#76 "Wojownicy. Ucieczka w dzicz."


Wojownicy ucieczka w dzicz


   To że ostatni rok należał do kotów, nie trzeba mówić ani pisać. Wyłaniały się z każdego zakamarka internetu, zresztą w książkach też królowały, czy w kalendarzach. Ale w roku 2019 będzie ich jeszcze więcej, bo właśnie z nimi wyjdzie sporo nowych publikacji literackich. Oczywiście będą to fantastyka i komiksy, więcej nie zdradzam. Ale dzisiaj o jednej z takich książek, gdzie koty królują, mowa o "Wojownicy. Ucieczka w dzicz." Kupiłam ją na targach książki, by zobaczyć co w tej prawie piszczy. 


Wojownicy. Ucieczka w dzicz.

Wojownicy. Ucieczka w dzicz.


    Cztery klany. Piorun. Rzeka. Wiatr. Cień. W skład każdego wchodzi przywódczyni, zastępca, uzdrowicielka, wojownicy oraz uczniowie. Każdy ma swoje miejsce. Ale prócz tych czterech klanów, spotkamy w książce trzy koty należące do dwunożnych, które są uznawane za każdego kota z klanu za leniwe stworzenie. Uwielbiające wygodę i stworzone do lenistwa, pozbawione swego życia. Zresztą jak wygląda każdego terytorium, znajdziemy mapę dzięki której da nam to rzut na to jak to wygląda wszystko. Początkowo książka zaczyna się od wyrwanej z kontekstu rzeczy. Zastanawiasz się o co tu chodzi, i po co to jest teraz. Przecież chcesz iść w tą książkę, czytać... Ale nie bez powodu taki początek. 

Wojownicy. Ucieczka w dzicz.

Wojownicy. Ucieczka w dzicz.


    Później poznasz zarysy wszystkich klanów, jak postrzegają innych i jak między sobą się naradzają. Jak walczą itp. Poznasz przepowiednie dotyczącą ognistego kota, ale czy on się pojawi? Zdradzę tylko że tak. Dzikie koty wykradną go dwunożnym. Przejdzie na ich stronę, bo on pragnie innego życia. Chce polowań, ale nie uniknie ośmieszeń ze strony innych kotów. Ale to nie ten kotek co pójdzie popłacze się w kącie, i zacznie krzyczeć "Mamo przytul!". Tylko skoczy na takiego, będzie drapać i walczyć o swoje dobre imię. Ale podczas takiej walki, zostanie mu zerwana obroża z szyj. Przynależność do dwunożnych, została zerwana... Teraz pozostaje mu uczyć się, walczyć i polować. Ale czy aby na pewno to wszystko? Oczywiście że nie.

Wojownicy. Ucieczka w dzicz.

Wojownicy. Ucieczka w dzicz.


      Więcej nie zdradzę, o co w tej książce chodzi. Ale początkowo nudziła mnie, wszystkie opisy bardzo szczegółowe i dokładne. Ale gdy cała akcja się rozkręciła, czytałam z wypiekami na twarzy i chciałam więcej. Gdy już tak czytam, coraz szybciej i szybciej, raptem okazuje się że to była ostatnia strona. Nerwica? To za mało! Genialna książka! Mogę śmiało powiedzieć, że lepsza niż HP a czytałam jego pierwszy tom, na którym nudziłam się jak mops. Zresztą jego książki to nic odkrywczego, dla osoby co zna filmy o HP na pamięć. 
Wracając do wojowników, genialna książka której warto dać szansę. A jeżeli kochasz HP to ta pozycja jest dla Ciebie obowiązkowa, specjalnie nie piszę nic więcej o samej akcji w książce. Ale uwierz, gdy ta się rozkręciła i nastąpił koniec, miałam chęć książką rzucić. Bo skończyła się tak nieoczekiwanie, tak szybko i w najlepszy momencie. Tą książką zakończyłam rok 2018 i stwierdzam że to jedna z tych najlepszych. Które było mi dane przeczytać, 165 i ostatnia. Żałuję że tak późno ją przeczytałam, chcę tych opowieści więcej. Pamiętajcie 2019 będzie należał do kotów!

Wojownicy. Ucieczka w dzicz.



9 komentarzy:

  1. Jedna z ulubionych serii mojego dziesięcioletniego syna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaintrygowała mnie ta książka, wiem już nawet komu ja podaruje 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka nie w moich klimatach, ale ciekawie brzmi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaintrygowało mnie to porównanie do HP :) W każdym razie tę książkę mam na liście "do przeczytania" już od jakiegoś czasu, ciekawi mnie bardzo! Fajnie, że jest wydawana po polsku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi intrygująco, jeszcze książki o kotach nie czytałam. Chyba jako szanująca się kociara muszę nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o tym cyklu, jak i o tym o psach. Oba zamierzam przeczytać, a Twoja recenzja mnie utwierdza w tym przekonaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę ją sprawdzić, tylko po to, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście jest tak dobra :P W końcu najpierw czytałam HP, jak jeszcze wychodził, a filmów nigdy nie polubiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli literatura młodzieżowa? Troszkę wyrosłam z niej🙂

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.

Copyright © Sklerotyczka