piątek

#3 Co obejrzeć na Netflixie?



    To już trzecia, ale i nie ostatnia odsłona cyklu "Co obejrzeć na Netflixie?" Bo nie oszukujmy się, ale tam jest co oglądać na tej platformie. Jedne produkcje lepsze, drugie mniej udane ale i tak z ciekawości zobaczymy o co tyle krzyku. Tym razem będzie inaczej, będą dominować trochę seriale ale wszystko dlatego że skończyłam je oglądać. A że teraz robię sobie przerwę od książek, więcej czasu spędzam na tej platformie to i mam o czym pisać... Standardowo już, od jakiego wieku zalecany jest film/ serial/ bajka oraz krótko o nim samym bez przynudzania, a także bez spojlerowania. 


Czytaj dalej »

czwartek

#1 Gdzie kupić tanie książki?




   Chwila po świętach, ale kto z was nie dostał pod choinkę żadnej pożądanej nowości książkowej. Niech pędzi do Biedronki, bo od dziś (27.12) zaczął się kiermasz książek. Sporo nowości z tego roku, sporo kryminałów i pozycji dla dzieci. Niektóre z nich to są kieszonki, niektóre wydania standardowe. 
Czytaj dalej »

środa

#75 "Strefa skażenia" Richard Preston




   Czy istnieje coś gorszego niż ebola? Wiele osób będzie sądzić że tak. Ale to właśnie ten wirus, sieje spustoszenie. Powoduje najwięcej ofiar, nie ma na niego leku i czy kiedyś wymknie się spod kontroli? 
Czytaj dalej »

poniedziałek

Ben&Anna, naturalny dezodorant na bazie sody


Ben&Anna, naturalny dezodorant na bazie sody


   Jakby ktoś mi pół roku temu powiedział, będziesz używać naturalnych dezodorantów. Postukałabym się w łep i zapytała się, czy przypadkiem gorączki nie ma? No właśnie, a jednak to się dzieje naprawdę. Ben&Anna nowa marka, pierwsze spotkanie z ich dezodorantem naturalnym na bazie sody. Ale czy to będzie pierwsze i ostatnie?
Czytaj dalej »

niedziela

Jak zrobić bułki?


Jak zrobić bułki?


    Codziennie każdy z nas zjada, chociaż jedna bułkę. Nie oszukujmy się, sklepowe nie smakują jakoś wybitnie dobrze. Jak zrobić domowe bułki? Nie jest to skomplikowane, mogę wręcz powiedzieć że proste. Bo skoro mi się udało, a nie mam jakiegoś wybitnego talentu kulinarnego, zazwyczaj on składa się z tego że eksperymentuję i próbuję. Jak się uda to się uda. A jak nie? Trudno się mówi, dalej próbuję. Do tych bułek robiłam dwa podejścia, podczas pierwszego wykorzystałam mąkę kukurydzianą, ale muszę go trochę podrasować i dopiero wtedy podam. 
Czytaj dalej »

piątek

#2 Co obejrzeć na Netflixie?



co obejrzeć na netflixie?


    Weekend przed nami, zazwyczaj każdy zada sobie pytanie. Co obejrzeć na Netflixie? Nie oszukujmy się, oni mają monopol i bardzo dobrze. Korzystam z Showmaxa, platformy hbo i z wspomnianego wyżej Netflixa. Która wypada najlepiej? To będzie za tydzień.
Ostatnio u nich coraz goręcej, coraz lepsze produkcje nam proponują byśmy obejrzeli. Ale które warto obejrzeć? Parę typów mam, parę niewypałów było i też takich co po piętnastu minutach, darowałam sobie. Co obejrzeć?  
Czytaj dalej »

środa

#74 Wystarcza jedna sekunda, ale czy mi wybaczysz?


wybacz mi gabriela gargaś


    To że słowa tną bardziej niż brzytwa, nie raz mogliśmy sami się przekonać. Ale czy skrucha, połączona ze słowami wybacz mi, podziała? Kolejne spotkanie z twórczością Gargaś, za każdym razem mam ochotę na więcej. Dlaczego? O tym wszystkim opowiem po kolei. 
Czytaj dalej »

poniedziałek

Mikołajki dla grzecznych blogerek

     
paczka mikołajkowa


    Mikołajki za nami, zazwyczaj to dzieciom rodzice dają podarunki. Udając że to święty Mikołaj, zostawił swe podarki dla grzecznych dzieci. Ale wśród tego wszystkiego, miał wysłanniczkę Anetę która zorganizowała wymianke paczek na Mikołajki. Można śmiało powiedzieć że przez chwilę, każda z nas miała okazję poczuć się jak małe dziecko. Radość, emocje i niespodzianka. Wszystko to zaczęło się w październiku, gdy pierwsze liście zaczynały przybierać dziwne barwy na liściach. Tajemniczo opadać na ziemię, wiadomość poszła na instastories. I taki to początek bajki... Ale co skrywała w swym wnętrzu paczka? Czas pokazać, trochę po komentować...
Czytaj dalej »

niedziela

Jak zrobić ciasto rafaello bez pieczenia?


rafaello bez pieczenia


   Nie raz pisałam o ciastach które sama jadam, a przebywanie na diecie bez cukru nie jest aż takie proste. Dlaczego? Bo każdy przepis modyfikuję, tak też powstało ciasto rafaello bez pieczenia. Jak je zrobić? Krok po kroku, wytłumaczę Ci. A także pokażę jakie składniki wykorzystałam, ale jeżeli chcesz możesz zrobić wersję normalną na nią też będzie przepis. 
Czytaj dalej »

sobota

Książki idealne na prezent




   Czy idealny prezent istnieje? To zależy kogo chcemy obdarować, ale takim uniwersalnym i przyjemnym prezentem jest książka. Zresztą, książka jest lekiem na całe zło, oczywiście może znaleźć parę alternatywnych, zastosowań dla niej. Ale lepsza ona, niż denne i tandetne kosmetyki pod choinkę. Trochę wiadomości dostałam, jakie polecam książki. Nie chce mi się każdemu odpisywać, co polecam dlatego też tworzę ten wpis. Tak będzie najprościej. Pod każdą grafiką będzie spis tytułów,a także link jeżeli jej recenzja na blogu się pojawiła. Ale jeżeli nie, dlaczego? Bo czeka na swoją kolej. 
Czytaj dalej »

środa

#73 "Kogut domowy"





   Szczęśliwy obrazek? Tatuś uśmiechnięty, matka tak samo i urocze dziecko, które jest grzeczne, słucha i daje rodzicom odpocząć. Do tego owa rodzinka posiada, zwierzątko najlepiej na czterech łapkach. Brzmi pięknie? Oczywiście, ale to jedna wielka bujda i kłamstwo. Bo zazwyczaj uśmiechnięta matka i wypoczęta, to taka która ma sztab opiekunek i czas na wszystko... Wiele razy, widziałam jak niektórzy rodzice przekłamują rzeczywistość. Nie uwierzę, gdy rodzic mówi że nasze dziecko to ideał. Takie to mocno naciągane... 
Czytaj dalej »

poniedziałek

Sklep charytatywny? Co to jest? Gdzie taki znaleźć? I co w nim jest?

    


     Czas płynie nieubłaganie, za chwilę zaczniemy porządki świąteczne. A co za tym idzie będzie mieć pełno rzeczy do wyrzucenia. Będę tak zwane przyda się są one w każdym domu. Odkładane z miejsca na miejsce, i nie ważne czy to są książki czy ubrania. Miejsce cały czas mam zajmują, nie wyrzucamy tego bo nam szkoda. A bo ja mam do tego sentyment. A bo ja to ubrałam na pierwszą randkę. A bo to dziadek zostawił mi w spadku.  I tak w nieskończoność tych wymówek. Powiedz szczerze? Ile tych produktów używałaś w ciągu roku. Wątpię, żeby to był chociaż raz. 
Czytaj dalej »

niedziela

Przepis na pierniczki i na lukier domowy




   Delikatnie kuszą, nęcą nas swym zapachem i rozgrzewają delikatnie serducho. Pierniczki, można zakupić po prostu w sklepie. Albo i też kupić w piekarni lub cukierni. Każdy z nas ma jakieś ulubione, a czy próbowałaś zrobić je w domu? To nie jest takie skomplikowane. Jeżeli ja dałam radę zrobić pierniczki, tobie także udadzą się. Pierwsze co prawda mogą lekko się przypalić, ale to się ukryje. Sprzedam Ci na to parę patentów. 
Czytaj dalej »

czwartek

Wishlista...

 



    Zbliżające się święta to idealna okazją, by pokazać co nam chodzi po głowie. Taka krótka lista, co bym chciała musi się pojawić. Dlaczego? Bo jeżeli nie z mojej listy, chociaż trochę nakieruje zawsze. Na liście nie ma paru rzeczy. Jakich? O tym będzie na samym końcu. Na liście nie ma książek Harrego Pottera, dlaczego? Bo pierwsza część przeczytałam. Ostatnią sobie kupiłam, filmy znam na pamięć, jak kiedyś trafią w moje łapy będzie cudnie ale jak nie, tragedii także nie będzie. Tak nie czytałam tych książek i żyję! Jak wygląda moja lista? Niezbyt długa, niezbyt skomplikowana i moja!

Czytaj dalej »

sobota

Czy mycie podłogi to może być przyjemność?




    Nie oszukujmy się, ale kto uwielbia myć podłogę? Przecież to jest jak za najgorszą karę. Weź nalej płyn do podłóg, koniecznie ten super pięknie pachnący i mega dobrze pieniący się. A gdy tylko ubierzesz skarpetki, zaraz albo zjedziesz po schodach. Albo po prostu wywalisz się, nawet nie będziesz wiedzieć kiedy. Do tego przechowuj tego kija od mopa, do tego szczota czyszcząca co jakiś czas nowa. A gdyby tak to wszystko wywalić? Wyobrażasz sobie te życie? 
Czytaj dalej »

niedziela

Targi książki w Krakowie





   Są wydarzenia, na które czekam z utęsknieniem. Nie są to spotkania z innymi blogerami, bo z tymi najważniejszymi spotykam się bez niczego... Na które wydarzenie tak czekam? Oczywiście że na targi książki, które co roku odbywają się w Krakowie. Może na wiosnę pojadę na warszawskie targi, zresztą to się zobaczy... Będzie zależało, czy mam co czytać i czy przy okazji, jakieś super wydarzenie będzie. Gdy patrzałam w kalendarz, do targów był ponad miesiąc. Nim się obejrzałam, zostały trzy dni. A to bilety ogarnąć, a to walizkę spakować, spisać na listę co chcę zobaczyć itp. Niby wszystko było dograne, ale i tak się nie udało. Z czym? Z książkami, miałam kupić trzy sztuki. A kupiłam znacznie więcej, czy żałuje? Ani trochę, szczególnie tych książek które zostałam namówiona. Ograniczał mnie bagaż, jedna walizka. Ale jak było na targach? 
Czytaj dalej »

piątek

#72 Dwanaście życzeń




    Nie wiem czy to tak samo, jak ja uwielbiasz literaturę świąteczną. Chociaż wiadomo, że każde jej zakończenie kończy się happy endem. To czy święta nie są, jakąś magiczną taką namiastką całego roku? Pełnia szczęścia, gwiazdka która gdzieś  spada, do tego jeszcze wszystkiego dzieci wierzące w świętego  Mikołaja. Póki wierzą, trzeba tą tradycję kontynuować. Bo nie ma nic piękniejszego niż dziecko spoglądając obok. No i patrzące, gdzie to gwiazda spadająca i do tego Święty Mikołaj, który przynosi prezenty? 
Czytaj dalej »

środa

EKOCUDA po raz drugi




Za nami kolejna edycja największych targów kosmetyków naturalnych w Polsce – Ekocuda, które już po raz drugi zagościły w Gdańsku. Wydarzenie odbyło się w dniach 20-21 października na Stadionie Energa i przyciągnęło ponad 8 000 osób. Konsumenci, którzy podczas codziennych zakupów kierują się świadomymi wyborami, mieli wyjątkową okazję poznać z bliska szeroką gamę produktów zachwycających naturalnym, przyjaznym dla skóry i środowiska składem, estetyką opakowań i najwyższą jakością. Targom towarzyszyły liczne warsztaty i wykłady, odkrywające m.in. tajniki zdrowej pielęgnacji.
Czytaj dalej »

piątek

Szybka zmiana koloru z Loreal



    Najczęściej wszystkim kojarzy się zmiana koloru włosów z wakacjami. Ale czy tak musi być do końca? Czy tylko nastolatki, mogę nosić dziwne kolory włosów? Moim zdaniem nie, sama lubię przyszłaś ze swoim kolorem nie lubię jakiś dziwnych ekstremalnie rażących kolor włosów. Bo wtedy wygląda jak skrzyżowanie muchomora z biedronką i do tego z komarem. Tak Jakiś czas temu chciałam zmienić kolor włosów, więc trzeba było rozjaśnić włosy. Kupiłam znienawidzonego syossa, bo nic innego na półce w Rossmannie nie było. 
Czytaj dalej »

środa

Blok czekoladowy bez cukru




  Czy unikając cukru, da się zjeść coś niby słodkiego? Pewnie, że tak. I nie muszą to być owoce, tym razem miałam chęć spróbować zrobić blok czekoladowy. Z cukrem? Nie, ten przepis jest inny. Bardziej zmodyfikowałam go, bo jak czegoś w danym przepisie nie zmienię to nie wyjdzie mi. Więc każdy przepis zmieniam ostro, robię pod siebie i tak jak mi się chce. Co z tego wychodzi? Cuda!
Czytaj dalej »

poniedziałek

#71 Równonoc





   Tęskno spoglądała zza szyby, przyglądała się każdemu, kto przechodził. Każdy, kto spojrzał w jej okno, widział tylko kobietę, która coś przeżyła. Większość uciekała wzrokiem, udawała, że nie znają, przechodzili na drugą stronę ulicy... Zaczynała niknąć w oczach, popadała w obsesję, bo przecież on się znajdzie! Ona to czuje! Tylko oczy zdradzały po niej najwięcej, widać w nich było ile wycierpiała, co straciła, a także jak ją to boli... Ciężko się żyje z tą świadomością, że on już nie wróci. Ciężej żyje się obok człowieka, którego się kochało. 

Czytaj dalej »

sobota

Naturalnie - czyli Ekocuda po raz drugi


fot. Kamila Panasiuk


    Ekocuda po raz drugi w Gdańsku! Już 20 i 21 października, na Stadionie ENERGA w Gdańsku, odbędą się największe w Polsce targi kosmetyków naturalnych – Ekocuda. Polscy i zagraniczni producenci zachwycą jakością, zapachami, a także estetyką wykonania swoich produktów. Z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie. Oprócz możliwości poznania szerokiej gamy produktów, uczestnicy targów mogą spodziewać się również wartościowych warsztatów oraz wykładów w tematyce ekokosmetyków. Wstęp jest bezpłatny. Ekocuda to święto dla miłośników zdrowego stylu życia i uważnych na skład produktów, które kupują. 
Czytaj dalej »

Pachniesz jak kiełbaska




    Jesień. Pięknie wygląda, ale nie oszukujmy się na zdjęciach. Nie przepadam za tą porą roku, kocham zimę! Ale ma ona też swoje uroki, nie tylko sezonowe warzywa czy też grzyby. Ale także to, że można bezkarnie odpalić sobie świecę. Pod wpływem chwili, kupiłam sobie tak YC ogromny słoik. Zachęcona zapachem, w którym zakochałam się od razu! Odpaliłam ją parę raz, początkowo zapach pięknie pachniał. Delikatnie otulał me serducho, topniały lody i jakoś tak przyjemniej. Ale...
Czytaj dalej »

środa

Kalendarze adwentowe 2018




   Nim popłynie nam, doskonale znana melodia i nim pojedzie w świat ciężarówka, zwiastująca jedno. Jedno? Czyli, że ogromnymi krokami zbliżają się święta. A trzeba przyznać, czas leci bardzo szybko, nim zauważymy będziemy narzekać standardowo na śnieg itp. Ja tam zimę kocham! A święta to taki specyficzny czas, jedni go uwielbiają, inni zaś nie cierpią. Kalendarze adwentowe? Jest ich pełno! Wiele marek, nauczyło się po poprzednich porażkach stawiać na coś innego. Ceny niektórych powalają, ale powiedzmy uczciwie. Czy nie kupisz jednego, chociaż? Pewnie, że kupisz. Tym razem, trochę poszperałam tfu trzy dni mi to zajęło i tak wszystkiego na raz nie pokazuję. Bo brakuje wielu znanych marek, wiele jeszcze to skrywa totalnie. Ale za tydzień, pojawi się w tym miejscu aktualizacja nowych kalendarzy, bo niektóre mają swe premiery dopiero w Ameryce. Wspomniałam już, że wiele marek poprawiło się w tym roku. I tutaj piszę o Sephorze, która w zeszłym roku miała w kalendarzu np. pilniczek do paznokci, czy też wstążkę. W tym? Szykuje coś znacznie lepszego... Za to kalendarz Balei słabo wypada, więc daruję go sobie. Rituals nic nie zmienił od zeszłego roku, jedynie szatę graficzną. Chociaż? Może nawet nie. Oczywiście nie pokazuję kalendarzy z alkoholem, bo one niestety nie trafiają do nas. A szkoda, bo panowie by mieli radochę z odkrywania nowego dnia. Sporo w tym roku, kalendarzy dla dzieci. Do wyboru do koloru. Ceny wszystkich kalendarzy wahają się od 25 zł do 600 zł. Nowością w tym roku, jest kalendarz Coty z miniaturkami perfum. I cena nie taka wysoka, bo będzie kosztował około 80 zł. Ciekawi co będzie się działo?

Czytaj dalej »

poniedziałek

Axe dla kobiet





    Axe. Pod tym szyldem zawsze wychodziły kosmetyki dla panów, reklamy dość charakterystyczne i to było tyle. Ale tym razem, marka otworzyła się na coś nowego, zaczęli wypuszczać po kolei kosmetyki dla kobiet. U nas? Są jeszcze niedostępne, może pojawią się późną zimą. Albo dopiero na wiosnę, trochę to dziwne, ale zazwyczaj one pojawiają się trzy miesiące lub pół roku później. Ale czasem wcale lub też, ze zmienionym składem totalnie... Jak wypadają te kosmetyki?
Czytaj dalej »

niedziela

#70 "Ginekolodzy tajemnice gabinetów"




   Są takie książki, koło których nie można przejść obojętnie. Taką jest „Ginekolodzy tajemnicę gabinetów". Od samego początku kusiła, a także ciekawiła. Było i jest o nie głośno, a będzie jeszcze głośniej. Dlaczego? 
Czytaj dalej »

sobota

#69 "Będzie bolało" - sekretny dziennik młodego lekarza





    Jeżeli o jakieś książce robi się mega głośno, to są dwie opcje. Zostało ich pełno rozdanych, by opisać albo jest druga opcja, jest faktycznie taka dobra. Długo śledziłam opinie o książce „Będzie bolało". Wszyscy się nią zachwycali, ale mało kto pamięta książkę taką jak „Pacjentka z sali numer siedem". Również była medyczna, również była pisana w formie pamiętnika ale tylko, że także blog tego twórcy istnieje w sieci. Wracając do samej książki, co o niej myślę?

Czytaj dalej »

piątek

Makijażowe hity i kity




   Makijaż u kobiety? Każdy jest inny, bo każda z nas próbuje co innego podkreślić. A także, coś innego zakryć i odwrócić wzrok na inne miejsce. Co aktualnie stosuję? Parę rzeczy się u mnie nie zmieniło, jeżeli jakiś dany kosmetyk pokocham, pozostaję mu wierna na długo. Ciężko będzie mi to zmienić, no chyba, że zapragnę jakieś drastycznej zmiany. Ale chyba armagedon musiałby nastąpić... Nie lubię skakać z kwiatka na kwiatek, więc mały przegląd makijażowych mazideł...
Czytaj dalej »

czwartek

#68 Druga szansa






   Budzisz się. Zasypiasz. Budzisz się. Zasypiasz. Budzisz się... I tak przez parę dni, nic nie pamiętała. Totalna pustka w głowie, do tego jeszcze jakaś kobieta, twierdząca, że jest jej przyjaciółką i zwraca się do niej „skarbeńku"... Brzmi dziwnie, tak trochę? Zdecydowanie tak. 

Czytaj dalej »

środa

Jak wziąć rozwód cukrem? Czy to się może udać?




     Powiadają, że cukier to biała śmierć. Albo, że twierdzenie, iż jest on szkodliwy jest bzdurą. Gdzie jest prawda? Gdzieś pośrodku. Czy można zerwać, ten dziwny związek z cukrem? Można, ale to nie jest takie proste, bo cukier jest w 95% produktach, które znajdują się w sklepie. Skąd to wiem? Bo sama go odstawiłam, tak za pstryknięciem palców. Pierwsze dwa tygodnie były najbardziej kluczowe i dawało trochę. Czasem niektóre rzeczy kusiły, ale teraz minął siódmy tydzień bez cukru. Ale nie mam tu na myśli cukru prostego, jaki znajdujemy w owocach. Bardziej znany jest jako fruktoza, spożywam je do godziny dwunastej, czy to coś daje? Tak, ale cukrów złożonych nie tykam. Czyli wszelkie słodycze pożegnałam, słodkie bułeczki itp. 
Czytaj dalej »

wtorek

#67 Małe Licho i tajemnica Niebożątka





    Dziecięce koszmary, bywają straszne. Zresztą, pamiętasz jakiś najgorszy? Założę się, że była to postać ukryta pod łóżkiem, która, gdy zaraz stopa wynurzała się spod kołdry. Delikatnie łapała Cię za stopę, prawda? Albo mogła to być, dziwna postać ukryta w szafie, gdzie po jej otwarciu wynurzała się i szeptała twe imię. Wszystko to, a nawet wiele więcej tkwi w dziecięcej głowie i wyobraźni. Którą z czasem, dorośli zamykają w słoiku. A z czasem to dziecko ją porzuca... I po co? By być takim samym człowiekiem jak inni? Ale czy to się opłaca? Moim zdaniem, tę wyobraźnię należy pielęgnować. Ale jak to zrobić w sposób delikatny? 

Czytaj dalej »

niedziela

#66 Akuszer bogów i Diabelski młyn





   Trzy tomy o Nikicie za mną, o pierwszym pisałam w tym wpisie. Odsyłam Ciebie tam, poznasz moją opinię. Dwa kolejne tomy? To dwie inne historie, ale od początku.

Czytaj dalej »

wtorek

#65 Dziewczyna z dzielnicy cudów



   Coraz częściej łapię się na tym, że sięgam po fantastykę. Przeżarły mi się, wszystkie te ckliwe historyjki, bo są jak odgrzewane kotlety. Ale są i też książki, gdzie czytam je po parę tygodni, miesięcy czy też nawet godzin. Nikita. Imię typowo filmowe i z magiczną historią, ciągnące się... Ale od początku.

Czytaj dalej »

#64 Bajarka opowiada




        Niektórzy uważają, że baśnie są zbyt obcykane, ale zaraz! Ile znasz ich? Pewnie te podstawowe, czyli Andersena i Braci Grimm. Każdy je zna, nawet czasem kiedyś przez przypadek czytaliśmy je. Ale czy dzieciom warto czytać? Oczywiście, że tak, nawet jeżeli będą to te podstawowe baśnie. 
Czytaj dalej »

sobota

Kokosowe zmysły dla ust





     Kokos w kosmetykach? Tego jest pełno, ale nie każdy pachnie tak, że można oszaleć. Czasem mam tak, że kupuję jakiś dany kosmetyk, bo jest o zapachu kokosa. Myślę sobie, będzie kokosowa rozkosz, po otwarciu takiego delikwenta często czar pryska... A zapach nie ma nic wspólnego z kokosem, a capi samą chemią, tak że domestos przy tym to piękny zapach. Zostało mi kiedyś powiedziane, że jak raz spróbuję słynnego jajka do ust zwanego EOSem to żadnego innego balsamu nie będę chcieć. To prawda! 
Czytaj dalej »

piątek

Szach i mat. Krem matujący na dzień...




   Nie raz stoję jak kretynka, przed półką sklepową. Szukam jednego produkty, a po oczach daje mi pięćset produktów. Które na raz krzyczą, jakby coś je opętało „Kup mnie". Idzie zwariować, w efekcie czego kupujemy coś, co nam wpadnie w oko. A mało kiedy produkt, który uwielbiamy, bo go zwyczajnie znaleźć nie możemy. Dlatego staram się unikać drogerii, wolę zamówić przez internet sprawdzony produkt. Który lubię i jestem mu wierna. 
Czytaj dalej »

poniedziałek

#63 Jej wysokość P.





    Kupić ubranie? To dla każdej kobiety wyzwanie, bo w każdym sklepie jest coś lepszego. I każdy oferuje coś unikalnego, coś, co świeci i coś, co kusi. Cicho na uszko szepce „Kup mnie". Masz tak? Pewnie tak. Ale największy problem mają wysokie dziewczyny, te, które mierzą ponad 180 cm. Bo to dopiero jest wyczyn, w większości sklepów nie znajdą dla siebie odpowiednich ubrań. Bo rękawy za krótkie i sięgają im ledwo co do łokci. Albo spodnie, zazwyczaj wyglądają na nich jak rybaczki. Albo kupują większe i zwężają, albo chodzą w za krótkich. Wiesz co to za ból? 

Czytaj dalej »

piątek

#62 Wskocz do króliczej nory. Alicjo coś ty zrobiła?!







   Czy czasem słyszysz głosy? Zastanawiasz się czasem jak to jest? Coś usłyszeć, ale nikt przed tobą nie stoi... Czy te kwiaty, przypadkiem nie mówią do Ciebie? A może to ten motyl, co przed chwilą przeleciał koło twego okna? Doskonale zna to uczucie Alyssa. 

Czytaj dalej »

środa

Kult wiary. A ty w co wierzysz?





   Czy świat wymyślony istnieje w świecie rzeczywistym? Hm mówi się, że Ci, co czytają mają sporą wyobraźnię. No cóż, uważam to za dobry dowcip. Wystarczy spojrzeć na coniedzielne przemarsze do świata fantastyki. Ale z jednej strony powinniśmy się cieszyć, że coś czytają, z drugiej zaś strony jest to śmieszne. Można to zaliczyć do świata horroru i dark fantasy. Dlaczego? Bo jak można nazwać Lucyfera bez klubu nocnego, który coś szeptał na ucho. Trochę taka wersja hardcorowa, trochę współczesne samotne matki, tyle że te tutaj aktualne siedzą i kombinują jak tu wyrwać parę złotych. Ale skupmy się na matkach, twierdzą, że szczepienia są do dupy. Bo ołów, bo autyzm, bo cyjanek i inne pierdoły wymyślone rodem z książek... Ale co jest w tym najgorsze? Twierdzą, że one chcą dla dzieci dobrze, dlatego też nie będą ich szczepić. Powód? Bo to niebezpieczne. No tak zaraz z tego dziecka, zrobi się mutant albo zamieni się w mamuta. Ale największa hipokryzja? Nieszczepienie dzieci, ale oddawanie ich w imię „wiary” do chrztu. Bo tak trzeba. Bo tak rodzina wskazuje. Bo ja tak chcę. Bo co powie sąsiadka z parteru, która codziennie siedzi z różańcem. Szczerze? Gówno musisz dziecko prowadzić do kościoła. Niech samo zadecyduje, co chce i czego oczekuje. Daj mu wolną rękę co do religii. Jeżeli twierdzisz, że każda inna religia jest do dupy, tylko katolicy są wspaniali i nie mordują. Hm kiedyś każdy w imię wiary morduje. Nie będę, tu się rozwodzić na temat kto i jak mordował. Ale jedno jest pewne, każdy w coś wierzy. Ja wierzę w moc książek. I nie chodzi mi o tą, co jest w niedzielę czytana i podobno świeci przykładem. Sama zostałam ochrzczona, byłam u komunii i bierzmowanie też mam. Ale nie czuję potrzeby chadzać do tego budynku, bo podobno on jest wszędzie... No taki trochę wielki brat patrzy. Nie wierzę w niego, nie potrzebuję tej wiary... Ostatnio ciekawa rozmowa wywiązała się z sąsiadką, na temat książek. Bo jaki może być inny temat, zaczęła nawijać o ciekawych i interesujących książkach. Chciałam usłyszeć te tytuły, które są tak mocno zajebiste. I podobno tytuły jej uleciały, ale jest jeden najciekawszy to Biblia. No i tutaj wyśmiałam, bo dla mnie to mało interesujące i nie mój gust. No cóż, dobrze, że chociaż tę jedną książkę czytają. Szkoda, tylko że próbują wszystkim na siłę wciskać tą swoją „wiarę".



*Tekst nie ma na celu, nikogo obrazić. Stanowi tylko przemyślenia.



Czytaj dalej »

wtorek

Pocałunki z rana to nie tylko te na pożegnanie. Ale także na dobry dzień!





     Jeżeli z rana kawa nie pomaga, by dobudzić swe ciało a także zmysły. To już ciekawie nie jest... Zazwyczaj u mnie sprawdza się potrójne espresso i dopiero zaczynam funkcjonować. Inaczej ciężko to widzę... Bo bez kawy czuję się jak zombiak, świeżo wyciągnięty z horroru i może to być ten zabawny. Ale no czasem, trzeba ogarnąć się w przysłowiowe piętnaście minut i wyjść. 
Czytaj dalej »

piątek

#61 Kobiety upokorzone przez mężczyzn, niebojące się tego powiedzieć głośno




    Mówi się, że kobiety to słaba płeć. A przecież to nieprawda, no dobra czasem z niektórymi rzeczami nie umiemy sobie poradzić. Ale zawsze ktoś nam chętnie pomoże. To zazwyczaj ta płeć, jest szufladkowana przez mężczyzn typu patrz jak wygląda, ooo a ta się puszcza itp. Bardzo często stają się ofiarami głupich plotek, które potrafią zniszczyć życie. A także molestowań seksualnych, zazwyczaj ten osobnik co dopuszcza się tego uchodzi mu to płazem. Dlaczego? Bo ma pozycję społeczną, wianuszek wielbicielek i górkę kasy. Jest jedna z autorek, co poruszyła ten temat. Mowa o Emily Giffin i jej najnowszej książce „Wszystko, czego pragnęliśmy”, gdzie pokazuje jak jedna impreza potrafi zrujnować życie młodej kobiety. To jak są traktowane, jak wygląda to od drugiej strony. Zresztą o książce za parę dni napiszę więcej, ale dziś nie będzie o samej książce.

Nina należy do elity i u boku bogatego męża prowadzi wygodne życie, jakiego zawsze pragnęła. Ich syn Finch właśnie dostał się na wymarzone studia w Princeton. Tom jest samotnym ojcem i pracuje od rana do nocy. Rozpiera go duma, gdy jego córka Lyla dzięki stypendium zaczyna naukę w prywatnym liceum. Dziewczyna usilnie stara się dopasować do obcego jej otoczenia, choć latynoska uroda odziedziczona po matce wcale jej w tym nie pomaga. Światy Niny i Toma zderzają się gwałtownie, gdy w szkole wybucha skandal obyczajowy z udziałem ich dzieci. Pośród piętrzących się kłamstw bohaterowie będą musieli przemyśleć relacje z najbliższymi i odpowiedzieć sobie na ważne pytanie: czego naprawdę pragną? Emily Giffin w zaskakująco dojrzałej i aktualnej społecznie powieści prowokuje pytania o współczesne wychowanie i nadużycia wobec kobiet – i jak zawsze odsłania kobiece pragnienia i emocje.

   A o kobietach, które zostały upokorzone przez mężczyzn w literaturze. Myślisz, że jest tego niewiele? Coś ty! Jest tego więcej, niż ci się wydaje. Wybierałam książki tylko z dwóch półek i parę pozycji, bardzo ciekawych się pojawiło. Długo szukać nie musiałam.
Czytaj dalej »

wtorek

#60 Tatuażysta z Auschwitz





     Los uwielbia płatać figle. Miłość nie wybiera, będzie najtrafniejszym określeniem tego. Ale czasy wojenne, gdy ludzie byli mordowani, gdy jedni drugim zgotowali ten los. W imię czego? Bo ktoś jest inne wyznania religijnego? Bo jest inny? Bo jest chory? Brzmi jak absurd, ale tak było. Auschwitz. Miejsce, gdzie każdy kamyk ma swoją historię, a ściany więcej słyszały niż było to możliwe. Klimat, który pozostanie na zawsze w sercu. Targa nami emocjami, przepełnione cierpieniem i ta cisza odbijająca się od każdego miejsca. Tam trzeba być, to trzeba zobaczyć. Najlepiej w ciszy przejść całą drogę, ale nim dam pojedziesz koniecznie przeczytaj „Tatuażysta z Auschwitz". 

Czytaj dalej »

piątek

#59 "Jak upolować pisarza?"





    Każda z nas marzy o księciu, może być bardziej wymarzony i wymuskany. Albo też popularny typ, wszystko to rzecz gustu. Ale jak takiego upolować? Przecież nie pójdziesz, nad rzekę czy jezioro i nie zarzucisz wędki. On na taki haczyk nie poleci. Jest tu potrzebna, znacznie grubsza przynęta. Musisz go uwieść intelektualnie i fizycznie, czy się uda? Wszystko zależy od Ciebie. 

Czytaj dalej »

niedziela

#58 Gliny z innej gliny





    Są takie momenty, że wiele osób, poleca Ci autora. A ty powtarzasz to, jak mantrę wieczorną, czyli pójdę spać szybciej i tu zamieniamy na później zapoznam się z jego piórem. Tak było i u mnie. Parę lat temu mówiono, przeczytaj coś Wrońskiego, bo pisze kryminały. Musiało minąć parę lat, by sięgnąć po jego lekturę. Za każdym razem co miałam ochotę kupić jego książkę, zawsze zostawiałam to na później. Aż do dnia, gdy dostałam przesyłkę składającą się z książki i zapałek. Pomysłowe bardzo! A także zastanawiało mnie, do czego te zapałki, bo że je wykorzystam było bardzo pewne. I tak zaczęło mnie to zastanawiać, że nie czekałam i sięgnęłam po książkę. Przyznaję żałuję, że tyle to odwlekałam. 

Czytaj dalej »

piątek

Doktorze? Paw Paw, leżysz...




    Ile to razy, stałam przed lustrem, by wyczarować coś ze swoich włosów. Czasem brakowało tylko kruczego gniazda w nich... Słońce nie sprzyja do końca, włosom, które są na pograniczu brązu a rudości, czasem zaskoczy jakiś kolor. Trochę humorzaste, jak pogoda która gra jak nasza reprezentacja. Najlepiej wychodzi jej pozowanie do zdjęć albo im do reklam... Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Co z tego, że regularnie stosuje tonik z Vianka, nadal czułam się jakby coś mnie oblazło i tylko raz na parę minut przypominało... Było to upierdliwe, denerwujące i męczące. Bo każdy szampon podrażniał mi skórę głowy, a przez półtora miesiąca ile ich się u mnie przewinęło. Stosowałam od Tołpy aż po zagraniczne cuda, niektóre nawet nie nadawały się do mycia podłogi. Bo nawet z tym sobie poradzić nie umiały, więc z czym do ludzi? Jak takie coś można wypuścić na rynek? No chyba, że to typowa zapchaj dziura, byle było, a i tak ludzie kupią. Zapłacimy komu trzeba, poleci a tu szepnie że cudo i co? Jajco. Nie urywam, że traciłam nadzieję, przecież dziecięce szampony są takie idealne... Taaaa w opisie. Naturalne? Ta sama akcja i ta sama powtórka z rozrywki, a nawet było, że w ciągu dnia musiałam włosy myć ponownie. Był to nie mały problem, aż do pewnej wizyty w Hebe. Gdzie podczas jednego wypadu kupiłam cztery szampony, cztery produkty do stylizacji i zaczęłam próbować. Jeden już na starcie wylądował w koszu, nie będę pisać, która to marka, ale jedna z tych, co mi została polecana na fb. I dziewczyny dzięki za pomoc! Przez przypadek, także kupiłam szampon Garniera. Miał być z ogórkiem, a że zielony i zapomniałam, z czym to miało być to kupiłam z jabłkiem. Także bardzo fajny, ale nie aż tak jak jeden.
Czytaj dalej »

wtorek

#57 Historia pewnej dziewczyny






     Jedna zwyczajna plotka, a przecież może komuś zniszczyć życie. Zastanawialiście się? Przecież to nic miłego, a taka rzecz będzie się ciągnąć i ciągnąć... Łatwo kogoś o coś obwinić i puścić plotkę, a ciężko dostrzec w tym, coś, co się zaraz stanie. Bo tu już nie chodzi, bo on czy ona mnie uraziła więc się odegram. Nie... Tu już chodzi o zwyczajną złośliwość, kąsanie jak żmija by inni zobaczyli w tobie bohatera. Bo przecież ty mówisz „prawdę”, serio? Ta „prawda” świadczy o tobie... 

Czytaj dalej »

niedziela

#56Niebo na własność




   Pewnie nie raz, podczas przewijania głównego strumienia fb zauważyłaś zbiórkę na rzecz dziecka. Zdjęcie dziecka, które chwyta za serce, za chwilę pojawiają się emocje, bo to niesprawiedliwe! To dziecko, nie powinno tak cierpieć i setki innych pytań, a także myśli. Nie raz, dorzucałam coś od siebie do takiej zbiórki. Ale co tacy rodzice czują? Jak przez to przechodzą? Jak próbują z tym żyć? Nie wiem, nie przechodziłam przez ten etap i nie chcę, ale to nie my decydujemy... W literaturze, gdy zostaje poruszony temat dzieci, które cierpią albo matek nastolatek zaraz jest bojkotowany. Dlaczego? W pierwszym wypadku targają nami emocje. W drugim wypadku, także chodzi o dziecko i nie nie współczuję tym nastolatką, co mają dzieci... Żal zawsze jest dziecka, przez co przechodzi itp.
Czytaj dalej »

sobota

Look Now




   Każda z nas chce dobrze wyglądać na zdjęciach, ale czasem to się nie udaje. Bo impreza trwa do białego rana. I tu dać radę? Jest to bardzo proste, odkąd na rynku są dostępne pudry HD. Mające za zadanie, rozproszyć światło tak by nasza cera wyglądała korzystnie i byśmy się nie świeciły. A także wygładzi nam zmarszczki, bo kto je lubi? 
Czytaj dalej »

piątek

#55 Mateusz i zaginiony skarb





     To, że świat widziany oczami dziecka wygląda inaczej, nie raz mogliśmy się przekonać. Zwykłe słowo, zwykła rozmowa, a już tworzą swe wyobrażenia. Dziecięca fantazja nie zna granic i to jest piękne. Gdy gonimy, przestajemy to dostrzegać. I myślimy że coś z tym dzieckiem jest nie tak. A to nie prawda, wystarczy zwolnić i przypatrzeć się. To, że ty uważasz, że coś jest perfekcyjnie czyste, dla dziecka może oznaczać nudę. To, że zwykła, pusta rolka po papierze dla ciebie jest śmieciem, dla dziecka może oznaczać coś innego, daj mu.

Czytaj dalej »

niedziela

#54 Oblubienica morza





     Nie każda historia potrafi poruszyć każdą cząstkę ciała, ale taka właśnie jest „Oblubienica morza". Na bardzo długo utkwi w mej pamięci dlaczego? Nie jest to historia, gdzie ktoś umiera i wszyscy opłakują. Bo ta osoba była cudowna, myślała tylko o innych. Nie, nie i jeszcze raz nie. 

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia