Gdzie diabeł mówi dobranoc





     Niedawno w moje ręce wpadła pewna książka. Mowa o "Gdzie diabeł mówi dobranoc" Kariny Bonowicz, jest to pierwszy tom, nazwany "Księżyc jest pierwszym umarłym". Fantastyka jest mi nie obca, więc skusiłam się na nią i wcale a wcale nie żałuję! Dlaczego? O tym wszystkim w swoim czasie, ale w tym wpisie to będzie. Więc bez obaw, będzie bez spojlerów bo wierz mi, nie lubię psuć komuś frajdy z czytania. No chyba że był to GoT (Gra o tron) tam z przyjemnością spojlerowałam. Przyznaję bez bicia, nie miałam pojęcia że istnieje taka autorka. No co zrobić? Zbyt wiele osób pisze, jeszcze więcej książek się wydaje i bardzo łatwo w tym wszystkim się pogubić. Ale wracając do samej książki. Wiele osób, nim sięgnie po książkę patrzy na jej okładkę. I tutaj ta także nie jest przypadkowa. Jest inna niż wszystkie i cholernie kusi!




       Główna bohaterka książki to Alicja, siedemnastolatka mieszkająca wcześniej w Warszawie. Jej rodzice zginęli w wypadku, więc musi ktoś pełnić nad nią opiekę, póki nie stanie się pełnoletnie. Gdy rodzice wyjeżdżali, oboje byli lekarzami zostawiali ją pod opiekę ciotce Meli i Alicja, myślała że trafi pod jej opiekę. Ale okazuje się, że jej matka miała jeszcze siostrę i to właśnie ona dostaje nastolatkę pod swe skrzydła. I dlatego też, od pierwszych stron towarzyszymy Alicji w podróży do urokliwego miejsca jakim jest Czarcisław, znajdującym się na Podkarpaciu. Krótko to ujmując, dziura jakich mało! I towarzyszka podróży, "umila" tak jej że ma jej serdecznie dosyć i myśli, żeby pękły jej guziki od bluzki. Co się dzieje... Dojeżdżając na miejsce, nie wie jak wygląda jej ciotka ale ta już na nią czeka, nazywa się Tatiana. Wyluzowana dwudziestosześcioletnia kobieta, nieumiejąca gotować, a także trochę skryta. Pierwsze minuty w miasteczku, i już dziewczyna czuje się dziwnie. Dlaczego? Jakaś staruszka żegna się na jej widok, budynki dziwnie ponure i niskie są, do tego każdy każdego zna... Ale co się dziwić to jest wioska. Wioska, przed którą niczego nie da się ukryć, a także nikt nie może się ukryć. 





     Na miejscu, tzn się w domu Tatiany, a także teraz jej zauważa dziwne rzeczy. W swoim pokoju także, bo ciotka powiesiła jej werbenę i białą szałwię, tłumaczenie jej jest trochę dziwne. Ale jak na dziewczynę, która jest zmęczona podróżą nic nie podejrzewa. Co się dziwić? Kolacja? Lepiej zjeść na mieście, i tutaj Alicja poznaje Nikolaja i innych. Ale nie są to wszyscy, bo większość istotnych osób pozna dopiero w szkole. A będą to Natasza, upiorna dziewczyna na którą większość osób woła Monter High. A także bliźniaki, Olga i Borys przerażająco bladzi. A także Nikodem, klasowy zarozumialec, do tego skończony dupek zbyt pewny siebie. No i dochodzi do tego wszystkiego jego brat Dmitrij. To z każdym z nich jakoś losy Alicji się splotą, każdą z tych osób coś ją połączy. Ale co nie zdradzę, nie mam zamiaru psuć frajdy i przyjemności z tej książki. 





     Wiem, wiem nie napisałam zbyt wiele o samej książce tzn się treści, ale tu jest bardzo cienka granica by nie przegiąć pałki. Bo bardzo łatwo z nią przesadzić, a lubisz mieć zepsutą przyjemność? No właśnie! Czytając całą książkę, przewijały mi się znane już postacie takie jak guślice, strzygi, wilkołaki, nocnice itp. Pojawiały się one w książkach Jadowskiej oraz Miszczuk, ale czy ta książka jest taka sama? Nie. Nie jest i nie będzie, bo czyta się ją mega lekko to raz. A dwa jest tak napisana że ją się łyka, nawet jak próbujesz ją na chwilę odłożyć ona zaraz wraca, jakby była przyklejona do twojej dłoni. Całość czytałam na dwa razy, na więcej nie było szans zbyt szybko mnie wciągnęła w ten klimat. Bo nie dość że został, mega zbudowany i bohaterowie są tak zrobieni, że każdy z nas znajdzie w nich coś z nas samych. 





     Dodatkowo to jak autorka dowciapkuje w książce zasługuje na medal. Jej porównania i sarkazm to mistrzostwo! Bo np jak to "Mógł się podobać dziewczynom, o ile gustuje się w chłodnych skandynawskich klimatach z Ikei". I tak przez całą książkę! Są lekkie śmieszki ze zmierzchu, a także z innych tego typu książek. Ale to tylko dodaje smaczka całej tej książce. Pomimo jej objętości, bo liczy sobie 571 stron czyta się ją mega mega szybko! 
Aaa i miałam dokończyć z tą okładką! Zapomniałabym! Na okładce jest czarci krąg, który nie raz pojawi się w książce. Ale jakie ma znacznie nie napiszę, dodatkowo chłopak który jest na okładce to Nikodem, a także Alicja i Natasza. 
Mam nadzieję że drugi tom pojawi się bardzo bardzo szybko! Albo chociaż do końca tego roku, książka idealna na plażę, na urlop a także na teraz! Ocena to 10/10!





    Ooo i jeżeli chcecie fragment tej książki przeczytać. Macie tu aktywny link by pobrać plik z fragmentem książki. 


Komentarze

  1. świetna recenzja! z fantastyką miałam styczność w latach młodzieńczych, obecnie dawno nie czytałam tej literatury, opinia o książce jest bardzo zachęcająca,więc może się skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mamo! To czas to zmienić! Mam nadzieję że tak samo jak mi, ta książka tobie się spodoba :) I dziękuję! :)

      Usuń
  2. A ja przeczytałam fragment, ale uznałam, że nie jest dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do której strony, jest dokładnie ten fragment?

      Usuń
  3. No myślę że to tematyka jak najbardziej dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jest to mój ulubiony gatunek literacki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakos nie przekonuje mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tytuł intrygujący. Recenzja przekonała mnie . W wolnej chwili z chęcią przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale najpierw musi mieć swoją premierę książka 😁

      Usuń
  7. Już nie mogę się doczekać jak ją przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś w stylu Saga Zmierzch :) Czuję, że to te klimaty :) Nawet okładnka to zapowiada. Nie lubie fantastyki, ale tą recenzją mnie przekonujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby podobne, ale to jednak nie to. Czytałam Zmierzch i tutaj akcje mamy całkiem inna. Bardzo realistyczna!

      Usuń
  9. Książka bardzo ciekawa. Już sam tytuł jest bardzo intrygujący. Ja póki co mam masę zaległości, a z resztą to nie do końca mój ulubiony gatunek. Może kiedyś jeszcze się na nią zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie klimaty czytelnicze, podobnie jak moje dzieci, chętnie uwzględnimy książkę w planach. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dodaję ją na swoją listę czytelniczą, z miłą chęcią ją przeczytam, skoro jest taka wciągająca. Może i mnie wciągnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciągnie! Autorka ma mega lekki styl pisania :)

      Usuń
  12. Lubię książki fantastyczne. Obecnie czytam Klątwę Przeznaczenia. Tej książki nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastki nie czytam więc to jednak nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  14. świetna recenzja! z fantastyką

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dobrze, że nie zdradziłaś zbyt wielu szczegółów. Nie ma to, jak recenzja ze spojlerami... hehe. Ty wystarczająco zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kurczaczki, bo po co mam psuć frajdę z czytania? To ma być przyjemność, a nie zastanawianie się "Czy ona miała rację"...

      Usuń
  16. ooj kusi, kusi...

    OdpowiedzUsuń
  17. nie przepadam za takimi książkami ale ta wydaje mi się fajnie napisana
    może kiedyś się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię książki z magicznymi wątkami, a ta dodatkowo mówi o Podkarpaciu a tutaj mieszkam więc chętnie bym przeczytała

    OdpowiedzUsuń
  19. Tytuł książki jest dość kontrowersyjny. Zachęca do przeczytania choćby jej fragmentu. Widać, że jest godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwsze na co zwracam uwagę to tytuł i okładka - tutaj brałabym książkę w ciemno. Uwielbiam sarkazm, a jeszcze jest to fantastyka.. z pewnością będę czytać 😎

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.