Miszmasz czyli kogel mogel 3



Miszmasz czyli kogel mogel 3



    Czasem chce się wyjść gdzieś, nie zawsze to musi być jakaś restauracja bo zaraz, przysłowiowe cztery litery dadzą znać gdy przesadzać będziemy z deserkami itp. Teatr? Nic ciekawego nie ma. Kino? Tutaj to swego rodzaju loteria, zagraniczne filmy? Korzystam z Netflixa więc większość mogę tam obejrzeć. Ale polskie filmy to taka specyficzna półka, gdzie jeden może być mega udany a kolejny takie dno, że szkoda na niego czasu. Niedawno swą premierę miał "Miszmasz czyli kogel mogel 3", po trzydziestu latach nieobecności postanowiono dokończyć tą serię. Jak to wyszło? 




Miszmasz czyli kogel mogel 3


   Do kina wybrałam się z pewnym towarzystwem, jeżeli jesteś ciekawa z kim to tutaj masz link.  Nic groźnego, żaden wirus to tylko pewna kobieta ha. Przyznaję poprzednich części nie oglądałam, bo z tych starszych filmów uwielbiam filmy biało czarne, które są kultowe swoją drogą. A z naszych? To tylko "Sami swoi", "Seksmisja", "Jak rozpętałem drugą wojnę światową" czy też "Czterej pancerni i pies". Takie filmy znam, ale skoro tutaj w przypadku tego filmu wyszła kontynuacja to może warto się wybrać. Akurat było grane babskie kino, bilety kupione i idziemy. To co tam się działo to jakaś porażka, robienie z siebie debila za jakiś "prezent". Byłam na czymś takim, pierwszy i ostatni raz. 
Ale wracając do samego filmu, jedyne co można na jego temat znaleźć ze streszczenia fabuły to to: 

Kasia nadal mieszka we wsi Brzózki i walczy z niechcianym zalotnikiem Staszkiem Kolasą. Do Polski wraca niespodziewanie jej syn Marcin.


    Bardzo wyczerpujące, zachęcające i na temat. Pierwsze sceny, poznajemy chłopaczka który jedzie swoim samochodem z palmą i jara zielsko. Można śmiało się domyśleć, że chodzi o tytułowego Marcina, syna Kaśki. Kaśka zaś, jest dyrektorką szkoły w Brzózkach, do tego mieszka z matką. Sołtysem jest jakiś podstarzały panicz, który musiał się w niej durzyć i zaczepia ją. Namiętnie do tego pielęgnuje swe krasnale w ogrodzie, każdy z nich ma imię. Do tego dorzućmy parę sąsiadów, co są dość wścibscy i chowają się za firanką. O tej parze będzie głośno. Jak łatwo domyśleć się, Marcin wraca od ojca z Holandii, oczywiście z zielskiem które ukryje. Tak mu się wydaje, bo sąsiedzi wścibscy podpatrzą gdzie to ukrywa i nie wiedząc, co to jest zapalą. Przy okazji będę dewastować całą wieś, a nawet i trochę więcej. Ale po co syn jej wrócił? Bo ma pomysł na biznes, chce otworzyć dyskotekę z plantacją zielska. Babcia pożyczy mu oczywiście kasę, ale pierw trzeba ją wykopać.

To tak w wielkim skrócie, początek jest bardzo udany i pierwsze 40 minut filmu jest najlepsze. Bo 90% tekstów z tej części filmu jest zabawne, śmieszy i chce się oglądać. Ale czym dalej, tym coraz gorzej. Jakby pomysły na film się skończyły, chcieli go odmłodzić a wyszła totalna porażka, dlaczego? Bo w filmie wmieszana jest polityka. Jeżeli coś robić to bez tego, wystarczająco się tego słyszy. Po drugie, ksiądz który święci dyskotekę. Tak to ten moment, gdy zaczęłyśmy się z tego śmiać a cała sala cisza. Jakby to było dla nich normalne, dla mnie to nie jest. Bo nie mam nic przeciwko innym religią, ale nie lubię gdy ktoś się z tym obnosi... Tu była pokazana pewna skrajność, jesteśmy w takim a nie innym wieku a tu raptem ksiądz z kropidełkiem. Serio? Żenada. Po trzecie, powtarzający się wątek miłosny, który w 80% naszych filmów jest do obrzygania. O co z tym chodzi? On jest zły, zdemoralizowany. A ona anioł nie kobieta, i będzie go próbować naprawić. Po czwarte, zakończenie. On całuje ją. ona jego. A sikawki strażackie odkręcone bo musi być deszcz. Co mi się w tym filmie podobało? To tekst na początku. No i na samym końcu gwiazda filmu, a mowa o Zenku Martyniuku który w tym filmie wystąpił. Ba! Nawet zaśpiewał "Przez twe oczy zielone". 
Ogólnie sam film oceniam na 3,5/10. Dlaczego? Bo lepiej zrobić coś krótszego i by lepiej wypadło, niż ciągnąć i ciągnąć to bo tak trzeba. Film jest będzie dobry na odmóżdżenie dla niektórych, kierowany do widowni która najwięcej czasu spędza w sieci. Czytać nie lubi, a ogląda durne filmiki. 


Komentarze

  1. Na temat tego filmu czytałam same bardzo negatywne opinie - i Twoja recenzja też to potwierdza. Także zupełnie nie żałuję, że się na niego nie wybrałam, takie "odgrzewane kotlety" nie mogą smakować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znajomi oglądali i mieli podobne odczucia. Żart na niskim poziomie, na siłę, a poza tym nuda. Może jak kiedyś trafię w telewizji to zerknę i wyrobię własną opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię dwie pierwsze części i chciałabym zobaczyć też trzecią - mimo, że słyszałam, że jest kiepska.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie byłam na tym filmie i nie planuje:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. hmmm, myślałam, że ocena będzie wyższa, uwielbiam polskie filmy ale własnie te stare jak Miś itp. Tą część na pewno też obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. hm.... no i nie wiem co odpisać, jaki komentarz zostawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam różne opinie o tym filmie, ale z ciekawości go obejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie oglądałam, ale chętnie zobaczę ten film. Dwie poprzednie części były super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie oglądałam, i raczej nei zamierzam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jakoś mnie nie zachęca, ale jak widać dobrze

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja siostra oglądała ten film i podsumowała go tak "taka polska wieś"

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze to, nie ciągnie mnie coś do tego filmu, ale może kiedyś pooglądam..

    OdpowiedzUsuń
  13. A wiesz że nawet mnie ktoś zapraszał na ten film? Odmówiłam. Jakos od początku ten film jakoś mnie nie kusi a już wybierać się do kina i płacić, to ja jednak pozostanę przy teatrze. Uważam że są propozycje na które można sie wybrać, ale to kwestia gustu i upodobań.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój maż zawsze się ze mnie śmieję jak idą tego typu filmy bo on siedzi i ogląda wpatrzony w ekran a mnie one nudzą niestety po 5 minutach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dwie pierwsze części bardzo lubię. To klasyka! Natomiast co do tej podchodzę podejrzliwie. Z doświadczenia już wiem, że takie kontynuacje po latach, kiedy mamy już zupełnie inną rzeczywistość, rzadko kiedy wychodzą dobrze. Nie mniej jednak może w wolnej chwili pójdę do kina i przekonam się sama, jak jest tym razem:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie słyszałam, że trzecia część kiepska. Mimo tego chciałabym zobaczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Dwie poprzednie części dla mnie bomba. W tą jakoś nie wierzę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie zupełnie nie ciekawi ten film. Poprzednich części nie oglądałam, więc tej tym bardziej nie zamierzam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja słyszę różne opinie :) Ale ja uważam, że idąc do kina na taki film nie ma co się nastawiać na jakieś wielkie kino, tylko na lekki film przy którym możemy się zrelaksować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja niestety nie przepadam za tym filmem więc trzecia część też nie bardzo mnie wciągnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj nie, poczekam do premiery telewizyjnej i pewnie obejrzę, ale prawda jest taka, że pierwszych, starych części nic nie przebije.

    OdpowiedzUsuń
  22. Byłam bardzo ciekawa tego filmu, zwłaszcza, że uwielbiam część pierwszą i lubię drugą. I jestem w tej części drugiej, ponieważ mi się podobał. Nie uważam, że był idealny, że trzeba się zachwycać i och i ach, ale jednak mi się podobał i uważam, ze był fajny i śmieszny, choć wiadomo, że klimatu z poprzednich części nie utrzymał.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.