Książki idealne na prezent na święta. A i nie tylko! Część pierwsza!






     Tak będą dwie części, bo jeżeli miałabym pisać to wszystko na raz. Połowa z was, dawno by zasnęła, albo wyłączyła... Co za dużo to nie zdrowo, a nie chcę nikogo zanudzić. Więc w tej odsłonie, znajdziesz książki dziecięce, komedie kryminalne i kryminały, a także thrillery i parę wojennych. Reszta zostaje na kolejny wpis, tamtej będzie dużo obszerniejszy, taki tasiemiec mocno uzbrojony w książki. Czego możesz się spodziewać? Prócz informacji dla kogo ta książka się nadaje, znajdziesz także opis książki od wydawcy, link do wpisu pod warunkiem że o niej pisałam. I to tyle... 






Komedia kryminalna 




"Zbrodnia po irlandzku"  A. Rumin

Egzotyczne wycieczki to niebezpieczne hobby. Co roku kilkuset spragnionych wrażeń Polaków ginie podczas wakacyjnych wojaży. Dlatego nikogo nie dziwi, że nieszczęścia dotykają również uczestników wyprawy do Irlandii z biurem podróży „Hej Wakacje”. Nikogo poza pilotem wycieczki, którego męczy przeczucie, że coś tu nie gra. Tomasz Waciak nie ma jednak czasu na dochodzenia, bo musi się użerać z irlandzką pogodą, roszczeniową starszą panią, ciągłymi zmianami programu, zatruciami pokarmowymi i nieprzepartą ochotą, żeby strzelić sobie drinka. Albo trzy.



   O tej książce pisałam, więc po więcej odsyłam do tego wpisu.  Dla kogo ona? Dla osób, które uwielbiają śmieszne, sarkastyczne i z lekko ciętym językiem książki. Sama osobiście przy niej, płakałam ze śmiechu! Dlatego do kompletu, wskazane jest jeszcze dorzucić opakowanie chusteczek. Bo ataki śmiechu, tam są na początku dziennym! Mamy wątek kryminalny, który nie jest tak oczywisty, ale jest bardzo dobrze zrobiony i wmieszany w całość. 





"Jak Cię zabić kochanie?" A. Rogoziński


Trzydziestoletnia Kasia ma szansę odziedziczyć ogromny spadek. Jest tylko jeden warunek - musi wysłać na tamten świat niekochanego przez siebie męża. Jak się jednak okaże, nie dość, że jest to piekielnie trudne zadanie, to i ona sama szybko zamieni się z myśliwego w ściganą zwierzynę. Rozpoczyna się komedia omyłek, w której każdy może przez przypadek stać się i ofiarą, i mordercą...


    O tej książce pisałam już, dlatego odsyłam Ciebie po więcej, do tego wpisu.  Jeżeli nie znasz twórczości Rogozińskiego, to wiedz jedno. On jest jak pudełko ptasiego mleczka! Uzależnia, łatwo wchodzi i nie daje o sobie tak łatwo zapomnieć. Z tą książką, to było moje pierwsze spotkanie z jego twórczością, do dziś przeczytałam w sumie siedem jego książek. Dla kogo ta książka? Nie patrząc na płeć, bo to jest akurat mało istotne. Dla osoby, która uwielbia się śmiać, chce oderwać się od rzeczywistości i poszukuje, nieoczywistej historii. 




"Śmierć w blasku fleszy" A. Rogoziński 


Dwójka przyjaciół, Mariusz i Dominika, prowadzą agencję zajmującą się organizacją imprez. Kiedy otrzymują zlecenie przygotowania pokazu mody najpopularniejszych polskich projektantów, starają się zrobić wszystko, aby stał on się najważniejszym wydarzeniem towarzyskim sezonu.

Cel zostaje osiągnięty! Niestety nie tak, jak to sobie wymarzyli…

Pokaz kończy się morderstwem znanej modelki, a podejrzenia padają na jedną z pracownic ich agencji. Mario i Miśka postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i rozpoczynają własne śledztwo. Nieoczekiwanie z pomocą przychodzi im mama Dominki, zakochana w kryminałach Agathy Christie. Czy z takim wsparciem przyjaciołom uda się rozwiązać zagadkę i uratować reputację firmy?


    O tej akurat nie miałam czasu pisać, więc do wpisu nie odeślę Ciebie. Ale parę smaczków z niej, puszczałam na fanpage swoim. Płakałam ze śmiechu! Teksty zasługują na osobne, ogromne oklaski. Czasem się zastanawiam, skąd Alek bierze te teksty? Może ma je schowane, w jakieś piwnicy w skrzyni? Cholera wie! Tak jak wyżej już napisałam, książka będzie idealna dla osoby szukającej nietuzinkowej historii, szybko porywa i nie raz i nie dwa, zapłacze się ze śmiechu. Zdecydowanie bardziej spodoba się kobiecie, dlaczego? Ohhh te teksty zyskają wielki poklask u kobiety każdej. 







Kryminał, thriller, sensacja 




"Dom węży" M. Lemberg 


Wąż jest zabójcą doskonałym, znakomicie znającym anatomię ludzkiego ciała, wie jak zadać śmiertelny cios. Lemberg na kolejnych kartach kreśli nam świat zły, pełen odrażających ludzi, dla których znęcanie się jest formą najlepszej rozrywki, za którą płacą niemałe pieniądze. Do tego wprowadza doń mężczyzn, których „opieka" nie ma nic wspólnego z pomocą i czułością, a obnaża ich partykularne ambicje. Powieść dla oczekujących mocnych wrażeń, spisanych sugestywnym, jędrnym językiem. Jest jak głęboki sen, z którego próbujemy się obudzić, jednak jakaś niewytłumaczalna siła blokuje jakiekolwiek próby wyjścia z historii, którą serwuje nam Lemberg. Zlani potem, wstrząsani spazmami, będziemy próbowali się obudzić. Bezskutecznie.



    O tej książce pisałam, dlatego po szczegóły odsyłam do tego wpisu.   Nawet teraz pisząc o niej, mam ciarki i mogę śmiało przyznać, że jest to jedna z moich ulubionych książek. Bardzo realistyczna, genialnie napisana i ogólnie ciary! Dla kogo? Dla osób kochających kryminały, szczególnie te z wyższej półki, gdzie jest brak czasu na nudę. Bo tutaj, akcja dzieje się bardzo szybko... Wąż, motyw przewodni, gdzie czuć to nawet po okładce, która jest zrobiona jakby wężowa skóra. Okładka mega! Ale treść jest perfekcyjna! Moja ulubiona!





"Zło" M. Zielke & A. Nowak

Wzięty adwokat Tomasz Mauer po wielu życiowych zakrętach przenosi się z rodziną do niewielkiego miasteczka, gdzie chciałby odnaleźć upragniony spokój i czas dla najbliższych. Okazuje się jednak, że prowincja nie jest wolna od układów, w które bohater bardzo szybko zostaje wplątany przez miejscowego potentata Szymurę. Życie Tomasza Mauera wkracza na nowe tory, kiedy dostaje zlecenie od fundacji – ma się zająć sprawą Jania Wiśnika, pacjenta miejscowego szpitala psychiatrycznego. Kim jest ten człowiek? Co łączy go z Szymurą? Gdzieś czai się zło... A może wszyscy nosimy je w sobie?


    O niej także pisałam, link do wpisu tutaj.  Co tam się wyprawiało! To trzeba samemu przeczytać, a jeszcze lepiej kogoś nią obdarować. Więc dla kogo ona? Płeć tutaj nie gra roli, zdecydowanie dla fana kryminałów, a także dla wielbicieli wątku prawniczego. Gdzie układy, łapówki i wiele podobnych machlojek, jest na początku dziennym. 




"Mauzoleum" T. Arnold 


Po tragicznej śmierci rodziców oraz żony, milioner Tom McCain musi zmierzyć się nie tylko z żalem po stracie, ale też z samotnym wychowaniem dwóch synów. Gdy i on ginie, a także młodszy z braci, ostatnim dziedzicem zamieszkującym olbrzymią rezydencję pozostaje Derrian McCain. W tym samym czasie w lokalnej gazecie pojawia się artykuł o enigmatycznym tytule: "Klątwa McCainów czy domu Meyerów", jednak ktoś dokłada wszelkich starań, aby nic, co związane z poprzednimi właścicielami rezydencji, nie wyszło na jaw. Osiem lat później w ręce Zacka Seegera przypadkiem trafia błędnie zaadresowany list, w którym Derrian McCain, jak gdyby nigdy nic, zwraca się do swego nieżyjącego brata i wysyła mu klucze do domu, gdyż sam musi się udać na operację poza granice kraju. Zack oraz jego partnerka Nicole nie mają pojęcia o zaszłościach w rodzie McCainów. Z pewnością nie zwróciliby na list większej uwagi, lecz wstępnie trafił on do Adama Athertona - zmarłego przed dwoma tygodniami sąsiada, o którym mieszkańcy osiedla wiedzieli bardzo niewiele.



   O tej książce, pisałam już i więc odsyłam po więcej, do tego wpisu.  Możesz poczytać znacznie więcej niż tutaj napiszę, a także poznasz historię tego, jak ona trafiła do mnie. Ale tak w skrócie, jest ona cholernie dobra! Mocno wciąga i jeszcze mocniej wgniata w fotel! Prze genialnie napisana! Dla kogo, zatem ona? Zdecydowanie dla osób, wielbiących literaturę mocno złożoną w stylu Musso. Dla fanów kryminałów, mrożących krew w żyłach i pragnących paru godzin spokoju, od otaczającego nas świata.  Napisać o niej tylko, że jest genialna to zbyt mało! 




"Zapach suszy" T. Sekielski


Po bestselerowej trylogii „Sejf” Tomasz Sekielski wraca z nowym jeszcze mroczniejszym thrillerem. "Zapach suszy" będzie pierwszą częścią trylogii pt. Susza. W Warszawie dochodzi do krwawego zamachu terrorystycznego, jest wiele ofiar. Kilka miesięcy wcześniej w małym, sennym miasteczku na Kujawach samobójstwo popełnia proboszcz. Śledztwo prowadzi zdegradowana prokurator Agnieszka Ossowska, kobieta będąca na życiowym zakręcie. Co łączy te dwie sprawy? Odpowiedź nie jest ani prosta, ani oczywista. Szukając jej, czytelnik trafia do mrocznego świata handlarzy „żywym towarem”, mafijnych układów i interesów, w których przeplatają się nazwiska ludzi polityki, biznesu oraz kościoła. W tym świecie nic nie jest czarno-białe. Można odnieść wrażenie, że „Zapach suszy” to historia, która może się wydarzyć naprawdę… a może się już wydarzyła?

    Jedna z tych książek, które czytałam dwa razy i nie napisałam o nich. Dlaczego? Sama nie wiem, może dlatego że bardzo ciężko, było mi dobrać odpowiednie wyważone słowa, gdy o niej chciałam pisać. Jest to jedna z tych także, co usiadłam i po chwili miałam skończoną. Nie na kanapie, bo tam nawet nie doszłam, tylko na dywanie... Dla kogo ona? Dla osób uwielbiających, złożoną literaturę i nie dającą ani chwili wytchnienia. Złożony wątek, z lekkim wątkiem religijnym. No dobra, na pierwszy rzut oka jest delikatny, bo to bardziej złożone, a zdradzać nie będę. Cholernie lekko napisana, wciąga i czytasz gdzie popadnie!




"Odwet" V. Severski 


Waldemar Zenonik, oficer polskiego wywiadu, ginie w Algierze, wykonując misję związaną z kontraktem Polskiego Koncernu Zbrojeniowego. Ślady wskazują na Al-Kaidę.

W tym samym czasie w Baku inny oficer wywiadu, Robert Kunicki, spotyka się z Jewgienijem Morozowem – dziennikarzem i rosyjskim szpiegiem. Wkrótce po rozmowie umiera na atak serca.

Tajemnicze śmierci polskich agentów wzbudzają zainteresowanie Rosjan. Pułkownik GRU Arsen Fiedotow bacznie śledzi sytuację na polskiej scenie politycznej. Stawka jest szczególnie wysoka – zbliżają się wybory parlamentarne.

Sekcja Romana Leskiego otrzymuje zadanie specjalne - prześwietlenie bohatera z Iraku, Olgierda Rubeckiego, który startuje w wyborach i zagraża partii rządzącej. Okazuje się, że w sprawach Rubeckiego i oficerów pojawiają się te same nazwiska.

Członkowie tajnej komórki Agencji Wywiadu znowu w akcji!


    Pisałam o niej, więc odsyłam do tego wpisu.  I wiesz co? Całkiem niedawno, bo parę dni temu, dowiedziałam się że jest to tom drugi. Ale to w niczym nie przeszkadza, by tą książkę przeczytać. Jedna z tych, co sobie dozowałam aż nie wytrzymałam, pół książki na raz... Dla kogo ona? Dla osób chcących zapomnieć o świecie, przenieść się w różne zakątki świata, być przez chwilę szpiegiem, kurwą i donosicielem. Dla osoby pragnącej, poczuć dreszcz emocji, pędzić z bohaterami i dać się wywieźć na manowce. Tematyka wojenna, konflikt i łapówki, albo i gorzej... Wszystko zależy jak spojrzeć na nią. Uwielbiam ją! 


"Central Park" G. Musso


8 rano. Alice i Gabriel budzą się na ławce w Central Parku skuci ze sobą kajdankami. Nie znają się i nie pamiętają, żeby się kiedykolwiek spotkali. Poprzedniej nocy Alice bawiła się z przyjaciółkami na Polach Elizejskich, a Gabriel grał na pianinie w dublińskim klubie. Niemożliwe? A jednak… Jak wplątali się w tę niebezpieczną historię? Plamy czyjej krwi znajdują się na koszulce Alice? Dlaczego w jej broni brakuje jednego pocisku?


    Pisałam o niej, więc odsyłam do tego wpisu.  Jeżeli ktoś mi mówi, że nie zna Musso, łapię się za głowę. Dlaczego? Bo raz, zastanawiam się co ta osoba do tej pory czytała. A dwa, jak to się stało... Dla kogo on? Zdecydowanie dla fanów twórczości Miszczuk! Tyle że ona to taki nasz damski Musso. Dla fanów złożonych książek, nie dających domyśleć się końca  i uwielbiających wątki medyczne. Dlaczego medyczne? Bo zazwyczaj u niego w książkach, których z bohaterów jest mocno chory... 







Literatura dziecięca 





"Zwierzochłopiec. Dzikie życie Malcolma." D. Baddiel


Malcolm nie lubi zwierząt. To kłopotliwe, ponieważ cała jego rodzina je uwielbia. W ich domu jest pełno zwierząt. Nie ma tam natomiast tego, co lubi Malcolm, na przykład laptopa, którego chciał dostać na urodziny. Jedyną pociechą jest szkolna wycieczka klas szóstych, na którą zapisali go rodzice. Malcolm właśnie jedzie na nią autokarem i już zbliża się… O nie! Do farmy!

    Nie pisałam o niej, ale musiała się tu znaleźć. Dlaczego? Opowiada o chłopcu, który nie lubi zwierząt. Wręcz ich nie toleruje, ale może na własnej skórze, poczuć się jak to jest być w ich ciele. I to dosłownie! Dla kogo? Dla dzieci, które nie lubią zwierząt, a także ich niezbyt szanują. A bywają takie... Przezabawna, przepięknie wydana, prosto i dosadnie napisana, a także mająca przesłanie. Zilustrowana, czcionka ciut większa niż w normalnych książkach, nie napisana zbyt wyszukanym językiem. Dla dzieci powyżej siódmego roku. 




"Bajarka opowiada. Zbiór baśni z całego świata." M. Niklewiczowa


Książka pełna baśni wybranych spośród tradycji tysięcy krajów powstała dla tych, którzy chcą opowiadać, oraz dla tych, którzy zechcą baśni wysłuchać – i dorosłych, i dzieci. Znajdują się tu opowieści o różnym stopniu trudności, dzięki czemu można je dopasować do każdego słuchacza, są także niezwykle różnorodne. Opowiedziane przez Marię Niklewiczową i zilustrowane przez Marię Orłowską-Gabryś nieprawdopodobne historie zachęcają do baśniowych podróży po całym świecie.


    Jeżeli Cię ciekawi, jak ona wygląda w środku, odsyłam do tego wpisu.  Dla kogo ona? Dla wszystkich ciekawskich, i tych starszych i tych młodszych. Cztery kategorie baśni, każda inna, każda z innego zakątku świata. Wielu sama nie znałam, z ogromną przyjemnością czytałam, czytam i kupuję na prezenty. Jedna z tych książek, która zostaje na lata i dłużej. 



"Dobranocki na pogodę i niepogodę"


Czy wiecie, kto kiedy zasypia? Czego brakuje Lulkowi do szczęścia? Kogo spotkała koza Fionka na rozgwieżdżonym niebie? Po co komu dwie pary grabek? Co to jest baba sowa? Jak znaleźć czarownicę? Czy da się przytulić kłopot? Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziecie w dobranockowych historiach dla małych i dużych. Poza tym przeczytacie w nich także o księżycowym ogórku, magicznej kołysance dla

makowego dziecka, zaginionej walizce wuja Leona, cierpiącej na bezsenność Nocy czy Strachobździlu, który wszystkiego się bał.


   Pisałam o niej, więc odsyłam do tego wpisu.  Przepięknie zilustrowana, z ogromną dawką humoru napisana każda z dobranocek. I do tego wszystkiego, bawi i usypia, nie tylko najmłodszych ale tych starszych także. Więc trzeba uważać!




"Pucio uczy się mówić. Zabawy dźwiękonaśladowcze dla najmłodszych."


Poznajcie Pucia i jego wesołą rodzinkę!

Ten sympatyczny maluch stanie się ulubionym towarzyszem Waszego dziecka w stawianiu pierwszych kroków w nauce mowy!

Pierwsza część przygód Pucia przeznaczona jest dla dzieci najmłodszych oraz tych nieco starszych z opóźnionym rozwojem mowy. Koncentruje się przede wszystkim na wyrażeniach dźwiękonaśladowczych i samogłoskach, które są używane już przez roczne dziecko. Celowo prosta w formie i wzbogacona pięknymi ilustracjami, w naturalny sposób wspiera rozwój mowy dziecka.


   O Puciu już zdążyłam pisać, w tym wpisie.  Pierwszy tom, kierowany do dzieci powyżej pierwszego roku życia. Związana z zabawami dźwiękonaśladowczymi, a także daje chwilę by poznać Pucia i Misię. Dlaczego? Bo gdy raz, kupisz tą książkę, będziesz chcieć więcej. Dlaczego? Bo są w prosty i przystępy sposób, przygotowane do nauki języka dla dzieci. Prosto wprowadzą maluchy w ten zawiły świat, a także nacieszą oko pięknymi ilustracjami. 




"Historyjki Beatrix Potter"


Czy znasz króliczka Piotrusia i jego kuzyna Beniamina? Czy wiesz, co się przydarzyło kocurkowi Tomaszowi i dlaczego Hilda Kałużanka zaufała chytremu lisowi? Jeśli nie, sięgnij po ten zbiór uroczych, pięknie ilustrowanych opowiastek, które od ponad stu lat zachwycają dzieci na całym świecie.

   Przepiękna klasyka, z którą warto zapoznać każde dziecko. Lekko napisane, przepięknie zilustrowane i dające lekkie lekcje. Bawi i czy zarazem. Dla maluchów w każdym wieku, szczególnie idealna jako dobranocka na początek.




"Reksio. Wielka księga przygód"


Bohater serialu telewizyjnego, przyjaciel najmłodszych, przedstawia swoich przyjaciół. Ta książka bawi i uczy, a przygody w niej opisane są pogodne i przyjazne, pozbawione agresji i przemocy. Wyjątkowo duże litery ułatwiają czytanie zarówno dorosłym, jak i dzieciom. Kolorowe ilustracje rozbudzają wyobraźnię i skupiają uwagę małych czytelników.

   Bajka? Animowaną wersję każdy z nas zna, zaś czytaną warto poznać i samemu. A jeszcze lepiej, gdy tą miłością do Reksia, uda zakiełkować się u dziecka. Dlaczego? Bo jest przepięknie wydana to raz. Dwa, idealnie sprawdzi się jako dobranocka. A trzy, bawi nie tylko dziecko ale i Ciebie. Całe wydanie, przepięknie i barwnie zilustrowane, do tego mamy sporo bajek do czytania i opowiadania. Jak to? Bo ilustracje przykują uwagę dziecka, więc można to dodatkowo wykorzystać. 




"Lilka i wielka afera" /"Lilka i spółka" /"Mateusz i zapomniany skarb"

Wymarzone plany wakacyjne Lilki i jej rodzeństwa legły w gruzach. Zamiast jechać nad jezioro do ukochanej ciotki Franki, lato spędzą w Jastarni, u Jadźki! A ciotka Jadźka jest straszna. Ma pypeć na nosie i każe pić syrop z cebuli oraz pokrzywy. Bez przerwy sprząta niewidzialne pyłki i pozwala jeść słodycze tylko w sobotę. Jakby tego było mało, ciągle pada deszcz i w tym samym czasie do ciotki przyjeżdża Wojtuś, który we wszystkim jest mistrzem świata. Po prostu koszmar! Lilka, Wiki i Matewka obmyślają więc kolejne plany, jak wyrwać się z Jastarni. Wkrótce jednak okaże się, że pobyt u znienawidzonej ciotki jest ich najmniejszym problemem… (LILKA I SPÓŁKA TOM 1)



 Hurra, wakacje! Tym razem nic nie pokrzyżuje planów Lilki i Matewki. Wyjadą do Amalki do ukochanej ciotki Franki. W Amalce jest fantastycznie. Szkoda czasu na głupie rzeczy, na przykład jedzenie obiadu, rozpakowywanie się, sprzątanie, a nawet spanie! Wymarzone wakacje szybko okażą się jednak nieco inne, niż się spodziewali... A wszystko przez tajemniczych panów w garniturach i podejrzanego Johnny’ego, przez którego ciotka bardzo się zmieniła. Na gorsze oczywiście. Szczęśliwie Lilka i Matewka będą mieli wsparcie w mieszkającej po sąsiedzku Zosi i bliźniakach – Stasiu i Antosiu. Bez nich nie uporaliby się z tym wszystkim. A zapowiada się prawdziwa afera! (LILKA I WIELKA AFERA TOM 2)



Hurra, wakacje! Tym razem nic nie pokrzyżuje planów Lilki i Matewki. Wyjadą do Amalki do ukochanej ciotki Franki. W Amalce jest fantastycznie. Szkoda czasu na głupie rzeczy, na przykład jedzenie obiadu, rozpakowywanie się, sprzątanie, a nawet spanie! Wymarzone wakacje szybko okażą się jednak nieco inne, niż się spodziewali... A wszystko przez tajemniczych panów w garniturach i podejrzanego Johnny’ego, przez którego ciotka bardzo się zmieniła. Na gorsze oczywiście. Szczęśliwie Lilka i Matewka będą mieli wsparcie w mieszkającej po sąsiedzku Zosi i bliźniakach – Stasiu i Antosiu. Bez nich nie uporaliby się z tym wszystkim. A zapowiada się prawdziwa afera! (MATEUSZ I ZAPOMNIANY SKARB)

Każda z tych książek opowiada inną historię, ale każda jest niesamowita. Dlaczego? Bo opowiada o rodzeństwu, które jest niesamowite to za mało! U nich nie ma miejsca na nudę, cały czas o czymś myślą, jak to dzieci i snują dziwne opowieści. A także dziwne domysły, każda z tych książek zabiera dzieci w niesamowity świat. Dla kogo? Dla małych czytelników, pragnących ciekawej literatury i przygody z Trójmiasta i niedalekiej Amalki. i okolic. Mogłam pokazać je osobno, ale po co? Każda z tych historii się uzupełnia. O każdej z nich pisałam, "Lilka i wielka afera""Lilka i spółka" i "Mateusz i zapomniany skarb". 



"Opowiem ci, mamo, co robią samoloty"


Wspaniała książka dla najmłodszych fanów samolotów!
Najnowsza pozycja w popularnej serii „Opowiem ci mamo”, narysowana z humorem przez Artura Nowickiego, tym razem pozwoli się wybrać w podniebną podróż i poznać bogaty świat odrzutowców, myśliwców, helikopterów i innych aeroplanów.
„Opowiem ci, mamo, co robią samoloty” to znakomity prezent dla dzieci w wieku od 2 do 6 lat. Książka ćwiczy spostrzegawczość, ilustracje wzbogacają rymowane zagadki Marcina Brykczyńskiego, a sztywne kartki pozwolą przetrwać wielokrotne przeglądanie.


    Jedna z pierwszych, które udało mi się znaleźć, dotyczących o samolotach. A także, jedna z tych, co nic nie jest w stanie jej zepsuć. Dlaczego? Bo jest sztywna. Odporna na zniszczenia! Idealna dla dzieci od trzeciego roku wzwyż. Dlaczego? Bo w niej bardzo wiele się dzieje, dziecko ćwiczy spostrzegawczość, a przy okazji opowiada co widzi na obrazku. Wydanie opatrzone w charakterystyczną kreskę dla tego wydawnictwa. 



"Lalkarz z Krakowa" 



Ale jest też magia

i jest nadzieja.



Kraków, Polska, rok 1939. Za sprawą magii w pewnym sklepie z zabawkami ożywa mała lalka o imieniu Karolina. Karolina zaprzyjaźnia się z Lalkarzem, właścicielem sklepu – miłym, złamanym przez życie człowiekiem.

Kiedy okupacja niemiecka zasnuwa cieniem miasto, Karolina i Lalkarz postanawiają za pomocą czarów uratować przed straszliwym niebezpieczeństwem swoich żydowskich przyjaciół, bez względu na ryzyko.

Ta ponadczasowa opowieść, w której baśń i elementy folkloru splatają się z historią, pokazuje, że nawet w najmroczniejszej sytuacji można odnaleźć nadzieję i przyjaźń.


    Pisałam o niej, więc odsyłam do tego wpisu.  Dla kogo? Dla dzieci powyżej siódmego roku życia, a także dla tych starszych dzieci. Które łakną wiedzy, zadają niewygodne pytania i poruszają tematykę wojenną. Ta książka, opowie wszystko co się działo, a  nawet więcej. Da odrobinę nadziei, na lepsze jutro... Przepiękna, poruszająca ważny temat i dodająca elementy magi. Zasługuje ona na szczególną uwagę, dlaczego? Bo autorka książki, opowiada wszystko prostym językiem, rozeznanie w temacie zrobiła idealne i wszystko opisywane w niej zgadza się. 






Prześlij komentarz

6 Komentarze

  1. Druga książka od góry mnie rozbawiła :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ksiażki na święta? Jak najbardziej! Niestety dla mnie tylko po angielsku. Od bardzo dawna nie kupuję ksiażek po polsku, bo nie mam ochoty czekać rok, albo dlużej na kontynuację. I chociaż zagraniczne lektury nie są tanim interesem to i tak warto.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej chciałabym dostać, którąś z książek Alka Rogozińskiego - jeszcze żadnej nie czytałam, a wiem, że na pewno warto! Jestem także ciekawa "Zbrodni po irlandzku", gdyż czytałam "Zbrodnię i Karasia" tej samej autorki i nawet mi się spodobała, chociaż wielkiego wow nie było, ale to i tak mocno przyjemna lektura. Dla dzieci chętnie wybrałbym "Pucia", ponieważ mamy już puzzle z tym bohaterem i jestem ciekawa jak synowi spodobałaby się książeczka, jeszcze żadnej nie mamy - a jest już ich kilka wydanych. Zatem będzie w czym wybierać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bajarka opowiada to książka, którą sama w dzieciństwie przeczytałam chyba ze sto razy! Moje dzieci też mają!

    OdpowiedzUsuń
  5. Lalkarz z Krakowa świetna książka <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uważam, że książka na prezent to wcale, a wcale nie jest taka łatwa sprawa. Musimy wziać pod uwagę wiele czynników. Począwszy od tego, czy w ogóle ktoś czyta i najważniejsze CO czyta. Bo kupując osobie fantasy, gdy czyta thrillery będzie totalną klapą. Poza tym mam wrażenie,że ksiażka to prezent bardzo osobisty. Ja kupuję ksiązki osobom, z którymi znam się kilka lat, bo trzeba poznać drugiego człowieka, by mieć świadomość jego upodobań i zaintereswoań.

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.