Scandia Cosmetic & Eos & Niuqi. Czyli zadbaj o swe dłonie...









     Otwieram szufladę, a tam mała gromadka kremów do rąk. Kiedy ten zapas powstał? Sama nie wiem. Będąc w drogerii, zazwyczaj kupuję nowy krem do rąk. I tak zbierały mi się w szufladzie, a to dostałam jakiś. A to gdzieś się odnalazł, w sumie ostatnio podczas porządków, znalazłam szesnaście tubek kremów do rąk. Czy to dużo? Jeżeli się o nich nie pamięta, jest to mała liczba. Ale jeżeli się wie, że one tam są, to czas iść się leczyć... Kupuję coś, pierdyknę i zapominam. Zresztą nazwa zobowiązuje! Trzy kremy, każdy z innej półki cenowej, a także firmy i każdy o innym składzie. Eos, Scandia Cosmetics i Niuqi (Marion). 







EOS, balsam do rąk



Naturalny krem – balsam do rąk firmy EOS Hand Lotion Cucumber głęboko i długotrwale nawilża skórę, dogłębnie odżywia, sprawiając, że dłonie stają się aksamitnie gładkie. Opakowanie balsamu EOS jest bardzo poręczne i efektowne, idealne do torebki lub kieszeni. Zapach świeżego, soczystego ogórka długo utrzymuje się na skórze.
Balsam do rąk EOS Hand Lotion Cucumber:
  • zawiera 95% składników organicznych – ma certyfikat USDA ORGANIC
  • skład jest w 97% naturalny
  • dodatkowo nie zawiera parabenów, ftalanów ani lanoliny
  • jak każdy EOS jest bezglutenowy
  • testowany dermatologicznie
  • hypoalergiczny




     Składu tego balsamu nie podam, bo zwyczajnie w świecie, opakowanie wypierniczyłam na śmietnik. Zrobiłam to, nim pomyślałam by zdjęcie składu zrobić. No cóż, następnym razem może będę pamiętać... Jest to moje kolejne opakowanie, balsamu do rąk od Eosa. Wcześniej miałam inny wariant zapachowy, ten dostałam w kalendarzu adwentowym dla książkoholików. Szczegóły tej zabawy, możecie sprawdzić na insta w wyróżnionej relacji! Wracając do balsamu, lubię go używać i nie tylko dlatego że to Eos. Ale dlatego, bo nie pozostawia na dłoniach tłustego, lepkiego wnerwiającego filmu. Tylko pięknie odżywia i nawilża dłonie, po cichu dbając o nie. Jak cichy znajomy, co z tego że za chwilę się skończy, a przyznaję opakowanie jego znika bardzo szybko. Jeżeli używa się tylko jego, to po dwóch tygodniach tego kremu nie będzie. Nie jest to wybitnie duże opakowanie, ale idealne do torebki! Cena to około 12 - 20 zł. 









Scandia Cosmetic, krem do rąk, zielona herbata. 





     Krem ten dostałam z wymianki Mikołajkowej, szkoda tylko że termin ważności tego kremu to był styczeń. A prościej tłumacząc, zużyć przed styczniem... No cóż, mam jedną zasadę, nie używać kosmetyków po terminie, nawet jeżeli są to naturalne. Udało mi się zużyć tego kremu 1/3 opakowania, zapach specyficzny bo to zielona herbata. Topornie rozprowadzał się na dłoniach, jest mega gęsty i pozostawia lekki film na dłoniach. Na zimę spoko, ale na lato? No tak niezbyt. Czy był wydajny? Ciężko mi to ocenić, bo użyłam go zaledwie parę razy. Raczej do tej marki nie wrócę, zresztą miałam od nich peeling do ciała, swoją drogą który dostałam i był mega. Ale reszta? To jak szukanie igły w stosie siana... Cena to około 23 zł.











NIUQI, zrelaksowana lama. Krem do rąk ukojenie. 





    Pod tą marką skrywa się Marion, produkuje kosmetyki dla owada. I właśnie tam, kupiłam ten krem do rąk, a zarazem pochodzi z najniższej półki cenowej, bo kosztuje niecałe cztery złote. Urocze opakowanie, kokos i ananas? Bardziej z tego wyszedł słodki egzotyczny miks, kokosa tam nie czuję nic  a nic. Pozostawia na dłoniach tłusty film, który znika po paru minutach od aplikacji. Delikatnie nawilża dłonie, nie jest zbytnio wydajny, ale nadrabia opakowaniem. 





Publikowanie komentarza

10 Komentarze

  1. Ten ostatni śliczny- kupiłabym dla samego opakowania:D

    OdpowiedzUsuń
  2. 16 to imponujący wynik :D Ja mam ze 4, ale wiem, że gdzieś są tylko nigdy nie wiem gdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Żadnego z nich nie znam, trzeba nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię jak krem na rękach się tak topornie rozprowadza, więc u mnie by się już nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja za to uwielbiam te kremy ze Scandia Cosmetics - używam grubą warstwą na dłonie i stopy na noc. I też mam zawsze naotwierane multum kremów do rąk.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zrelaksowana lama skradła moje serce

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam i uwielbiam krem z Eos, tak samo ich balsamy do ust. O dwóch pozostałych kosmetykach nigdy nie słyszałam, jednak mam wrażenie że bym się z nimi nie polubiła. Ps. W swojej szufladzie też mam mega zapas kremów do rąk ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię masło shea w kosmetykach, do rąk i nóg zwłaszcza. Bardzo długo czuję, że są z delikatną ochroną.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kremy od EOS są świetne, ale mało wydajne i opakowanie też trochę do bani - mam wrażenie, że pół kremu mi tam zostaje, a już wycisnąć nic nie mogę... :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja sobie ostatnio zafundowałam.kursA make up i tam dostałam kilka nowinek na temat pielęgnacji 😁 Kinga

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.