Kalendarze adwentowe 2018




   Nim popłynie nam, doskonale znana melodia i nim pojedzie w świat ciężarówka, zwiastująca jedno. Jedno? Czyli, że ogromnymi krokami zbliżają się święta. A trzeba przyznać, czas leci bardzo szybko, nim zauważymy będziemy narzekać standardowo na śnieg itp. Ja tam zimę kocham! A święta to taki specyficzny czas, jedni go uwielbiają, inni zaś nie cierpią. Kalendarze adwentowe? Jest ich pełno! Wiele marek, nauczyło się po poprzednich porażkach stawiać na coś innego. Ceny niektórych powalają, ale powiedzmy uczciwie. Czy nie kupisz jednego, chociaż? Pewnie, że kupisz. Tym razem, trochę poszperałam tfu trzy dni mi to zajęło i tak wszystkiego na raz nie pokazuję. Bo brakuje wielu znanych marek, wiele jeszcze to skrywa totalnie. Ale za tydzień, pojawi się w tym miejscu aktualizacja nowych kalendarzy, bo niektóre mają swe premiery dopiero w Ameryce. Wspomniałam już, że wiele marek poprawiło się w tym roku. I tutaj piszę o Sephorze, która w zeszłym roku miała w kalendarzu np. pilniczek do paznokci, czy też wstążkę. W tym? Szykuje coś znacznie lepszego... Za to kalendarz Balei słabo wypada, więc daruję go sobie. Rituals nic nie zmienił od zeszłego roku, jedynie szatę graficzną. Chociaż? Może nawet nie. Oczywiście nie pokazuję kalendarzy z alkoholem, bo one niestety nie trafiają do nas. A szkoda, bo panowie by mieli radochę z odkrywania nowego dnia. Sporo w tym roku, kalendarzy dla dzieci. Do wyboru do koloru. Ceny wszystkich kalendarzy wahają się od 25 zł do 600 zł. Nowością w tym roku, jest kalendarz Coty z miniaturkami perfum. I cena nie taka wysoka, bo będzie kosztował około 80 zł. Ciekawi co będzie się działo?




Kalendarze dla dzieci 












Kalendarze beauty 










Copyright © Sklerotyczka