Jej wysokość P.





    Kupić ubranie? To dla każdej kobiety wyzwanie, bo w każdym sklepie jest coś lepszego. I każdy oferuje coś unikalnego, coś, co świeci i coś, co kusi. Cicho na uszko szepce „Kup mnie". Masz tak? Pewnie tak. Ale największy problem mają wysokie dziewczyny, te, które mierzą ponad 180 cm. Bo to dopiero jest wyczyn, w większości sklepów nie znajdą dla siebie odpowiednich ubrań. Bo rękawy za krótkie i sięgają im ledwo co do łokci. Albo spodnie, zazwyczaj wyglądają na nich jak rybaczki. Albo kupują większe i zwężają, albo chodzą w za krótkich. Wiesz co to za ból? 



    Za to  wie doskonale Peyton, mierząca ponad 180 cm. Zwana potocznie przez wszystkich w szkole WIELKA P. I ciągle wszyscy zwracający uwagę na jej wzrost, co jest nie raz upierdliwe. Ludzie zachowują się jakby zobaczyli mamuta, który dopiero co otrzepał się ze swego snu, i zawołał „Siema, tutaj jestem a wy to kto?". Jak to typowa siedemnastolatka, zastanawia się, na jaką uczelnię pójdzie, ale także ma pewne problemy w domu. Bo ona i jej matka zmagają się z pewną chorobą. Jej przyjaciółka Chloe, wie o jej największym sekrecie od początku. Ale milczy jak grób o tym i nie puszcza pary z ust.



Zabawna i romantyczna historia, która poruszy serce każdego, kto kiedykolwiek czuł się inny
Siedemnastoletnia Peyton jest naprawdę wysoką nastolatką. Dziewczyna ma 180 cm wzrostu, co uniemożliwia jej skuteczne wtopienie się w tłum i sprawia, że jest ciągle obiektem docinek i kpin. Codzienne życie utrudnia też wielki rodzinny sekret, który pogrzebał jej szanse na normalne dorastanie.
Zdeterminowana, aby zmienić swoje życie, decyduje się na przyjęcie zakładu. Jeżeli pójdzie na trzy randki i bal maturalny z kimś wyższym od siebie, wygra 800$, dzięki którym wyrwie się ze swojego koszmaru. Problem jej dość spory, bo na liście kandydatów znajduje się tylko pięć nazwisk, a chłopak, który wpadł jej w oko, umawia się z dziewczyną dużo niższą od Peyton…




"Parę osób zasadziło się na mnie w szkole, ale moja wewnętrzna Ellen rozkręciła się na dobre. Gdy jakiś drugoklasista, krzyknął za mną prymitywnie "Julia, pokaż cycki!", w odpowiedzi zawołałam głośno "Ale ty pierwszy!". Wyszło trochę bardziej złośliwie niż zamierzałam(...)"




    Bal maturalny? Ah no tak, przecież większość wysokich chłopaków odpowiednich dla niej, zaprosi znacznie niższe dziewczyny takie poniżej 170 cm. Co według niej jest niesprawiedliwe. I tak od słowa do słowa, robią zakład z wredną Tori, że pocałuje przystojnego chłopaka. Udaje się. Idą dalej, czyli musi iść na trzy randki z chłopakiem mierzącym 190 cm. A żeby było mało tego, muszą iść razem na bal, zwycięzca zgarnia 800 dolców. Można pomyśleć, przecież to nic takiego. Gorzej, gdy w szkole takich chłopaków jest tylu, że na jednej dłoni można ich policzyć. Lista, niezbyt długa a czasu nie wiele. Czy jej się uda?




    Typowa młodzieżówka, ale poruszająca tematy nieobce każdej kobiecie. Czyli samoakceptacja siebie i swego ciała. Bo z tym problemem zmaga się z P. Co nie jest proste, przez to, jak ludzie patrzą na nią i jej wzrost. Całość okraszona doskonałym humorem, pełna sarkazmów i ze sporym dystansem. Pokazuje, jak powinno mieć się w dupie, opinie pewnych ludzi i iść na przekór nich z uśmiechem. Doskonała lektura, dla tych, co szukają czegoś na chwilę i lekkiej lektury. Która rozbawi Cię, a także pokaże, że inni mają gorzej niż ty. 431 stron, które wspominam z uśmiechem, długo szukałam takiej lektury, która porwie mnie i da zapomnieć o otaczającym świecie. Mało kiedy to mi się zdarza, ale dozowałam ją sobie, bo nie chciałam by mi się skończyła zbyt szybko. Idealna na urlop, idealna na plaże, idealna na podróż i nie tylko. 

"Nieważne, z kim chodzisz i jak wyglądasz. Ważne jak się czujesz."




Copyright © Sklerotyczka