Nikt kto tu wchodzi, nie wyjdzie niezmieniony. Nieuprawnionym wstęp wzbroniony...







   Na paluszkach skrada się, delikatnie próbuje otworzyć zakazaną furtkę, zważając na każdą inną istotę i pragnąc, by nikogo nie obudzić. Powoli, powoli aż po paru minutach udaje jej się otworzyć  bramę. Przed sobą widzi tajemniczą ścieżkę wiejską, sam pach i co jakiś czas pojawiające się drzewo lub skrawek lasu. Ale tajemnicze tabliczki co chwilę się ukazują, więc biegnie coraz szybciej i nie zniechęcają ją do tego, by poprzestać. Weszła na obcy teren na własną odpowiedzialność, kości zostały rzucone raz i nie można ich zebrać.




   Cofanie się w czasie nie istnieje, to czysta fikcja literacka. Przed jej oczami powoli zza mgły wyłania się stary drewniany dom z duszą, duszą nie bez powodu. Obok stajnia, bo przecież dziadkowie tam właśnie trzymają swoje zwierzęta, obserwuje jak rodzeństwo bawi się tajemniczymi zabawkami i odkrywa zabawkami. Powoli cofa swe myśli i pamięta jak Kendra i Seth nie chcieli jechać do dziadków, a oni mało chętnie postanowili się nimi zaopiekować przez dwa tygodnie. Seth niczym nieustraszony chłopiec, łamie zasady postawione przez dziadka. Przekracza las... Ona wraz z nim idzie za nim, za każdym razem czuje te liście i te oczy co ich obserwują. 





   Bo w tym lesie nic normalne nie jest, jeden krok za daleko a katastrofa się wydarzy. Z ciekawości idzie dalej, zauważa chatkę a w niej wiedźmą co próbuje go nakłonić by wszedł do niej na herbatkę ale może rozwiązał supełek. Bo tak długo się z nim męczy, ręce odmawiają posłuszeństwa... Chłopiec wystraszony ucieka, ona za nim, bo chce poznać jego reakcje. Kendra zaś w tym samym czasie odkrywa, do czego pasują tajemnicze klucze, które dostała w prezencie od dziadka. Odkrywa tajemnice, bo jest ciekawa, ale ostatnia płata figla... Seth zauważa następnego dnia, roznoszone tajemniczą białą ciecz w rynienkach zostawianą dla owadów. A te ochoczo w niej się taplają, wypijają i reszcie przekazują nowinę. 





   Gdy raz przekroczysz bramę Baśnioboru, twój świat zmieni się. Zmieni się punkt patrzenia i zaczniesz na wszystko inaczej patrzeć. Czyta się ją błyskawicznie, ale to tylko jeden tom, jest jeszcze ich cztery, a ostrzę sobie ząbki na nie... Żałuję jednego! Że takich książek nie było jak byłam młodsza, przepiękna i nieznająca granic książką. Idealna na prezent dla dzieci +9 lat, oczywiście dla tych dorosłych ideał. Bo nie od dziś wiadomo, że dorośli to takie duże dzieci, tylko trochę za dużo drożdży zjedli i maskują się doskonale. 







    Jeżeli wahasz się nadal czy warto ją przeczytać, to powiem tyle. W niej znajdziesz odpowiedzi na takie pytania, dlaczego stodoła podskakuje? Kim jest Hugo? Dlaczego ostatni supeł wypuści mrok na ziemię? Dlaczego kura, przekazuje wiadomości za pomocą ziaren? I kiedy ujrzysz wróżki?



Copyright © Sklerotyczka