czwartek

#46 Pracownia dobrych myśli





    Był taki miesiąc, nie dość, że krótki to jeszcze kiepski. A humorki miewał gorsze niż kobieta podczas gorszych dni, wtedy to nawet i czekolada nie pomagała. Ale to przeskakiwanie z jednej skrajności w drugą. Tak jakby spod cieknącej rynny iść prosto przed siebie, pomimo że ten deszcz Cię oślepia idziesz dalej, bo chcesz dojść do celu... Ale myślisz, że idziesz, nie patrzysz pod nogi i znajdujesz się w bagnie... Tak można było to podsumować, nie był to dobry miesiąc i całe szczęście, że się skończył, wtedy też nie miałam najmniejszej ochoty spoglądać na żadną książkę. Była jedna jedyna, która swym tytułem emanowała ciepłem i życzliwością. Jakby chciała, dać Ci całusa i pocieszyć, że będzie dobrze, bo kiedyś musi być. Prawda?

Czytaj dalej »

środa

Realac i sharm effect





    Otwierasz przesyłkę i wiesz, już, że coś jest nie tak. Jest zbyt lekka, a jeszcze coś w niej lata. Jakby zostały zamknięte w niej te pierwsze motyle wiosenne, oczekujące na pierwsze promienie słońca i oczekujące, by uwolnić się. By zachwycić Cię swym pięknem! By wprawić Cię w zachwyt! I wywołać te dawno, niespotykane motyle w brzuchu i wiesz co? To nie bajka, a rzeczywistość. 

Czytaj dalej »

poniedziałek

Jak prawidłowo, dbać o cerę mieszaną? Grzeszki i peszki, czy też trafiony zatopiony?





    Zaczynasz z melancholią spoglądać, na to, jak wcześniej dbałaś o swe ciało. Zaczynasz z czasem dostrzegać, te wszelkie grzeszki... To jak dbałaś o nawilżenie ciała, jak stosowałaś kiepskiej jakości produktów czy też kosmetyków po terminie. Okaleczałaś siebie, bo to było modne. Czy tak trzeba? Otóż nie. Jadąc autobusem, można zauważyć nastolatki, które mają cerę w strasznym stanie. Naczytają się w internecie pseudo porad i po kryjomu w domu je robią, czy tak powinno być? Pewnie, że nie, matka powinna takiej sobie pokazać jak dbać o swą cerę. Ale najpierw trzeba dowiedzieć się, jaką się ma, a mamy mieszaną, suchą, normalną, wrażliwa oraz tłustą. Każda jest inna, każda potrzebuje innej pielęgnacji i każda inaczej reaguje na dany składnik. Ale po co piszę o tym? Bo z nią nie trzeba, mieć wiecznej batalii. Poznaj ją i działaj, nie stosuj byle jakiego kremu do twarzy, nie przykrywaj zmian skórnych warstwą tapety, bo to nie zaprowadzi Cię w dobrą stronę. Pójdziesz do dermatologa, a ten poleci Ci kosmetyki, które są... Będzie Cię tak długo leczył, aż będziesz przychodzić do niego. Na rynku mamy wystarczającą ilość produktów, by samemu dobrać coś do siebie. 

Czytaj dalej »

niedziela

#45 Promyczek





    Śmiało można napisać, że życie to nie bajka, nie pogłaszcze nas nigdy po jajkach. Nawet i tych sklepowych, czasem problemy nasze wyolbrzymiamy i tworzymy z nich jakąś taką pieprzoną apokalipsę, ale czy tak to powinno być? Nie, wiadomo z problemami dobrze podzielić się z kimś innym, ale po co kłębić to w sobie... Te problemy... Te tajemnice... I robiąc dziwne podchody, udając, że jest wszystko dobrze. Każdy z nas, potrafi wytrzymać bardzo wiele, ale czasem kurwa mać to za mało.
Czytaj dalej »

czwartek

#44 Wielki finał





   Ocenianie po okładce, czytanie innych opinii i wysłuchiwanie innych jak narzekają na daną książkę. Albo wręcz przeciwnie, mogą ją zachwalać i to nas zachęca do tego, by po nią sięgnąć. Ale czym dalej w las, tym drzewa coraz wyższe i bardziej gęsto się robi. Bo mało kiedy zdarza się, że okładka to głupi wymysł grafika, byle było i niech tak pozostanie, często jest ona dopełnieniem całości. Czy czytanie opinii innych nam szkodzi? Zależy jak bardzo, zależy Ci na książce, bo jeżeli wsłuchasz się w ten takt to i tak ją kupisz. Chcesz i koniec kropka.

Czytaj dalej »

środa

Share week 2018





   Właśnie niedawno ruszyła już siódma edycja „Share week” czyli twórcy polecają twórców. Jeżeli nie wiesz, o co w nim chodzi to już szybko tłumaczę. Piszesz na swoim blogu wpis, gdzie polecasz trzy blogi, które Cię inspirują, lubisz lub podziwiasz. Gdy już to zrobisz, wrzucasz link do swojego wpisu pod tym postem i wypełniasz ankietę dostępną u Andrzeja. Tak ogólnikowo piszę, ale warto poczytać u niego i zgłosić się. Miałam dylemat kogo zgłosić, wybrałam pierw dwanaście blogów, z czego musiałam wybrać tylko trzy. Nie jest to duża liczba, ale nadal mam do tej pory dylemat, który będzie trzeci. Waham się między dwoma i to nie jest takie proste, wybrać ich...  
Czytaj dalej »

poniedziałek

Rapan Beauty z żółtą glinką syberyjską





   Są marki, o których prędzej czy później napiszę do takich można zaliczyć markę Rapan Beauty. Do wyboru mamy trzy rodzaje masek, wszystko zależy ją cerę mamy. Każdy znajdzie coś dla siebie, ostatnio ich oferta się rozszerzyła albo szata graficzna kosmetyków została zmieniona. Nie siedzę w dziedzinie kosmetyków tak jak kiedyś. Uprawiam minimalizm kosmetyczny, stawiam na kosmetyki, które lubię i mi służą. Inaczej już jest z książkami.

Czytaj dalej »

sobota

Jak zrobić dietetyczne brownie?




   Typowe amerykańskie ciasto to oczywiście brownie. Nazwa jego pochodzi, od charakterystycznego koloru i czekolady. Ale czy będąc, na diecie można jeść takie ciasto? Pewnie, że tak, ale trzeba trochę pokombinować, jak je zrobić i jak podmienić niektóre składniki. Trzy razy brownie? Tak, przepis podstawowy, dietetyczny i bez glutenu oraz laktozy.
Czytaj dalej »

czwartek

#43 Królik w lunaparku





     Czy debiutancka książka, jest skazana na porażkę? Nie zawsze, ale przeczytałam parę książek, co debiutowały i z dziką przyjemnością po pastwiłam się nad nimi. Zazwyczaj wybierając książkę, patrzymy pierw na okładkę jak twierdzą badania chętniej sięgamy po książki co mają okładkę granatową lub czerwone wstawki. Nie wiem, jak to zostało zbadane, ale coś w tym jest. Kupujemy oczami, chociaż mówi się, że nie powinno oceniać się książki po okładce, niektóre okładki są tak paskudne, że najchętniej bym oblała je benzyną i podpaliła. 

Czytaj dalej »

środa

Najpiękniejsze zakładki do książek z Aliexpress





     Czytelników można podzielić na dwie grupy na tych, co czytają i tych, co udają, że czytają. Czemu tak się dzieje? Nie wiem, nie wnikam. to jest każdego sprawa. Ale Ci, co czytają, dzielą się na dwie grupy, pierwsza to taka gdzie zaginają rogi i książka po pewnym czasie zaczyna wyglądać jak harmonijka. Druga grupa, zaś używa zakładek, ale ze zwykłego paragonu zrobią zakładkę, czy też z próbki kosmetyku. Byle tylko nie stracić, na której stronie się skończyło...

Czytaj dalej »

wtorek

Macierzyństwo i czytanie, czy da się pogodzić?




    Krąży plotka, że jak ma się dziecko, czy też dzieci to kobieta przestaje dbać o siebie, pije zawsze zimną kawę i nie ma czas na nic. Ale to wszystko zależy od osoby, bo bardzo łatwo wszystko jest zwalić na dziecko, szczególnie takie, które nie powie co i jak. Zazwyczaj można usłyszeć wymówki typu a bo długo spać nie chciało, a bo jeść nie chciało itp. Takie szukanie na siłę wymówki, ale czy w tym czasie co sprzątasz w domu lub bawisz się z dzieckiem, nie możesz mieć maseczki na twarzy? Przecież ją masz tylko kwadrans, co Ci szkodzi dać dziecku na chwilę zajęcie i usiąść na chwilę i wypić tę ciepłą kawę? 
Czytaj dalej »

poniedziałek

Biolonica - Krem regenerujący





   Śmiało mogę przyznać się, zaczęłam uprawiać kosmetyczny minimalizm. Mało co mnie kusi, może aż tak odporna na wszelkie nowości się stałam i przestałam czytać 85% blogów kosmetycznych, bo raczej mało rzetelne to jest, gdy ktoś opisuje 666 balsam do ciała, podkład czy też krem do twarzy. I wszystko zużyte w miesiąc... Ale nie o tym miało być tylko o kremie, takim niby zwykłym a niezwykłym. Trochę z sentymentem, lekkimi wspomnieniami i... 

Czytaj dalej »

środa

#42 Książę mgły





Są książki, które muszą u mnie prze­le­żeć swój czas, by po chwili je dostrzec. Nie raz tak kupo­wa­łam, bo chcia­łam i ta leżała… Tak było z „Książę mgły”, kupi­łam za nie­całe dwa złote, wyda­nie kie­szon­kowe, ale nie narze­kam. Jak na pierw­sze spo­tka­nie z twór­czo­ścią Zafona to i tak dobrze, leżała u mnie na pół­kach z pół roku, może wię­cej. Dopiero nie­dawno odkry­łam jego dwie kolejne książki, rów­nież kie­szonki…

Czytaj dalej »

wtorek

Pop Ball i ostatni list...




    Czy czasem, chociaż przez chwilę zastanawiałaś się jakby wyglądał ostatni list od kochanka? Pewnie byłby owiany lekką nutą tajemnicy, smakowałby słodko, zniknąłby zbyt szybko... Ale by za chwilę pojawił się coś nowego, ale czy tak koniecznie musi być? Kochanek na chwilę? Mąż na stałe? 
Czytaj dalej »

niedziela

#41 Kobieta w oknie





   Spotykamy je na każdym kroku, śmiało nazywamy je monitoringiem osiedlowym. Kryją się za firanka i z ukradkiem zerkają na całe otoczenie albo bez żadnego zażenowania wystają godzinami w oknie i obserwują. Znak rozpoznawczy? Brak, zawsze gdzieś kryje się kobieta w oknie, która wszystko widzi albo wydaje jej się, że widzi. To, czego nie może dostrzec, próbuje w swej wyobraźni ułożyć i dopowiedzieć. 

Czytaj dalej »

sobota

MAYbe Beauty Charytatywnie i upominki ze spotkania





    Jeden dzień, dwie osoby, dwa miejsca, cztery desery, dwie kawy i dwie herbaty tak wyglądała debata na temat spotkania. Później sypałyśmy pomysłami co i dla kogo, komu warto pomóc i padło na dom tymczasowy Kitek u Jasia i Małgosi, właśnie im chciałyśmy pomóc, ale jak to zrobiłyśmy? Zacznijmy od początku, dziesiąty lutego to przecież sobota taka jak każda inna, można by z pozoru powiedzieć, ale nie dla nas. 

Czytaj dalej »

Sukcesy i porażki na diecie





   Z czystej ciekawości zajrzałam do internetu, wpisałam w wyszukiwarkę prostą frazę, jaką jest dieta. Wyskoczyło mi sporo informacji, a także o tym, dlaczego warto być fit i jak żywic się zdrowo. Z pozoru te informacje są bardzo przydatne, więc chwytliwy nagłówek niczym z brukowca, kliknęłam i co? Lanie wody byle było jak najwięcej, przelewająca się nuda... A za chwilę kup moją płytę jestem najlepsza itp. 

Czytaj dalej »

czwartek

#1 Co obejrzeć na Netflixie?




  Nie samymi książkami żyjemy, ale coraz częściej i ochoczo oglądamy filmiki na yt czy też korzystamy z Netflixa. To właśnie przez niego wciągnęłam się w parę seriali, potrafiłam obejrzeć siedem sezonów serialu w dwa tygodnie. Nie możliwe? To dopiero początek, tak powróciła moja miłość do ekranizacji komiksów. Oczywiście mowa o Marvellu i wielu innych, na niektóre filmy przepieram nóżkami jak wyczekująca blondynka na wyprzedaż bielizny czy też szczerząca się 666 raz do tej samej paletki... Co obejrzałam? Co polecam? Wszystko tym wpisie, będzie lekki tasiemiec uzbrojony, jeżeli szukacie idealnej pozycji znajdziecie coś dla siebie.

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia