niedziela

Dieta bez rutyny!




    Czasem zachowuję się jak obłąkana, ale w krainie smaku i rozkoszy. Wszystko za sprawą diety i rzucenia fajek, każdy zapach czujesz i to jest piękne. Zaczynasz dostrzegać różne dziwne smaki, czujesz tę grę podstępu wszystkich ziół znajdujących się na twoim talerzu, inaczej spoglądasz na warzywa a do nie dawna były wrogiem! No oczywiście prócz sałaty, ogórka i pomidora, a reszta? A Reksio zjadł i miewa się dobrze, tak było u mnie do niedawna. Zachęcam do przeczytania dwóch poprzednich wpisów dietetycznych, nie to nie tylko teoria to czysta prawda taka ode mnie. 
Czytaj dalej »

sobota

Błędy popełniane podczas diety...





    Postanowiłaś, że przechodzisz na dietę i bierzesz tą super hiper zajebistą, dzięki której Mariolka spod czwórki schudła 15 kg w miesiąc. Chcesz być taka sama jak ona i sięgasz po nią, męczysz się i modlisz się by to się już skończyło. Niech ta waga pokaże, że mniej już ważysz, codziennie ważysz się i mierzysz. Ale wiesz co w tym jest najgorsze? Popadasz w paranoję, nie ma jednej jedynej diety odpowiedniej dla wszystkich dlaczego? Bo jesteśmy różni, mamy inne geny, płeć, metabolizm i tryb pracy. 

Czytaj dalej »

piątek

#40 Cześć, co słychać?!





   Każda kobieta co jest mężatką i matką popada w rutynę, ta ją pochłania swą codziennością, a to posprzątać, a to iść do pracy, a to ugotować obiad, a to dzieckiem się zająć. I oczywiście ten stos prania co trzeba wyprasować ,by nieskazitelnie gładkie było. Powiedz szczerze? 

Czytaj dalej »

poniedziałek

Lorigine w pigułce




   Pewnego wieczoru, zasiedli do stołu i zaczęły się opowieści dziwnej treści. Gdzie główne skrzypce, grały kosmetyki, ten dźwięk i ta radość. Na nowo odkrywamy w sobie coś pięknego, tajemniczego i zarazem nowoczesnego. Nowoczesna kobieta, jaka jest? Nie to już nietypowa panienka siedząca tylko przez laptopem która wylewa swe frustracje w internecie, ale kobieta do tysiąca zadań i o jedno więcej. Śmiejąca się z głupoty innych ludzi, pewna siebie i niebojąca się swojego zdania i chcąca przy tym wyglądać jak najlepiej. Lorigine, poznałam i kupiłam, bo spodobało mi się ich podejście. Ale od początku...
Czytaj dalej »

sobota

Dieta cud? To nie tylko seks i głód




    Nowy rok za nami już obfitował on w nowe postanowienia i jak co roku na wielu listach pojawiła się pozycja dieta. Każda z nas marzy, by zrzucić parę kilogramów, bo przecież trzeba latem pokazać swe piękne ciało. Szpanować w nim w skąpo wykrojonym stroju kąpielowym, ale... Ale czasem jest to marzenie, marzenie, po które nie wszystkim udaje się dotrzeć. 
Czytaj dalej »

poniedziałek

#39 Doskonała




   Cecelia Ahern. Nie raz zaskoczy swą twórczością, na ogół każdemu kojarzy się ze swoim bestsellerem "P.S. Kocham Cię", przyznam książką bardzo dobra i film również. Jakiś czas temu kupiłam trochę jej książek było trochę kieszonek, które czekają na lepsze momenty, a także jedną dziwną książkę pt. "Skaza". Nie wiedziałam, o czym miała być, bo nie lubię psuć sobie zabawy, czytając tylne streszczenie. Usiadła. Przeczytałam i recenzję możesz jej tu przeczytać.
Czytaj dalej »

#38 Randka z homo sapiens





   Wróć do chwili, gdy wybierałaś się na pierwszą randkę, pamiętasz  chwilę? Ten wybór sukienki albo innego stroju, bo wszystko zależy od miejsca, gdzie się umówiliście. Te dzikie wypieki na twarzy, co to będzie i jak się potoczy. Randki można podzielić na dwie grupy. 

Czytaj dalej »

niedziela

#37 Central park





    Pod wpływem impulsu pragniesz ją mieć, kupujesz i myślisz sobie kurczę a jak to będzie jedna wielka katastrofa, to co wtedy? No bo to przecież twoje pierwsze spotkanie z tym autorem, yhym taaaaa jasne. A indyk chadza na śniadanie do Burger Kinga. Jak kupiłam książkę "Central park" twierdziłam, że to pierwsze spotkanie z twórczością tego autora, kłamałam i sama nie byłam tego świadoma. Czytałam już z pięć lat temu jego książkę "Telefon od anioła" bardzo fajna, lekka i wciągająca. 

Czytaj dalej »

piątek

Cera mieszana? To nie musi być koszmarek...





   Co widzimy, to zaraz chcemy, pragniemy coraz bardziej i się nakręcamy. Ale czy warto? Nie zawsze, przestałam zwracać uwagę na produkty, które są mocno zachwalane. Bo z kosmetykami tak jak z książkami, znajdzie się bubel i coś, co nie spełni naszych oczekiwań. Nie warto wnerwiać się na to, bo każda z nas jest inna, czego innego potrzebuje i najważniejsze to wiedzieć, jakie masz wymagania względem danego produktu. Przestałam pisać tyle o kosmetykach, bo są mało wdzięcznym produktem do zdjęć i robienie ich nie przynosi mi tyle frajdy, bo przy książkach można dać ponieść się fantazji i dać upływ temu, co w nas siedzi. A diabełek drzemie na każdym ramieniu, oczekuje tylko idealnej chwili, by dać lekkiego kopa i powiedzieć zrób to. Ale czy warto? Każdy wie jak z nim jest...

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia