LA RIVE "Vanilla touch"


 LA RIVE "Vanilla touch"


   A gdyby tak, dać się porwać słodyczy? Ale to nie zbyt takie oczywiste, bo zawsze jakieś dylematy stoją nam na drodze. Ale gdyby tak, zamknąć słodycz w perfumach? Da się, ale to musiał by być zapach niezbyt oczywisty. Dlaczego? Nie lubię, zbyt nachalnej słodyczy. Kojarzą mi się taki, wyłącznie z cukierkami lecącymi z nieba i zakazanym, różowym kolorem... Czasem przypadki powodują to, że znajdujemy różne rzeczy na naszej drodze. Tak właśnie było z zapachem od La Rive "Vanilla Touch".



 LA RIVE "Vanilla touch"

 LA RIVE "Vanilla touch"



     Szukałam jaki to odpowiednik jest, ale internet milczał jak zaklęty co było dla mnie dziwne. Ale trochę pogrzebałam, trochę powąchałam ten zapach i próbowałam rozgryźć. Udało się! Zapach jest odpowiednikiem, zapachu " Coty Vanilla Musk". Zapach ten pochodzi z 1994 roku, trochę starszy i można go wyłącznie kupić przez internet. Ale wróćmy do naszego zapachu. Kupiłam go przez totalny przypadek w Hebe, na próbę najmniejsza pojemność 30 ml. I to była miłość od pierwszego użycia, dlaczego? Już Ci opowiadam.



 LA RIVE "Vanilla touch"

 LA RIVE "Vanilla touch"



    Pierwsze zroszenie skóry, towarzyszyć będzie słodycz dojrzałej śliwki, połączonej w duecie z głogiem. Która może dać Ci, złudne wrażenie słodkeigo zapachu. Warto dać mu popracować chwilę, bo po chwili uderzy w nas słodycz karmelu. Który będzie pieścił nasze nozdrza, ale za chwilę do naszej trójki, a szczególnie do karmelu dołączy konwalia. Która da niezbyt oczywistą mieszankę, będzie powoli się ona rozwijać i z czasem gdy będziesz, wąchać ten zapach będziesz chcieć coraz więcej. Ale wiesz co? Po jakiejś minucie, gdy zapach zacznie pracować na twej skórze poczujesz prawidłowy zapach. Bo wisienką na torcie jest wanilia, da trochę egzotyki i tajemniczości naszemu zapachowi. Całość mocno uzależnia! Powoduje nie małą eksplozję zapachu! I mało tego, on jest mocno trwały. Nie daje o sobie tak łatwo zapomnieć, on będzie kusił. Nie jest on ani lekki, ani zbyt mocny, idealnie wyważony. 



 LA RIVE "Vanilla touch"




Komentarze

  1. Myślę, że przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe :) Ale to warto samemu ocenić :)

      Usuń
  2. Musiała bym powąchać zapach by stwierdzić czy do mnie pasuje, inaczej nie umiem wybrać perfum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem doskonale, też tak sama mam :) Ale wielu zapachów nie czuję...

      Usuń
  3. Aż muszę go wąchnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe czy uda mi się gdzieś zamówić próbkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej będzie kosztować wysyłka takiej próbki, niż sam perfum. Bo falkon kosztuje maksymalnie z dziesięć złotych.

      Usuń
    2. Anonimowy21:29

      Bardzo ciekawa koncepcja z tą próbką :D

      Usuń
  5. Anonimowy21:30

    Zapach który u nas jest mało znany. A za granicą robi totalny szał ciężko go kupić u nas :D/ Kinga

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie cierpię zapachu wanilii, wiec nie polubilibyśmy się.

    OdpowiedzUsuń
  7. Akurat za waniliowymi kompozycjami nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo moje ukochane nuty, kocham słodką wanilię i karmel. miałam już kilka zapachów LA RIVE.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam jakiś zapach tej marki - kupiłam w Hebe za 15 czy 19 zł i byłam zaskoczona trwałością która była bardzo dobra

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem jej ciekawa, bo lubię takie zapachy

    OdpowiedzUsuń
  11. aż jestem ciekawa, czy taki zapach vanilii by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem fanką zapachów jedzeniowych na skórze :P Ale w sumie zależy co bym wyczuła :P

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.