Pięć książek, których nie przeczytam...






     Książki? Czytanie? Polecanie? Uwielbiam to robić, ale w tym całym zgiełku książek. Można zauważyć pewną tendencję, wydaje się ich coraz więcej. I to już nie tak że raz na pół roku, czy raz na rok tylko jak hamburgery z pewnej sieci fast food wychodzą. I numerki... No hajs na koncie się musi zgadzać, ale czy to jest rozwiązanie? Spójrzmy na to z innej strony, za coś trzeba żyć. Każdy autor ma lepsze czy gorsze książki. A że niektórzy piszą, tak byle było i zapchaj dziurę bo to się i tak sprzeda. Tworząc przy okazji kółka wzajemnej adoracji, to już inna sprawa. Jakich książek nie przeczytam? Dokładnie będzie ich cztery rodzaje i w tym jeden gatunek literacki. Ciekawi? 




Erotyki

   Jest to jeden z tych gatunków literackich, gdzie za każdym razem podkreślam nie przeczytam. Dlaczego? Bo to nie są dla mnie książki, powinny być wydawane tylko i wyłącznie w formie ebooka. Papierowe wydania? Szkoda na nie papieru, ja rozumiem powinniśmy cieszyć się że ktoś to chce czytać. Ale czy warto czytać marną książkę, gdzie możemy przeczytać jak ktoś kogo wychędoży, albo jak był na jakiejś wycieczce gdzie dana autorka nie była. Ogólnie jest to tematyka, która jest pisana bo to się sprzedaje. Nie od dziś wiadomo, że światem rządzą cycki i dupy gołe. Ale czy to powinno w tą stronę zmierzać? Nie. Bestseller? Wolne żarty. Kto to pisze? Przemilczę to... 






Harry Potter 

   Tak wiem, że to chyba albo jest klasyk tego gatunku. Ale zaczęłam na tym, że dostałam pierwszy tom. Przeczytałam. Dupy nie urwało, nie porwało mnie. Kupiłam ostatni tom i leży. Pójdzie w lepsze ręce. Książki? Tylko pierwszą czytałam, ale wiecie co? Ona nie jest dla mnie jakimś odkryciem, bo ja filmy znam na pamięć. Każdy oglądałam po dziesięć, albo i więcej razy. Więc może to być klasyka, ale nie dla mnie. Zazwyczaj wszyscy udają że go czytali, ale czy jest sens udawać? Nie oszukujmy się, to co zrobili z filmami jest mega. Ale książka? Hmmm.... 







Władca Pierścieni 

    I ogólnie cała ferajna od Tolkiena, nie czytałam nic i dobrze z tym się czuję. Bo tutaj także, jak w przypadku Harrego Pottera znam filmy. A nie od dziś wiadomo, że jak obejrzysz film to książka ci już aż tak bardzo nie podchodzi. Napisałabym że przeczytam kiedyś, jak znajdę czas. Ale byłoby to kłamstwo! Nie przeczytam, nie mam zamiaru ale film sobie z przyjemnością ponownie obejrzę. I jest to kolejna z tych lektur, co zazwyczaj wszyscy kłamią że czytali i ona była taka mega, cud miód i orzeszki miętowe... 



Hamlet

    Tak wiem że to lektura szkolna, ale ja jej w życiu nie czytałam. I dobrze mi z tym. A oczywiście że z niej dostałam piątkę, jak to? Czytało się parę streszczeń i wiedziało się wszystko. Ogólnie Szekspir to dla mnie jakaś odległa galaktyka, i twierdzenie że to klasyka gatunku. Może i klasyka, ale nie dla mnie. Bo jak to, mamy coś czytać co ktoś w dziwnym stanie to pisała. A następnie mamy tłumaczyć to na nasz współczesny język. To jak tłumaczenie, dlaczego w trumnie nadawanie przez megafon przez umarlaka. Mija się z celem. Zdecydowanie powinna zostać wywalona z zakresu książek obowiązkowych. A osoby, które używają jego cytatów itp omija szerokim łukiem. Wiecie kaftan i te sprawy. 



Rok 1984 

     Nie, nie , nie i jeszcze raz nie. Było głośno o niej, coś ucichło i całe szczęście. Czytałam o czym ona jest, ale żeby aż takie wielkie halo robić na temat tej książki. Uważam za ostro przesadzone, a także wysokie noty jak jest oceniona. Są lepsze książki, lepsze tytuły mniej doceniane bo tak trzeba, bo inni tak uważają.




     Mogłabym do tego dorzucić, całą resztę klasyków ale nie chce mi się. Ale ich także nie przeczytam, bo po co? By się męczyć?! Bez sensu. Ale wiecie co? Nie warto wierzyć w niektóre oceny książek. Jak to? Bo czasem bywa tak, że wydawnictwa piszą by dać im wysoką ocenę bo ktoś im zepsuł ją. I wtedy, leci armia churuduru piętaszków bo dadzą zniżkę. Albo bo się książkę dostało, trzeba ocenić ją wysoko.... 


Komentarze

  1. No cóż, a ja czytałam i ertotyk i pozostałe tytuły. Nie żebym była fanką, bo na codzień czytam reportaże podróżnicze 😉 Uważam, że to kwestia gustu kto co czyta. Niech czyta, co lubi, byleby sięgnął po książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idąc takim tokiem myślenia, będzie wydawane coraz więcej gniotów...

      Usuń
  2. Każdy ma swój gust i czyta co mu się podoba :) jeśli chodzi o erotyki to się z Tobą zgodzę. Natomaist z pozostałymi tytułami - filmy nie oddają książek o Potterze czy hobbitach od Tolkiena. Jesli chodzi Hamleta to też nie jest lektura dla każdego, a Rok 1984 trzeba przeczytać, żeby go ocenić i poznać przyczyny dlaczego jest tak wysoko w różnych rankingach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że Hamlet nie jest lekturą dla każdego, a męczą nią każdego w szkole... Bo trzeba! Trzeba to iść wyłącznie do toalety. HP czytanie po filmach to już nie jest przyjemność ;)

      Usuń
  3. W większości punktów się z Tobą zgadzam, ale akurat Rok 1984 uwielbiam, czytałam kilka razy od czasów liceum i nadal nie mam dość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow. A napiszesz w czym jego fenomen tkwi?

      Usuń
  4. Podobnie jak ja nie lubię wszelkiej fantastyki i magii typu Harry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja fantastykę kocham, ale nie te tytuły bo oglądałam filmy :P

      Usuń
  5. pojechałaś po klasykach ;-) Orwella czytałam, mnie porwał, ale miałam wtedy 14/15 lat, więc łatwiej mi było zaimponować. Harrego Pottera oglądałam, do książki mnie nie ciągnie, erotyki... jakoś też nie bardzo, tylko LotR szkoda ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trzeba pojechać po tych klasykach. Bo wmawia się że są piekne, cudowne etc ale no kurcze może kiedyś były. Tego czytać się aktualnie nie chce, i zamiast zachęcić do czytania to zniechęca...

      Usuń
  6. Różne są gusta. Ja osobiście uwielbiam Harrego Pottera i chociaż nie jestem nastolatką to i tak ta seria u mnie jest na pierwszym miejscu. Co do erotyków to zaczytuje się w nie, ale bardzo rzadko. Staram się nie ograniczać do jakiegoś konkretnego gatunku ;)
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nie ograniczam do jednego gatunku, ale erotyki to nie jest gatunek książki...

      Usuń
  7. A ja dalam szanse kazdej z nich, by wyrobic sobie wlasna opinie. I wszystko jest kwestia gustu, a o gustach sie ponoc nie dyskutuje 😉 jest popyt to jest i podaz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja tu nie piszę o gustach,a o tym czego nie przeczytam. Co jest zasadniczą różnicą ;) No tak i kolejny macdonald się tworzy...

      Usuń
  8. Hamleta czytałm akurat byla to książki bardzo ciekawa. A Harry to nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa widzisz! Ja tylko filmy jego uwielbiam :D

      Usuń
  9. Hamleta uwielbiam, tak samo jak Króla Lair, a HP całego nie przeczytałam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha! A do którego tomu przeczytałaś?

      Usuń
  10. Erotyki lubię i się z Tobą nie zgodzę. Według Ciebie tylko e-book. A ja nie chcę czytać z ekranu. Kropka. Harrego czytałam i bardzo lubię. Natomiast Tolkien, mhm, to faktycznie nie na moje nerwy. Nie lubię jego stylu pisania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz prawo ze mną się nie zgadzać, to jest tylko moje zdanie na te kwestie :)

      Usuń
  11. No powiem Ci, że wymieniłaś same klasyki gatunku. Akurat ja czytałam i lubię i jestem innego zdania. Choć o erotykach napisałaś racje, ale co kto lubi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hamleta i Harrego czytałam akurat🤗ale każdy ma taki zestaw właśnie, mnie coś nie przekonuje czytanie biografii... Może kiedyś trafię na jakąś ciekawą i się przekonam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do biografii, to fakt niektóre są tak nudne jak flaki ze śmietaną 36. Znalazłam aprę tylko ciekawych, reszta to na jedno kopyto...

      Usuń
  13. Czytam erotyki żeby się odmóżdżyć mam na półce i się kurza bo wystarczy bym raz przeczytała ale to tylko dlatego że za dzieciaka czytałam Harlequiny, HP kocham i książki znam na pamięc choć mam tylko jeden tom a Władaca Pierścien czytałam kilkananście razy i z tego i Wiedzmina miałam temat maturalny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry temat! Coś innego niż oklepane inne tematy, co ty czytałaś? Nieee, jaja sobie robisz?!

      Usuń
  14. HP zaczęłam od filmów i to przez filmy sięgnęłam po książki, które moim zdaniem są o wiele lepsze niż filmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, ja akurat mam odwrotnie jak przeczytam książkę sięgam po film to ten mi się nigdy nie podoba...

      Usuń
  15. Władca Pierścieni to też nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Erotyki? Zdarzyło się. 3x (dokładnie). HP? Czytam powolutkuuuu, LOTR? No niestety, Tolkien mnie pokonał, Hamlet? Czytałam kilka innych dzieł tegoż martwego autora.. i nie skreślam i tego. Rok 1984? Planuję :D Więc jak widać, troszkę nasze plany się różnią :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie plany? Ja mam inne książki do czytania, niż "klasyki" które zrobiły pseudo fenomen, chu wie czym...

      Usuń
  17. Ja mam podobnie, chociaż delikatne erotyki i namiętne romanse uwielbiam. Wiadomo, że każdy ma inne preferencje.

    OdpowiedzUsuń
  18. Akurat Harrego Pottera i Władcy Pierścieni też nigdy nie przeczytam, a erotyki lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie rozumiałam sensu zmuszania się do czytania książek, których czytać się naprawdę nie chce, więc brawo Ty ;) życie jest za krótki, by marnować czas 😀

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.