Odwyk


Odwyk



    Kryminały? Nie są mi obce, to zazwyczaj w nich się zaczytuję. Ale także lubię, sięgnąć po coś lekkiego, albo zabrać się do świata całkiem innego jakiego jest fantastyka. Debiutancka książka? To tylko "Odwyk" która tytułem może wprowadzać czytelnika w błąd. Jaki? Można od razu skojarzyć, że jest o narkotykach czy też o alkoholikach. Ale to nie jest motyw przewodni tej książki, ale bardziej wątek poboczny tworzący delikatne tło dla całej akcji. Jaka ona jest? Nie da się tego ukryć, jak na debiut jest objętościowo spora. Ale co sądzę o samej książce? Do czego się doczepiłam? 








     Cała akcja dzieje się w Łodzi, podobno w takiej której nikt z turystów nie zna. No nie oszukujmy się, niektórzy te miasto kojarzą z ulicą Piotrkowską, może jeszcze z dworcem, ale czy to aby na pewno wszystko? Zdecydowanie nie, ale czy można pokazać te miasto inaczej? Pewnie że tak, wystarczy chcieć i zejść z tego szlaku, wydeptanego przez turystów i przejść się kawałek dalej. 
Nasz główny bohater, to nikt inny jak policjant Piotr Krzyski. To właśnie na jego ramieniu siedząc, podążamy mało znanymi uliczkami. Do pierwszego morderstwa dochodzi, w klinice leczenia uzależnień, ofiara jest mocno zmasakrowana. Ale to i tak mało, bo z nią jest paskudnie, połamane kończyny, w odbycie butelka i wiele innych rzeczy. Morderca się nie cackał... No i do tego dochodzi dziwny wiersz, zagadkowy.  Jak łatwo się domyśleć, do tej sprawy zostaje ściągnięty Piotrek, a także jego kolega Łukasz. Obaj mieli urlop, ale ich praca nie czeka i muszą się stawić. Całe zajście odbyło się podczas jednej z sesji, gdzie terapeutka Anna leczyła swych trzech pacjentów, jeden z nich udał się do łazienki i na niego spada odpowiedzialność za te zajście. Ale czy aby nie za szybko, są to wyciągnięte wnioski? Mało tego, główny podejrzany ucieka. Ale czy będzie go tak łatwo znaleźć? Dodatkowo na ciele ofiary, zostają znalezione dziwne oznaczenie składające się z liter i cyfr. Jakiś szyfr, ale nikt nie domyśla się o co z nim chodzi. Ochroniarz budynku, terapeutka a także szanowany dyrektor kliniki są przesłuchiwani. Co z tego wyniknie? 






    Tego akurat nie napiszę. Ale całość jest doskonała! Idealnie dodawane wątki, a także kolejni bohaterowie a także morderstwa. Bo oczywiście że na jednym, się nie skończy! Mogę tylko zdradzić, że będzie tam delikatne tło narkotykowe ale to bardziej pewnych szanowanych osób sprawa. Która oczywiście jest bardziej złożona, niż może się wydawać. Co do samej Łodzi, w tym mieście byłam tylko dwa razy i nie znam go aż tak za dobrze. Ale jeżeli ktoś zna je i także wychował się w nim, będzie miło zaskoczony. Nie ukrywam że pierwsze strony, trochę mnie zmęczyły ale przy kryminałach tak już mam. Bo jak później akcja się na dobre rozkręciła to ponad pół książki, czytałam na raz. I śmiało mogę porównać tą książkę do "Pochłaniacza" Bondy. Jak dla mnie mega dobra! Czyta się ją lekko i przyjemnie, można zapomnieć przy niej o otaczającym nas świecie. Cała książka, może wydawać się z pozoru taka jak wszystkie, ale ona ma bardziej złożone tło bo trzeba się trochę lat wstecz cofnąć, i wsłuchać się w te dziecko małe... 
I mam nadzieję że te końcowe wątki doczekają się dalszej historii, bo ciekawi mnie co zrobi z nimi autor. A zarys jest dobry, na kolejny tom. Ale czy powstanie? Czas pokaże. Ocena 9,5/10. 





Prześlij komentarz

27 Komentarze

  1. Jeśli tak pochłania to pewnie i mnie by pochłonęła, ale do egzaminów mam zakaz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej zdaj egzaminy śpiewająco 😉

      Usuń
    2. Nie wiem czy tak lekko mi pójdzie :D Pośpiewać sobie lubię w domu, ale za drzwiami są robotnicy, nie chcę ich stresować ;D

      Usuń
    3. Więcej wiary w siebie!

      Usuń
  2. Oj tak, Łódz jest zdaje się idealnym tłem do tego typu powieści...Byłam tam kilka razy - i powiem szczerze, że momentami nawet idąc ulicą w biały dzień miałam ciary...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak? To ja muszę tam pojechać i to zobaczyć sama

      Usuń
    2. Piotrkowska spoko, ale np. jazda tramwajami w kierunku Rzgowa to był dramat. Łysi kibice kopiący się po głowach, podchmielone towarzystwo z jabolami w dłoniach o godzinie 8 rano ;)

      Usuń
    3. O masakra! To jakie kontrasty na maksa... I właśnie o nich autor pisze po części też.

      Usuń
    4. Takich kibiców mamy w każdym mieście, nie tylko w Łodzi. Oczywiście, że miasto specyficzne, ze względu na historię, ale nie demonizowałabym go.

      Usuń
    5. Prawda, każde miasto ma jakiś taki zakątek miasta co jest owiany złą sławą.

      Usuń
  3. Książka mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz mocno kryminalne i sporo morderstw, zdecydowanie Ci się spodoba :)

      Usuń
  4. Okładka wygląda jakby to był jakiś horror......:-) Boję się takich powieści, zwłaszcza, kiedy czytam wieczorami, nocą i łóżku - a wtedy mam najczęściej czas :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo tak trochę jest, ale to tylko kryminał. Sporo krwi się leje itp. Tak samo mam wtedy czas ;)

      Usuń
  5. Łooo ale wysoka ocena, a kojarzyłam, że ciężko Ci idzie :P Za to porównanie bardziej zniechęca, niż zachęca :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha Bo ty przez Bonde nie przebrnełaś 😝😝😝 ja przez wszystkie jej książki przeszłam. Początek tak, ale później było osz k*rwa mać

      Usuń
  6. Skoro wystawilas książce tak wysoką note, to musi być dobra. W wolnej chwili poszukam tego tytułu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początek moze nudzić, ale później to pędzi i porywa wszytsko!

      Usuń
  7. Uwielbiam i kryminały i morderstwa, więc polubiliśmy się :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię jak w kryminałach coś się dzieje.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kryminałach zazwyczaj się wiele dzieje, tam akcja nigdy nie stoi.

      Usuń
  9. Czuję się zaciekawiona :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kusisz kolejną książką, która może mnie wciągnąć, a mój stosik rośnie haha

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiele osób poleca tą książkę, a że lubię takie klimaty, z chęcią po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.