardzo chętnie po niego sięga i zdobywa coraz większą popularność. Dlatego też postanowiłam napisać co nieco o tym kwasie, występuje w każdym żywym organizmie. U człowieka występuje w stawach, skórze oraz w oku. Możemy spotkać się z oznaczeniem jego jako HA, jest to mukopolisacharyd (wykazuje działanie nawilżające oraz zmniejsza możliwość podrażnień i uczuleń). Jeżeli miałabym napisać jego jedną najważniejszą cechę to jest to zdecydowanie to wiązanie wody w organizmie. Nie bez powodu kwas ten nazywa się eliksirem młodości, bo potrafi zachować w organizmie odpowiednie nawilżenie, zyskuje nie tylko nasz wygląd, ale również samopoczucie jest lepsze.

Czytaj dalej »

niedziela

Profesjonalna pielęgnacja w domowym zaciszu





   Najprostsza pielęgnacja włosów to ta, po którą sięgamy, pomimo znajdujących się u nas na półce nowości kosmetycznych. Ostatnio jedną z takich nowości był mokry lakier/ żel z ekstraktem z jedwabiu. Markę tą znam od ponad dziesięciu lat, zawsze ratowała z opresji moje włosy nawet, wtedy gdy zawodził hardcorowy lakier od Schwarzkopf. 

Czytaj dalej »

sobota

Wakacyjna kosmetyczka



   W życiu każ­dego czło­wieka nad­cho­dzi zawsze ta chwila, gdzie z nosa ciek­nie nam gil do pasa a ręka­wem bluzy wycie­ramy łzę tęsk­noty. Tęsk­noty za wol­nym, za upra­gnio­nym urlo­pem i zatym, coo ma dopieronastąpić. A z marzeń nie jed­nej oso­bie pociek­nie nam łza, bo nie­jedna osoba by chciała zobaczyć Dominikanę czy TelAviv. W tym roku nie pojedziemy w miej­sce egzo­tyczne, nie poje­dziemy tam gdzie jakaś star­sza „dama” będzie w kitku zaja­dać swe wysu­bli­mo­wane kanapki, nie pojedziemy tam, gdzie słońce nam rozja­śni włosy zaraz po kąpieli solą mor­ską. To gdzie poje­dziemy? W podróż życia i w najdroższą podróż życia to lek­cje za sponsorujeje nam kolejka, która wiecz­nie ma opóź­nie­nia. Ale dość tego narze­ka­nia, czas na panny zapom­ninalskiej prze­gląd kosme­tyczki.
Czytaj dalej »

środa

Mgiełka do ciała herbata z owocami lata





   Lato w pełni się zadomowiło, chociaż czasem pogoda lubi spłatać figla i zachować się jak kobieta, czyli czasem słońce czasem deszcz. Sezon na najlepsze owoce trwa, ostatnie podrygi truskawek, słodki i kuszący arbuz czy też przepyszne maliny, czy jagody... A to tylko parę rzeczy, które czekają na nas w sklepach i w warzywniakach, podczas takich tropików nie stosuję perfum, bo raz są za ciężkie moje zapachy, więc stawiam na mocno pachnące balsamy do ciała oraz na mgiełki do ciała. Jedną uwielbiałam z Balei, ale no nie odłożyłam ją na bok, po każdym jej użyciu czułam się jakbym śmierdziała i przez tydzień się nie myła (taka przenośnia z tym niemyciem!).


Czytaj dalej »

niedziela

Katolik (nie)tolerancyjny i homoseksualiści





   Ostatnio siedzę z boku i przyglądam się co wyprawiają ludzie. Czasem mam chęć wrzasnąć i wyrazić swoje głośno zdanie, ale szkoda słów na ameby umysłowe, które są około 700 lat za murzynami. Za nim dostrzegą i zaczną być bardziej tolerancyjni przeleci siedem pokoleń w ich rodzinie. Nim dojdę do tego tematu, chcę Ci przedstawić parę zagadnień którymi dziś będziemy się posługiwać i które także dadzą Ci inne światło na te słowa. Tak większość ludzi używa wielu słów nieznający ich znaczenia...

Czytaj dalej »

poniedziałek

#13 "Światło które utraciliśmy"






   Są książki, które utkwią na długo w pamięci, bohaterów nie chcesz opuścić na chwilę i nawet gdy zamkniesz ostatnią stronę, czujesz się jak rozbite lustro na części pierwsze. Dwa dni później próbujesz sięgnąć po kolejną, by zatopić swą wyobraźnię w czymś innym, ale nie możesz, masz kaca książkowego... 

Czytaj dalej »

sobota

Nastolatki i wakacyjna praca...




   Czasy się zmieniają i dzieciaki naprzód idą, wakacje a za ich sprawą nastolatki poszukują pracy. Ostatnio poszukiwałam osoby do wychodzenia wieczorami z psem, trochę ogłoszeń na różne serwisy ogłoszeniowe dałam oraz także dla tych, co pchlarzy kochają. Odzew był, ale...
Zaczynając od początku, pierwsza wiadomość od dziewczyny cud miód brzmiała „Kocham zwierzęta i zrobię dla nich wszystko, zapewniam kompleksową opiekę. Chętnie zaopiekuję się Pani czworonogiem i zabiorę go codziennie na trzy cztery godzinny spacer.” Czytając tę odpowiedź zamurowało mnie, bo jak starszego psa można zabrać aż na taki maraton, gdzie w połowie padnie na ziemię wytka język za swą paszczę i padnie na chodnik. A nosić go trochę ciężko, bo swoje waży, wiec dziewczynie odpisałam, że wchodzi w rachubę spacer maksymalnie godzinny, dostałam odpowiedź, że zgoda, ale płacę jej jak za cztery godziny. Jeżeli myślisz, że na tym był koniec, to się mylisz. Później dostałam wiadomość od chłopaczka jak sam o sobie napisał miał piętnaście lat, chciał sobie zarobić na nowy telefon i jego podstawowe pytanie brzmiało czy mam w domu WiFi...
Kolejna była dziewczyna nawet wszystko ugadane miałyśmy, szesnastolatka jak sama twierdziła chciała sobie zarobić na książki do szkoły. Uwielbiam takich ludzi piszących wprost, o co im chodzi, tym bardziej przebiłam jej stawkę i zaproponowałam więcej. Dwa dni przed jej przyjściem dzwonię do niej dobrze, że zobaczyłam gdzie dzwonię, bo bym dodzwoniła się na Hawanę. Napisałam do niej meila, odpowiedź dostałam trzy dni później, brzmiała mniej więcej, że ta stawka jest za niska, potrzebuje zabezpieczenia finansowego, jeżeli mój pies ją pogryzie oraz że jej rodzice chcą pit ode mnie, bo ona będzie pracować. Wiadomość od niej czytałam parę razy i tylko odpisałam, że życzę jej powodzenia w poszukiwaniu pracy.
Dalej były również wiadomości, żebym poznała kogoś i link do profilu na fb oraz że dziewczę przyjdzie do mnie na cały dzień, by poznać psa i mam jej zapłacić piętnaście złotych za każdą godzinę.
Morał z tego tylko jeden, nie opłaca zatrudniać się nastolatków, bo w dupach im się pierdoli.
Czytaj dalej »

poniedziałek

Sposób na relaks w domu...





   Jak skrywana we wnętrzu małży perła, tak jak puszka pandory skryta na dnie oceanu, tak jak ta tajemnicza tabliczka czekolady ukryta przed każdym i czeka na tą gorszą chwilę, by zatopić w niej usta, by rokoszować się chwilą. Chwilo trwaj można by rzec, ale ta chwila to nie tylko ułamek sekundy to od Ciebie zależy jak dany czas wykorzystasz. Relaks? Słowo, pod którym skrywa się wiele zadań, ale najważniejsze to odpoczynek i zrobienie coś dla siebie. Dla niektórych to jest wizyta u kosmetyczki, dla innych przesiadywanie cały dzień w piżamie i skakanie jak pchła szachrajka po kanałach telewizyjnych, ale o gustach się nie dyskutuje. Każdy z nas jest inny, każdy ma inny sposób na relaks i ja też. Często pada pytanie „A ty jak się relaksujesz?” Czasem na odczepnego mam ochotę powiedzieć, że rozkoszuje się widokiem sunącego mopa po podłodze, sprawiającego, że oddziela się warstwa brudu od czystości i nieskazitelności. Serio? Żartuję! Ha

Czytaj dalej »

czwartek

Wakacyjny horoskop






   Delikatny powiew wiatru zwiewający jej uroczo sukienkę, on dyskretnie zerkający na nią oboje w siebie wpatrzeni, ale każde boi się odezwać i zrobić ten pierwszy krok. Yyy serio? Takie bajki to tylko w romansidłach tanich, gdzie Gertruda trzyma swojego zbrojeniowego zwierzaka na lepsze okazje, a Alojzy ślini się na piankę byle Helenka nie dostrzegła tego i nie dała ścierą po dupie. Grono ekspertów zapatrzone w gwiazdy, przez tydzień czasu obserwowało je i ujrzeli czarownicę, trzepaczkę i małą śnieżycę. Co z tego wynikło? Wakacyjny horoskop, nie koniecznie miłosny, ale gdzieś ziarnko piasku wpadło i mruga tym ślepiem. Więc pamiętajcie eksperci radzą z przymrużeniem oka czytajcie, może to się sprawdzi zobaczymy. 
Czytaj dalej »

sobota

Warzywna poezja czyli muffiny warzywne





  Jedna drugiej zawsze jest nierówna, każda w smaku inna a z wyglądu coś kusi coś zagada, ale i tak będzie kusić. Słodkie? Nie, czas na muffiny warzywne. Do wykonania ich nie trzeba być mistrzem kuchni wystarczy godzina, by je przyrządzić.

Czytaj dalej »

piątek

Instagram w pigułce czyli twoje życie jest do...





   Tak rzygam tęczą, to będzie najtrafniejsze określenie tego i tego miejsca, miał być wpis kosmetyczny, ale on nie zając nie ucieknie i poczeka. Jutro pewnie się pojawi, fotki obrobione czekają tylko by dodać je do wpisu, ale to jutro nie dziś. Tak siedzę i dumam czy robić sobie nowe hybrydy, czy dopić tę kawę co jest dawno zimna i są zimnością morozi, lecz pobudza do myślenia. Tak spoglądam w telefon i myślę sobie zajrzę na instagram i rzygam tęczą. A bo to miejsce sprowadza się tylko do jednego, do czego o tym po kolei.
Czytaj dalej »

#12 "Ogród małych kroków" czyli jak to jest patrzeć na świat...




    Gdy tracimy najbliższą osobę czas zaczyna nam się przelewać przez palce dni mieszają się z nocą i najgorsze tracimy rachubę czy minął rok, czy tydzień. Prócz tego, że pogrążamy się w smutku zapominamy o najważniejszym o rodzinie, to ona jest istotna, ale za każdym razem, gdy przejdziemy się po domu jego ulubiony kubek czy list zaadresowany do niego będzie przypominać o nim. 
Czytaj dalej »

#11 "Kiedy odszedłeś" miałeś plan inny a...





       Są takie chwile, że wspomnienia wracają wraz z melodią, którą gdzieś przez przypadek usłyszymy, mamy wtedy ochotę usiąść i rozkoszować się ich ciepłem. Powrócić na chwilę do tych chwil, ale czasu nie da się cofnąć biegnie on dalej, nie czeka i nie ogląda się za siebie. Tylko ciche tik-tak oznajmia nam rytm dnia, nim zmrok zapadnie usłyszysz cudowny śpiew. 

Czytaj dalej »

Nowa lista obowiązkowych lektur





  Tyle się mówi, że czytelnictwo spada, ale zawsze znajdują „złoty” środek, by ten procent zwiększyć. Ale wiecie co, jeżeli będziesz czytać parę stron dziennie przeczytasz w ciągu roku parę książek. Wiele się mówi o tym, że dzieci mało czytają i więcej czasu spędzają przed telewizorem oraz że lepiej posługują się smartfonem czy też tabletem. To boli aż za bardzo... To rodzice dają przykład dzieciom, że warto czytać albo nie czytać, wiele się mówi też o nowych lekturach szkolnych, bo jest ich za dużo. Ale zaraz zaraz czy one są aż tak straszne? 




  Nie, wystarczy trochę pomysłu i fantazji na to jak czytanie książki usprawnić. Wybaczcie zapomniałam 79% rodaków nie ma fantazji, bo nie czyta książek, nie mają jej, bo są za leniwi i zbyt „zmęczeni". Lepiej jest pograć w jakąś kiepską gierkę i udawać się, że jest się zmęczonym, oszukujemy siebie i wszystkich dookoła. Bo jeżeli byśmy chcieli to przeczytali te pięć książek w roku, przyjemniej jest zmęczyć oczy książką i poczuć jak ona pachnie. Tak uwielbiam wąchać książki! 





  Wracając do lektur i cofając się x lat wstecz, przyznaję się nienawidziłam mojej nauczycielki od języka polskiego, bo kładła nacisk na lektury i na wiersze. Miała po prostu takiego pierdolca, tłukła nam do głowy tyle ile się dało... Nie chcesz czytać lektury masz dwóję, ale nie przeszkadzaj na lekcjach, może i to nie było sprawiedliwe, ale pomagało. 




  Nawet potrafiła wyłapać kto czytał które streszczenie i w jakiej ilości, była wredna ciekawska, a zarazem chciała nam przekazać to, co miała najcenniejsze wiedzę. Którą wiele osób nie doceniało, ja zresztą też, ale dzięki niej potrafiłam podważyć argumenty nauczycielki. Pokazać jej inny punkt widzenia, jak to wygląda z mojej strony i za każdym razem słyszałam „Masz rację, siadaj i się nie odzywaj". Tak samo, jak zdawałam egzamin poprawkowy z języka polskiego, czemu go miałam? Bo lekcje zaczynały się o 7:30 a ja wolałam się wyspać niż tak wcześnie wstawać. Niektórzy mieli kłopot z zagadnieniami, które padały podczas tego egzaminu, ale ja nie bo miałam swoje własne zdanie i potrafiłam udowodnić swój punkt widzenia. To jak wygląda oczami młodszej osoby niż dyrekcja itp. Zdałam na pięć, tylko najbardziej mnie rozśmieszyło pytanie „To dlaczego nie chodziłaś na lekcje". No jak to dlaczego? Bo spałam przecież ha! 






   Później ta lekcja nie była nigdy pierwsza, cofając się wstecz na myśl o lekturach szkolnych, wracam do nich z uśmiechem. Nie rozumiem tego bojkotu rodziców, którzy twierdzą, że ich dzieci nie poradzą sobie z taką ilością lektur. A przecież wystarczy usiąść z dzieckiem i poczytać mu, potraktować to, jak formę zabawy. Nie są to jakieś straszne lektury, tylko bardzo fajne książki! Wiele z nich uwielbiałam, ale ubolewam nad tym, że uzupełniające będą takie jak „Alicja w krainie czarów”, „Tajemniczy ogród”, „Księga dżungli”, wybrana powieść Kornela Makuszyńskiego, „Ania z Zielonego Wzgórza”, „Pamiętnik z Powstania Warszawskiego". I jeszcze parę pozycji by się znalazło, są to książki, które wnoszą do życia garść fantazji oraz przekazują nam pewne przesłania życiowe. Owszem są książki, które ciężko się czyta, ale nie ukrywajmy, jeżeli rodzic dziecku nie pokaże jak świat książkowy wygląda to żaden audiobook nie pomoże. Bo będzie to pamięć ulotna, najlepiej jest dotknąć, powąchać i zapamiętać... 






  Wiele osób będzie miało sprzeczne zdanie z moim, ale zapytam wprost ile książek przeczytałeś w życiu? Bo ja więcej niż masz aktualnie w domu, od małego mi towarzyszą, nałogowo kupuję nowe tytuły i zawsze przeżywam każdą książkę. Cała lista lektur dostępna u niestatystyczny.pl 


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia