Barwa Selfie time x3





   Gdy nie chcesz się malować, a chcesz wyglądać pięknie a do tego masz cerę mieszaną lub tłustą? Jeżeli dwa razy odpowiedziałaś tak, ten wpis jest dla Ciebie obowiązkowy. Dlaczego? Zdradzam dziś sekret na piękną buzię. W dobie kosmetyków gdzie królują z Azji i są nazywane must have, sięgam po nasze rodzime produkty. A mamy marek do wyboru do koloru, można by powiedzieć śmiało, że wielu producentów stanęło w miejscu i nie dbają o nic. Obiecują cuda na kiju a tak naprawdę wychodzi z tego wielkie rozczarowanie. Jeżeli mam wybrać kosmetyk do twarzy sięgam po sprawdzone swoje produkty, nie ukrywam po nowości sięgam sceptycznie. Dlaczego? Nie raz się przejechałam, nie raz leczyłam to dermatologicznie i nie raz nie mogłam na siebie patrzeć w lustro, bo tak miałam... 




   
   Już jakiś czas są dostępne na rynku te trzy produkty, pianka do mycia twarzy, krem upiększający oraz maseczka na noc. Pianki nie użyłam ani razu, więc o nie nie wspomnę ani słowa, jestem wygodna lubię micele. Dobra kocham je nad życie! 






   Maseczki nie używałam zgodnie z przeznaczeniem, raz użyłam jej na noc i nie był to efekt, którego bym oczekiwała. Bo zostawiła na skórze mocny film oraz nawilżenie, gdzie makijaż z rana spływał z twarzy. Więc zmieniłam ją na dzień, po prostu podczas sprzątania nakładam ją na trzy godziny maksymalnie i po tym czasie zmywam. Po pierwszym użyciu zaobserwować można wygładzenie i przyjemne nawilżenie, a także, jeżeli masz rozszerzone pory maseczka Ci je zmniejszy do zera. Po paru użyciach i regularnych, dzieje się magia! Wyregulowane wydzielanie sebum, błyszczenie możesz pożegnać białą chusteczką i dać mu czerwoną kartkę by nie wracało już nigdy... A także ten cholerny naskórek co się czasem łuszczy, zanika. Bardzo fajny produkt, ale nie na noc w moim przypadku. 






   Gorszy dzień? Nie z nim, nie pozwoli on byś mogła być smutna, gdy spoglądasz w lustro. Delikatnie rozpieści twą skórę, nadając jej blasku, zmatowi i nada jej innego wymiaru. Tak będzie najłatwiej i najprościej o nim napisać, uwielbiam go! Nie uczula, nie zapycha a co najlepsze nadaje się jako baza pod makijaż. Po użyciu cera jest promienna, wygładzona i promieniej w oczach. Bez niego nie wyobrażam sobie teraz dnia...




Copyright © Sklerotyczka