"Kogut domowy"





   Szczęśliwy obrazek? Tatuś uśmiechnięty, matka tak samo i urocze dziecko, które jest grzeczne, słucha i daje rodzicom odpocząć. Do tego owa rodzinka posiada, zwierzątko najlepiej na czterech łapkach. Brzmi pięknie? Oczywiście, ale to jedna wielka bujda i kłamstwo. Bo zazwyczaj uśmiechnięta matka i wypoczęta, to taka która ma sztab opiekunek i czas na wszystko... Wiele razy, widziałam jak niektórzy rodzice przekłamują rzeczywistość. Nie uwierzę, gdy rodzic mówi że nasze dziecko to ideał. Takie to mocno naciągane... 





      Ale utarło się jedno, zazwyczaj kobieta zajmuje się dziećmi i najlepiej żeby pracowała na pełen etat. Podawała codziennie cudowny obiadek, posprzątaj, wypierz, wyprasuj, zrób prace domowe z dzieckiem, zrób zakupy itp. No idzie oszaleć... Ale po pewnym czasie, wpada się w taką monotonię... A co by się stało, gdyby tak role obrócić. I tak żeby to ojciec zajmował się trójką dzieci, żeby czesał, kąpał, robił zakupy itp. Po prostu przejął obowiązki żony, czy to się może udać? Właśnie o tym jest książka Nataszy Sochy "Kogut domowy". 



     Tytułowy kogut ma na imię Jakub, posiada trójkę dzieci i kochającą żonę. Pewnego dnia, wszystko pęka jak bańka mydlana, on traci pracę bo redukcja etatów. Ona pracująca na pewien etat, ale pracująca bardziej z doskoku bo dziećmi, ktoś musi się zająć. Postanawiają że on zostanie z dziećmi w domu, ona idzie do pracy na cały etat. Brzmi jak dobry żart? Początkowo tak, ale i tak niektóre fragmenty są tak prawdziwe że ja płakałam ze śmiechu. Nie będę pisać więcej, po prostu tą książkę powinna przeczytać każda kobieta. 




    Dlaczego? By dowiedzieć się do czego zdolni są faceci. By poznać, pewne ciekawe zagadnienia które u niektórych rodziców są bardzo popularne. A także po to by się szybko odstresować. Tak te trzy rzeczy są najważniejsze, szkoda tylko że czyta się ją w tempie ekspresowym. Paczka chusteczek to konieczny ekwipunek, podczas czytania tej książki. Ale jeżeli chcesz poczytać podobną, polecam Ci poczytać "Awarię małżeńską" o której pisałam w tym wpisie. I już wiem, kto miał ten ostry pazur w tej książce. 

17 komentarzy:

  1. Ja tam wolę tradycyjny model społeczno-rodzinny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śmiać mi się chce z samego opisu.Muszę zobaczyć czy jest ta książka u mnie w bibliotece

    OdpowiedzUsuń
  3. zapowiada się super. chętnie po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy temat, aczkolwiek nie wyobrażam sobie takiej sytuacji ;-) PS Masz przepiękne zdjęcia na blogu, takie nasycone kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się ciekawie, chętnie sięgnę po lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się ciekawie :) Z doświadczenia wiem,że mężczyźni wbrew pozorom świetnie się odnajdują w obowiązkach domowych. Trzeba tylko dać im szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Natalia Socha to bardzo fajna autorka jej bohaterki to Ty i ja, zwyczajne dziewczyny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Już za sam tytuł bym czytała!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mama wrażenie, że często my kobiety nie pozwalamy panom się rozwinąć i pokazać, że potrafią zajmować się dziećmi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lecę do biblioteki, lektura może być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam okazję czytać kilka książek Nataszy Sochy i nigdy się nie zawiodłam

    OdpowiedzUsuń
  12. Napewno temat życiowy, dotykający realiów wielu osób. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Już mnie zaciekawiła świat tą książką! Już chcę ją przeczytać :)zapisujęna listę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już mnie zaciekawiłaś tą książką. Bardzo chcę ją przeczytać. Zarówno tytuł jak i opis bardzo mnie zaintrygowal.Zapisuję sobie na moją listę.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kogut domowy! Naprawdę genialny tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pozycja wydaje się być ciekawa. Co do mojego zdania ogólnego - dobrze jest, jak obowiązki dzielone sa po równo. I mąż posprząta i żona. I mąż coś umie ugotować i żona :) itd.

    OdpowiedzUsuń
  17. No tych fragmentów przy których płakałaś ze śmiechu jestem ciekawa :P

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.

Copyright © Sklerotyczka