Pospotkaniowa część druga






       I raczej zdecydowanie, pora na wpis który budzi najwięcej emocji we wszystkich. Mowa o tak zwanych darach losu, ale nie one tu będą grać główne skrzypce. Dlaczego? Bo zawzięcie walczyłam o parę rzeczy i udało się! A co do tego typu wpisów, to one cieszą się sporą popularnością bo każdego zjada ciekawość, co tam dostały one itp. Więc od razu odpowiadam, górka książków tu i górka książków tam. A tak całkiem serio, niektórych rzeczy było według mnie za dużo... Ale na następy raz to się zmieni! I tak standardowo by nie przynudzać, dla ciekawskich zostawię odnośniki do firm oraz do wpisów, jeżeli tak się pojawił. Gotowi? 









     Wiem wiem. Miało być tylko o upominkach i o rzeczach z licytacji, ale na spotkaniu dostałam parę prezentów urodzinowych! Takie lekkie, spore zaskoczenie! I tutaj prezent, a raczej jego pozostałość od Eweliny, jeżeli jej bloga nie znacie wciskajcie tam śmiało! link tutaj! Mogę ją śmiało nazwać, miss cebuli i promocji! Nie wiem jak ona to wynajduje, ale kuźwa sama jestem w szoku. Chociaż pamiętam jak x czasu temu podpuszałam ją z Ali i tak to się u niej zaczeło. Ale co od niej dostałam? Magnes na lodówkę z Katowic! Przepiękny i wsi na swoim miejscu. Do tego stadko rozwydrzonych kochanych krówek, opakowanie Kopalnioków (cukierki), mydło węgielek i do tego były cynamonowe okrągłe coś. Co to było, już nie pamiętam. Nawet zdjęcia nie doczekało! Prezent niespodzianka mega! Dzięki Ci! :*






     Szybsze bicie serca? Krowa! Tak mam pierdolca na tym punkcie. I wiesz co? Wariatki dwie, tak je delikatnie nazwę czyli Monika i Anka.  Wpadły an pomysł by mi kupić krowę, widzisz ją na zdjęciu to właśnie ona. Dzwon w kształcie krowy, robi tyle hałasu że aż miło! Jest to jeden z najzajebistszych prezentów urodzinowych jaki dostałam. Do tego oczywiście kosmetyki, maseczki, serum dla starców i miód z cynamonem! Cud miód i krowa muczy! Dzięki wam szalone! To było cudowne!



     No dobra, skoro przeżyłaś moje rozczulanie się nad prezentami. To czas na upominki ze spotkania. 


Chi Collagen

Coloris

Media Rodzinna



Bio Naturalis


Wydawnictwo Szara Godzina


Domkove


Wydawnictwo Galaktyka


Agora

Gorvita


Bio Love






Marion


Bielenda


    I kolejna porcja produktów, ale tym razem z licytacji. Którą uwielbiałam wygrywać nie ukrywam. Kosmetyki? Parę wpadło ale wiele odpuściłam. Zresztą zostawiam was ze zdjęciami. 



Ekozuzu



Bio Love


Coloris


Bielenda


Wydawnictwo Quello


Wydawnictwo Feeria


Wydawnictwo Czarna Owca

Wydawnictwo Lemoniada




    I jeszcze, książki z wymianki książkowej. Co mogę śmiało napisać, że tutaj trochę także zaszalałam. Dlaczego? Bo jedną z tych książek czytałam, ale musiałam mieć wersję papierową. Zresztą książki w ebooku są spoko ale papier to papier! 







    I bym zapomniała jeszcze o przypince od Kasi! Jest przepiękna, a zarazem prawdziwa. Bo zostało mi tylko rzucanie tych magicznych zaklęć. Dzięki Ci!!!






Wpisy jakie się pojawiły do dziś na blogu











Prześlij komentarz

14 Komentarze

  1. bo te przypinki mówia prawde :* super było i polecam sie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej podobają mi się książki, też wolę be wersji papierowej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cholerka, ta krowa dalej mi huczy w uszach na wspomnienie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie miec takich przyjaciół, którzy Cię dobrze znają i spełniają takie marzenia. Fajne prezenty ❤️

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurczę ile tego wszystkiego! Byłabym wniebowzięta z tylu prezentów.
    Piękne zdjęcia robisz!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale upominków dostałaś :) te kremy odżywcze wyglądają uroczo - ciekawe jak z ich jakością :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dużo rzeczy już nie pamiętam ich wszystkic hehe ale najbardziej podobają mi się kosmetyki od marion :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe prezenty! Takie, które najbardziej by mnie ucieszyły, to oczywiście książki. Chociaż kosmetyki, szczególnie te urocze kremy do rąk również przyjęłabym z uśmiechem. 😉😁

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile książek... będzie co czytać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo tego. Najbardziej cieszyłyby mnie książki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ile dobroci! :) Udane spotkanie i przede wszystkim ważne, że w szczytnym celu. Oby więcej takich :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Których rzeczy było za dużo? Dużo zdrówka, oby krowa zawsze Ci dzwoniła :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziołcha, te cynamonowe coś, to były andruty! :D
    Miło mi i jeszcze raz dzięki, że mogłam uczestniczyć w tym cudownym spotkaniu :DD
    I jakie klimatyczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.