sobota

#53 Moje serce w dwóch światach





   Nie raz i nie dwa, wylewałaś łzy niczym odkręcony kran. Nie raz, straciłaś bliską osobę i została pustka. Z którą musisz się oswoić, nauczyć się żyć sama, dawać radę przeciwnością losu. A także cieszyć się tymi drobiazgami, bo to w nich tkwi szczegół. Zaczęło się niewinnie, pierwsze spotkanie i nie nie kupię Cię. Drugie spotkanie, a o czym ty do cholery jesteś. I trzecie ostatnie, to ja poproszę tę książkę. Tak w skrócie mogę opisać, spotkanie z twórczością Jojo Moyes, zaczęło się przez przypadek. A skończyło się na tym, że nałogowo, kupuję jej wszystkie książki. Nie mam tylko jednej co wydała, ale to się kiedyś zmieni. Pierwsza jej, książką na tyle mnie porwała, że wyczekuję każdej nowej premiery. I tak też było z trzecią częścią historii Clark.

Czytaj dalej »

niedziela

Francuski szyk w literaturze




   Kraj, który każdy kocha i zawsze kojarzy się z makaronikami, filmem Amelia i winem. Oczywiście, że mowa o Francji, kraj, który zachwyca, a także wprawia w zdumienie swym szykiem i elegancją. Jest to już styl życia, ale jak jest z literaturą? Przecież znajdziemy tytuły, których akcja toczy się w tym krajualbo zahaczają o ten rejon. Jakie to książki?

Czytaj dalej »

piątek

Trzynastka literackich podróży polecana na urlop...



   Pewnie, gdzieś zaraz wyruszasz. Może niekoniecznie z walizką wypełnioną plażowymi akcesoriami, ale może to być spontaniczny wyjazd. Byle daleko, byle odpocząć od zgiełku... Albo może poszukujesz dobrej książki, bo przecież czytając ,poszerzamy swe horyzonty. Podróżujemy sami, bez bagażu i przenosimy się w różne zakamarki świata, a także wyobraźni, którą autor nam przedstawił. O dobre książki ciężko, zalewa nas masa bylejakości... Ale zawsze znajdzie się perełka idealna na letnią przygodę. Początkowo miało być książek dziewięć, ale to się nie udało. Bo dorzuciłam jeszcze cztery, miałam jeszcze ochotę, dorzuć jeszcze dwie. Ale nie. Postanowiłam polecić tylko te, które udało mi się przeczytać w ciągu roku, a nie później niż do po pierwszym czerwca. Tasiemiec? Oczywiście, że tak.

Czytaj dalej »

środa

Plus size i karma to suka...




   Patrz jaka wielka dupa! Patrz to ta bezbożnica! Ona wstydu nie ma, chodzić tak ubrana! I można by wymieniać w nieskończoność. Pewnie nie raz, nie dwa słyszałaś podobne zdanie. Niektóre słowa, można porównać do przemocy tyle że to psychiczna. Znęcają się nad nami i zostają głęboko w naszej podświadomości. Kto wypowiada te słowa? Zazwyczaj osoby, co bojkotują że oni chcą szacunku. Bo oni wiedzą lepiej, przecież są jak chodząca encyklopedia. 

Za parę dni wakacje, upragnione dla dzieciaków bo dni bez szkoły, bo ten czas taki magiczny. Czas urlopów, a co za tym idzie każdy trochę odsłoni ciała. Kobieta plus size? Zaczyna się od rozmiaru 38, co jest dla mnie totalnym nieporozumieniem. Bo powinien ten określenie zaczynać się od rozmiaru 46, co było by nawet nawet. Bo przecież jeżeli mowa już o plus size to takimi sławnymi większymi osobami są i byli np. Marilyn Monroe, Jennifer Lopez czy Rihanna. Czy po nich widać że są większe? Oczywiście że nie. Co mnie jeszcze irytuje w tym wszystkim, że osoby które są szczupłe albo fit,próbują nawracać osoby o większym rozmiarze. Wylewają na nie wiadro pomyj, typu a przecież twe organy są tłuste, czy ty widziałaś siebie w lustrze itp. Serio? A po co kogoś hejtujesz, chcesz zmienić świat? Zacznij od siebie, od swoich wad i od swego wyglądu. Ideały przecież nie istnieją, a jeżeli istnieją to tylko w bajkach. Gdzieś pomiędzy Gandalfem a Jednorożcem, trzeba szukać tego działu odpowiedniego. Takie ocenianie stało się tak popularne, wynika to z nudy? Nie wiem i nie chcę wiedzieć, nie chcę zagłębiać tajników tych umysłów. Mam nadzieję że zastanowią się co gadają i kogo oceniają, bo karma to suka. Uwielbia wracać, ale to ze zdwojoną siłą... 



Czytaj dalej »

poniedziałek

"I am the..." Zmiksuj i stwórz swój nivea soft mix me





   Delikatnie zbliża się. Delikatnie przypomina o sobie. Coraz szybciej twe serce zabije. Ale nie mowa tu o miłości, chociaż każdy z nas w wakacje inaczej zaszaleje. Jedni się zakochają, by za chwilę ta melodia uleciała. Pozostała delikatnym wspomnieniem, jak ten piasek pozostały w butach. Takie na chwilę, przelotne... Ulotne... Melodia prowokuje, by zacząć tańczyć, delikatnie swe ciało odsłonić i dać je ogrzać promykami słońca. Ale gdzie spędzisz ten czas? To już twoja sprawa. Ale w łazience możesz przez, chwilę być gdzie chcesz, tak samo z książkami. Jedziesz bez walizki, wracasz z poszerzonym horyzontem i wspomnieniami, emocje nie tak szybko osiądą... 
Czytaj dalej »

sobota

#52 Dzikie smaki, kuchnia zwariowanego zbieracza roślin




    Codziennie gdzieś podążamy, codziennie mijamy parki i tereny zielone. Zachwycamy się ich wyglądem, ale czy czasem zastanawiałaś się, ile z tych roślin możesz wykorzystać w kuchni? Parę razy, zapewne zdarzyło Ci się korzystać z atlasów roślin, ale czy pamiętasz jak wygląda ta roślina? Pewnie nie, dlatego warto ściągnąć aplikację na smartfona, która pomoże Ci w poznaniu rośliny. Sama korzystam z niej codziennie, ale to wszystko za sprawą pewnej książki. 
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia