PEEL MISSION architect peel


PEEL MISSION architect peel


     Mam cerę mieszaną, gdzie nie raz o tym pisałam. Ale coraz bardziej skłania się ona w stronę tłustej, mało kiedy sięgam po inne kosmetyki, niż swój zestaw który utworzyłam sobie na daną porę roku. Ale jeden wyjątek, od tej normy zrobiłam. A mianowicie dla linii Peel Mission architect peel, markę tą znam trochę już. Ale cieszy mnie że powoli, zaczęli wychodzić do klienta indywidualnego i nie spoczywają tylko na zabiegach w gabinetach kosmetycznych. Dwa produkty, ale do jednej cery.


PEEL MISSION architect peel

   Może zacznę od kremu. Znajdziemy w nim wiele ciekawych i unikalnych składników, jak na przykład kwas huminowy, ekstrakt z kory drzewa mahoniowego, ekstrakt z albicji jedwabistej, olej z pestek malin, olej z czarnuszki, olej z wiesiołka oraz ekstrakt z krwawnika pospolitego. Każdy z tych składników, odkrywa ważną rolę ale co ich łączy? Można znaleźć je w naturze. Nowością, dla mnie samej jest kwas huminowy, niewiele można znaleźć na jego temat w internecie ale ma bardzo silne działanie antyoksydacyjne. Kolejnym dziwnym składnikiem, dla mnie była zaś albicja jedwabista, jest to azjatycka roślinka bogata w aminokwasy oraz minerały. 


PEEL MISSION architect peel

PEEL MISSION architect peel


    Mała tubka, a wewnątrz jej zamknięty produkt który potrafi zrobić cuda. Jakie cuda? Po pierwszym użyciu, widoczna była różnica. Jaka? Pory zwężone, a także jakby mniej zanieczyszczone. Początkowo myślałam że mam jakieś zwidy, i coś mi się wydaje, przecież przy niektórych kremach czasem tak bywa... Po dwóch tygodniach, efekty te się utrzymywały a dodatkowo struktura cery, była wyrównana, pory zwężone do maksimum i oczyszczone. Stosuję go od dwóch miesięcy, jak z efektem? Nadal się utrzymuje. Ale należy pamiętać o jednym, podczas używania tego kremu. O czym? O złuszczaniu, bo kwasy mają to do siebie że uwielbiają naskórek złuszczać. Już mi nawet dziewczyny, na instagramie pisały że krem złuszcza. Aż mi się, na język nasuwa jedno pytanie. Czy raz w tygodniu stosujesz peeling? Raz na tydzień to taki standard, u siebie zaś stosuję go dwa, czasem trzy razy wszystko zależy od mojej potrzeby. Jeżeli obawiasz się że krem, jakoś dziwnie pachnie to Cię rozczaruję. Bo pachnie przyjemnie pudrowo! Oprócz jego działania, jest mega wydajny bo jeszcze na miesiąc mi wystarczy a stosuję go rano i wieczorem. 


PEEL MISSION architect peel

PEEL MISSION architect peel

PEEL MISSION architect peel


    Drugim produktem jest tonik, ale powinnam o nim pierw napisać. Ja gapa! Zazwyczaj, wszelkiego rodzaju toniku stosuje bez wacika, tak by wszelkie substancje czynne nie zostawały na waciku. Tutaj nie zrobiłam tego, dlaczego? Bo nie raz tonik dostał mi się do oka. A nie dość że pachnie dość specyficznie, po czasie można się do tego przyzwyczaić i przestać zwracać uwagę. Stosowałam jego codziennie wieczorem, omijając okolicę oczu i dawałam mu chwilę by mógł spokojnie, wsiąknąć w głąb skóry. Z kremem się uzupełniają idealnie! Duet na medal!


PEEL MISSION architect peel


     Cena produktów? Adekwatna do jakości produktów, które są warte swego działania, a także tego jak wspomagają osoby borykające się z problemem rozszerzonych porów. Był to pierwszy raz, gdy te produkty zagościły w mej łazience. Ale i nie ostatni!


PEEL MISSION architect peel

PEEL MISSION architect peel


Komentarze

  1. W sumie chętnie bym go wypróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dla mnie ale przekaże dalej :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tej marce kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej serii a wygląda na to, że jest stworzona dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz cerę mieszaną/ tłusta oraz rozszerzone pory to jest to wskazane 😉

      Usuń
  5. Ale mnie zaciekawiłaś, szczególnie tym kremem. Wpisuję sobie na listę kremów do wypróbowania. Dzięki 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie zestawy kosmetyków według mnie świetnie się uzupełniają w codziennej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że tak. Ale też trzeba ich używać regularnie oraz stosować peelingi.

      Usuń
  7. Jeszcze nie używałam ich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tych produktach ani o tej marce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tego co piszesz wynika, że mam podobną cerę do Twojej, może warto zatem przetestować te kosmetyki na sobie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto warto. Co prawda teraz będę je zmieniać, na inne bo na lato mam inną pielęgnację cery. Ale na jesień do nich spokojnie wrócę 😉

      Usuń
  10. Po raz pierwszy czytam o tych kosmetykach na twoim blogu. Przekonałas mnie do tego zestawu. Tonik i peeling fajny duet.

    OdpowiedzUsuń
  11. Albicja jedwabista,jest coś takiego:o ;p co do marki - nie znam, słyszę pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że jest! Jest wiele składników co się nie zna aż tak

      Usuń
  12. Nie znam tej marki ale czuję, że powinnam się nie zainteresować. Mam taką samą buzię jak Ty i wiem, jak ciężko jest jej dogodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cholernie ciężko. Nawet zwykłą maseczka potrafi podraznic 😭

      Usuń
  13. Zwężcenie porów jest kuszące i zachęcające do poznania kremu

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również nie znam tej marki kosmetyków i raczej się nią nie zainteresuje.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie spotkałam się jeszcze z tą marką.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam te marki, ale myślę, że warto się skusić i wypróbować. Jestem ciekawa efektów.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie to totalna nowość, ale to zwężanie porów mnie zachęca do poznania tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to nowość na rynku. I co najważniejsze obietnice producenta spełnione są

      Usuń
  18. A ja mam niestety mieszane uczucia co do tego duetu. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam suchą skórę, ale peelingi dziwnym trafem uwielbiam ;) Bardzo ciekawa seria, choć nie dla mnie. W razie czegi będę miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz. Ja mam mieszaną i wredna 😁

      Usuń
  20. Zaciekawiłaś mnie, co prawda 2 razy dziennie bym nie używała, ale co któryś wieczór :P Ha ha ha no właśnie, jak używasz peelingów regularnie i dobrze, to wielkiego problemu z łuszczeniem się skóry nie powinno być :P Miałam podobne pytania przy retinolu, ile skóra będzie się łuszczyła, ale u mnie się nie łuszczyła wcale :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dwa razy dziennie to tylko krem się używa. Ale to już kwestia tego, co się używa na dzień lub na noc. Mi była rybka, jak będę używać bo i tak krem miałam inny ale wolalam ten zużyć. No właśnie złuszczenie , które większość ma w przysłowiowej dupie. A później ten krem jest do dupy, bo twarz mi się luszczy. Albo używają kremu do cery suchej, chociaż mają mieszaną i używają. I jadą jak dzika antylopa na naszej autostradzie.

      Usuń
  21. Bardzo interesujące składniki, niektórych z nich wcale nie znałam - a lubię miec porzadnie sluszczona i oczyszczoną skórę. Zapisuję na swoją listę must haves.

    OdpowiedzUsuń
  22. Krem wydaje się być całkiem całkiem muszę koniecznie spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja również z chęcią go wypróbuje. Póki co ciągle jednak skupiam się tylko i wyłącznie na włosach :) Mam suchą skórę i myślę, że przedstawione przez Ciebie kosmetyki zdecydowanie są dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Super, że produkty są godne polecenia- kiedyś chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.