SPIRIT ANIMALS WZLOT I UPADEK





     Spirit Animals? Kocham całym sercem. Nie każda literatura młodzieżowa, trafia do każdego ale ta seria to zdecydowanie gratka, dla koneserów tego gatunku. Szósty tom i już czuć, że zaraz, za moment dojdzie do finału i tego końca. Ale czy aby na pewno? 












      Po tym jak wyszło, że Meillin jest pod wpływem żółci. Pozostali lekko się podłamali, czują się nieswojo. Jeszcze do tego wszystkiego Abeke i Meillin, zostały uwięzione przez zdobywców. Dlaczego? Bo Abeke, ma zostać wykorzystana, zaś Meillin powoli zaczyna opierać się żółci. Rozwiązuje to także zagadkę, dotyczącą jej więzi z Jhil. Bo ona nie powstała z czasem, tak jak u innych, po prostu zwierzoduch wykonywał jej rozkazy. Bo tak musiała...
Abeke, spotyka w niewoli Shane, który jest jej "sprzymierzeńcem", ale ma do niego słabość którą on dostrzega. I zarazem planuje to wykorzystać, do swego planu. Rollan i Conor, udają się do Nilo, by odnaleźć amulet złotego lwa. Obaj mają nadzieję, że w tym pomoże jej Okaihee, to ona właśnie podawała nektar Ninani Abeke. Zasila ona szeregi Zielonych Płaszczy, lecz gdy przybywają do wioski, w której niegdyś mieszkała Abeke. Zostają przyjęci dość chłodno, wodzem został Pojalo, ojciec Abeke. Całą trójkę do niego prowadzi, wychudła dziewczyna Irtike. Jest ona córką Okaihee. W wiosce panuje chaos, zaś sam wódz dba tylko o siebie i trochę o pozostałych mieszkańców wioski.  Pomimo starań Tarika, by wódz pomógł im, odmawia im pomocy, bo obawia się o mieszkańców, tak to tłumaczy... Ale jak jest w rzeczywistości?  Obawia się zdobywców... Nie pomaga Rollanowi, Conorowi i Tarikowi to że ratują życie jemu i jego córce, przed lwem szukającym pożywienia... Odchodzą z niczym, tak im się wydaje. Zwierzęta zaczynają uciekać, w tajemnicze miejsce. Co się dzieje? Czyżby koniec świata? Czy może król zwierząt wszystkich wzywa do siebie?











    Gdy już myślałam, że wiem co się wydarzy. Zostałam zostawiona z niczym. Dlaczego? Bo akcja, została poprowadzona inaczej niż zakładałam. Nie raz przeklinałam pod nosem, nie raz dopingowałam im wszystkim. Ja po prostu tą książkę przeżywałam, aż za bardzo! Żałuję jednego, gdy zaczynałam swoją przygodę z czytelnictwem, nie było tak dobrych książek. Jak to? A tak to! Były klasyczne książki, baśnie i dopiero wkraczał na salony HP. Więc nadrabiam wszystko, zaczytując się w literaturze młodzieżowej, zresztą cała seria Spirit Animals to doskonała przygoda. Wciąga, pochłania i idealnie, daje zapomnieć o otaczającym nas świecie. Lecz coraz bardziej czuć, że chylimy się ku końcowi serii. Pewne fakty zaczynają wychodzić, jak np to że Meillin zdradzała. Giną bohaterowie, którzy towarzyszyli nam od początku, albo my im. Ten tom jest zbyt dobry, czytałam ją zaledwie godzinę. Czy to dużo? Za szybko! Pozostawiła mnie ze szczęka na ziemi... Bo zakończenie szóstego tomu miażdży! Ocena 10/10!













Prześlij komentarz

8 Komentarze

  1. Zgłupiałam czytając początek recenzji, ale zapowiada się bardzo interesująco ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię, kiedy akcja jest nieprzewidywalna i zaskakuje mnie jej rozwój, tak więc myślę, że również mnie wciągnełaby ta historia i równie mocno bym ją przeżywała. Ale, ale... najpierw pozostałe pięć tomów - będzie co czytać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaa! Jak ty mnie kusisz z tą serią! Tak nie może być!

    OdpowiedzUsuń
  4. Musxe zaczac od poczatku skoro to dalsza część

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię, jak moja własna wyobraźnia wyprowadzi mnie na manowce, bo autor wprowadzi jakiś twist.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiamy Spirit Animals, razem z synem często czytamy je przed snem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka dla mojego starszaka na później. Choć wiem już komu bede ją mogła podarwać. Plus jest u mnie taki, ze mam wielu znajomych (niekiedy z dziećmi) którzy czytaja i propagują czyatnie, a takie prezenty są idealne dla dzieci :) Kinga

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś dla mojego starszego syna jak nieco podrośnie, ale wiem już komu mogę sprezertować ta ksiązkę na prezent :)

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.