beBIO naturalny żel pod prysznic...





    Od paru dni można nabyć w Rossmannie, produkty marki beBio w promocyjnych cenach. A dokładniej, na promocji że jeden kupujesz i drugi dostajesz w gratisie. Taka nowa alternatywa w tej drogerii, bo już przyzwyczaili nas klientki do ich stałej promocji dwa plus dwa. Ale wracając do samej marki, jak łatwo się domyśleć kupiłam. Kupiłam dokładniej dwa żele pod prysznic, zapłaciłam za oba szesnaście złotych. Więc to nie tak wiele, jeżeli patrząc na to że to kosmetyki naturalne. Ale czy do końca takie naturalne? 






Aqua - woda. 

Sodium Coco Sulfate - sól sodowa siarczanu alkoholi tłuszczowych z oleju kokosowego. Emulgator O/W, substancja myjąca, działa średnio drażniąco na skórę oraz może wysuszać skórę. Składnik odpowiedzialny za pianę. Szkodliwy dla osób z wrażliwą skórą, niezalecany dla osób borykających się z trądzikiem, a także mających częste alergie skórne, chorych na atopowe zapalenie skóry. 

Glycerin - gliceryna, delikatny konserwant, substancja syntetyczna. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek kosmetyki z jej zawartością są lepkie. 

Coco Glucoside - poliglukozyd kwasów oleju kokosowego. Substancja myjąca, pianotwórcza, substancja roślinna. 

Sea Salt - sól morska. Konserwant, w dużych stężeniach działa drażniąco na skórę. 

Lauryl Glucoside - glukozyd laurylowy. Łagodny dla skóry i włosów, substancja lekko kondycjonująca, delikatny  a zarazem skuteczny detergent biodegradowalny. 


Aloe Barbadensis  Leaf Juice - sok z aloesu. Idealny dla odwodnionej skóry, łagodzi podrażnienia. Nie powinien być stosowany przez osoby uczulone na salicylanty np aspirynę. Dodatkowo składnik ten posiada, silnie uczulający enzym aloinę. 

Sodium Benzoate - benzoesan sodu. Konserwant, chroni kosmetyk przed rozwojem pleśni oraz drożdży. 

Glyceryl Oleate - monogliceryd kwasu oleinowego. Emulgator, utrzymuje wilgoć w skórze, tworzy warstwę onkluzyjną. Wykazuje silne działanie komedogenne. 

Parfum - perfum. Maskuje pewne zapachy w produkcie. 

Citric Acid - kwas cytrynowy. Naturalny konserwant, regulator pH. 

Prunus Serrulata Flower Extract -  wyciąg z kwiatu wiśni. Nawilża i wygładza skórę.

Salvia Hispanica Seed Extract - wyciąg z nasion chia. Zapobiega wysychaniu skóry.

Potassium Sorbate - sorbinian potasu. Konserwant, chroni produkt przed rozwojem drożdży i pleśni. 











     Skład? Niby z nim wszystko dobrze, ale nie do końca. Bo jeżeli masz wrażliwą skórę, masz trądzik czy też masz atopowe zapalenie skóry czy inne problemy skórne. Lepiej ten żel sobie darować, bo może się skończyć ostrym uczuleniem na niego. Skład ma naturalny, ale dlaczego o tym piszę? Przyznaję nie planowałam o tym żelu pisać. Ale zmusił mnie sam fakt, jakie uczulenie na niego dostałam i sama chciałam wiedzieć, dlaczego?! No właśnie dlatego, że sodium coco sulfate czyli drugi składnik od góry, sól sodowa siarczanu alkoholi tłuszczowych oleju kokosowego mnie mega uczuliła. I nie to że to coś delikatnego, po prostu całe ręce, nogi i resztę ciała mam pokrytą pokrzywką, a miejscami to znacznie gorzej wygląda...  Użyłam tego żelu tylko albo aż trzy razy, nie chcę wiedzieć co by było dalej... Bez żalu go wyrzucam. Wiem także że zaraz będzie 666 wiadomości że nie każdego może uczulić. Owszem tak, ale zaznaczę jedno nie mam jakoś ekstremalnie wrażliwych rąk itp. A uczulenie dostałam, a co by było u osób narażonych na te składniki? Pewnie hardcorowa akcja bez trzymanki. Balsamy i resztę tych kosmetyków nie poznam, chociaż jak znam życie na insta będzie wylęgarnia ochów i ahów bo paczki poszły do "znanych" osób... 


Komentarze

  1. Mnie jakoś nie ciągnie do tej serii ;) chyba dlatego ze nie przepadam ogólnie za panią która to promuje aleee

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie to akurat oczywiste, że naturalne kosmetyki też mogą uczulać. Wystarczy nadwrażliwość na któryś ze składników - dlatego zawsze warto uważnie przeglądać ich listę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie kiedyś uczulił balsam Isany i to ten ponoć dla najbardziej wrażliwej skóry. Dlatego trzymam się z daleka od tych rossmanowskich, czy lidlowo biedronkowych kosmetyków, tym bardziej, że leczyłam to ponad dwa tygodnie, a skóry atopowej nie mam. Za tą kasę, za którą leczyłam skórę, mogłam mieć coś naprawdę dobrego i nieszkodliwego. Za darmo bym teraz nie wzięła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fanki Chodakowskiej chwalą na fb te produkty pod niebiosa. Mnie akurat nie kuszą, nie lubię takich 'celebryckich' linii. Szkoda jednak, że Cię uczulił. To niestety może wystąpić po każdym produkcie, czy naturalnym czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy08:10

    Ja jakas wielka fanka nie jestem, ale jestem bardzo zadowolona, szczegolnie z dezodorabtu. Zel tez uzywam ale ten z trawa cytrynowa. Szwagierka uxywa tego wisniowego i tez bardzo zafowolona, myjemy w nim nawet dzieci. Troche mnie smieszy, ze ktos dostal uczenia, ktore mozna dostac nawet na kielbase i od razu jedzie po wszystkim. Mnie uczulila Alterra, ale nie skreslam produktu, bo wiem, ze wielu osobom bardzo pomaga -tak bywa. Jesli nasz pewnosc co cie uczulilo, to wiesz czego unikac na przyszlosc.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jeszcze nie sięgnęłam po kosmetyki z tej serii i jakoś na razie nie planuję. Używam innych naturalnych produktów do pielęgnacji ciała

    OdpowiedzUsuń