#174 Spadek Barbary Tryźnianki - PATRONAT







   Podobno do trzech razy sztuka. Każda sztuka jest inna. Każdy raz jest inny. Czy coś je może połączyć? Powiadają, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Może coś w tym jest, ale doskonale to widać w najnowszej książce, która będzie mieć swoją premierę jutro, mowa o "Spadek Barbary Tryźnianki". Którą objęłam swoim patronatem, co mnie ogromnie cieszy. Dlaczego? Bo dawno tak dobrej książki, a zarazem lekkiej nie czytałam. Chociaż akcja dzieje się w innych czasach, mogło by się wydawać że to wszystko będzie inaczej wyglądać. Miewam momenty, że dostaję książkę w pdfie i nie chce mi się jej czytać, chociaż wiem że muszę. Nie umiem, nie umiem się zmusić. Z tą było całkiem inaczej, wygrała moja ciekawość. I przepadłam, dlaczego? O tym za chwilę.  












Dla trojga rodzeństwa nastają ciężkie czasy. Kiedy ich ojciec umiera, okazuje się, że spadek, ogromny majątek, otrzymuje nieznana nikomu Barbara Tryźnianka. Rozsierdzone rodzeństwo postanawia za wszelką cenę odnaleźć tajemniczą kobietę.Jednakże o Barbarze Tryźniance nikt nigdy nie słyszał i nikt jej nigdy nie widział. Jakby zapadła się pod nią ziemia.

Kim jest kobieta wskazana przez ojca na wykonawczynię testamentu? Jak ją odnaleźć? I czy kobieta zwróci to, co jej się, według innych, nie należy? Dlaczego też ojciec przekazał majątek obcej kobiecie? Na te i wiele innych pytań znajdzie czytelnik odpowiedzi w tej porywającej powieści.











     Pierwsze strony i już spotykamy się na pogrzebie,, otóż umiera Antoni Michałek. Ojciec i mąż Marii, wspólnie wychowywali wnuczkę Michalinę. Sierotę, której rodzice zginęli w wypadku. Od tego dnia, oboje wychowywali ją jak najlepiej potrafili. Oboje doczekali się czwórki dzieci, każde z nich dorosło, lecz tylko trójka z nich żyje tylko. I to właśnie ich poznamy na pogrzebie, gdzie każde będzie walczyć, ale o co? Bo według ich mniemania, im wszystko się należy. Każde chce dla siebie jak najwięcej, najlepiej i mieli centralnie wszystkich gdzieś, rodzice ich nigdy nie interesowali. Tylko ich bujne życie w Warszawie, każdy z nich Dominik, Joanna i Mateusz, łapczywi i dusigrosze. Zjawiają się po x latach w rodzinnym domu, bo czyhają na spadek ojca, który jest ich. Matkę najlepiej by wyrzucili z domu, Michalinę także i Ignasie także, chociaż więcej ze swoimi pracodawcami przebywała. Niż ich rodzone dzieci. Spadek? No cóż, ojciec wiedział że matkę łatwo da im się urobić. Więc sporządził testament, który każdego z nich wyprowadzi na manowce. Bo większość spadku należy do Barbary Tryźnianki, nikt nie wie, kim jest ta tajemnicza kobieta. Każdy z trojga się odgraża, matce i notariuszowi, próbując wmówić że to żart i ojciec był chory psychicznie...  











   Nie napisze więcej o samej fabule, bo tą książkę warto przeczytać i dać szansę tej historii. Znajdziemy się na chwilę w przedwojennej Warszawie, która nie wymagała odbudowy. Poznamy pewne zwyczaje, które dawno zanikły. Jak rytuały i obrzędy pogrzebowe. O których większość nie pamięta, albo i ich też nie zna. Sama książka jest tak genialnie napisana, że czytanie jej to była czysta przyjemność. Która trwała zaledwie półtorej godziny, jak to? A tak to, że gdy tylko odkładałam ją, było jeszcze jeden rozdział albo chrzanić to, jedziemy do końca. I tak przeczytała całą, żałuję że tak szybko. Mamy tu zagadkę, której nie rozwikła żaden czytelnik. Bardzo dobry punkt książki! Kim jest tajemnicza Barbara? Ona nie raz i nie dwa, pojawi się w książe. Ale większość, jest tak zaślepiona dziką gonitwą że tego nie zauważą. Do tego chciwość i próżność, której gdy będzie się żałować, będzie za późno na wszystko. Niby prosta historia, ale w genialny sposób opowiedziana. Czyta ją się z zapartym tchem. Na raz. Nie na dwa. Ocena 10/10!




  











Prześlij komentarz

10 Komentarze

  1. Musi być dobra książka, skoro polecasz. Ojciec miał dobry pomysł na sporządzenie testamentu, domyśliłam się że dzieciaki nie zasłużyły ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To bardzo przyjemne uczucie obejmować patronatem książkę, która nam się spodobała w tak intensywny sposób. Sama tego ostatnio doświadczyłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A po ten tytuł z zainteresowaniem sięgnę, już wciągam do planów czytelniczych. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie napisana recenzja i piękne zdjęcia! Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie zdjęcia. Przed chwilą przeczytałam inną recenzję. I widzę, że książka jest dobrze odebrana. Ja sama jestem jej ciekawa. Ale to może trochę poczekać. Recenzenckie jeszcze czekają na mnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię od czasu do czasu zagłębić się w takie lektury, zwłaszcza jeśli opisują takie historie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka może być fajna, ciekawy temat. Chętnie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa fabuła - brzmi to trochę jak samo życie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno skusze się na ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo osób, w tym i Ty, chwali tą książkę. Musze sprawdzić i ja jak ją odbiorę.

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.