Dzikie smaki, kuchnia zwariowanego zbieracza roślin




    Codziennie gdzieś podążamy, codziennie mijamy parki i tereny zielone. Zachwycamy się ich wyglądem, ale czy czasem zastanawiałaś się, ile z tych roślin możesz wykorzystać w kuchni? Parę razy, zapewne zdarzyło Ci się korzystać z atlasów roślin, ale czy pamiętasz jak wygląda ta roślina? Pewnie nie, dlatego warto ściągnąć aplikację na smartfona, która pomoże Ci w poznaniu rośliny. Sama korzystam z niej codziennie, ale to wszystko za sprawą pewnej książki. 





    Książki, która zmieniła moje podejście do roślin, która dała trochę inne spojrzenie na wszystko i zachwyca. Nie tylko tym jak jest wydana, ale ciekawostkami i najważniejsze przepisami. Jeżeli pierwszy raz, chcesz przeżyć w mieście coś innego to idealna książka dla Ciebie. Nie tylko poznasz od zera, jak to jest być zbieraczem, ale także ile razy możesz znaleźć rzadki okaz. A gdy już taki znajdziesz, upewnisz się, że to jest ta roślina, radość będzie ogromna. Bo przecież udało się! Wiele razy myślałam, przecież ta roślina nie ma zastosowania w kuchni, czy też to jest przecież niejadalne. Taaa, jaka ja byłam... 




   W tej książce dziewczyny przekazują co najważniejsze, a także zarażą Cię swoim zbieractwem, dadzą cenne wskazówki, a także czasem z humorem coś napiszą. Książka podzielona jest na pąki i kwiaty, owoce i nasiona, liście i ziele, kłącza bulwy i korzenie, grzyby. Przy każdym przepisie znajdziemy, przepiękne zdjęcie, które gada do nas, cenne wskazówki co do zbioru i sam przepis, który jest bardzo prosty. Na samym końcu znajduje się kalendarz zbioru roślin i grzybów. Książka idealna, by znaleźć się w każdym domu, a także idealna pozycja na prezent.





Copyright © Sklerotyczka