#175 Dymy nad Birkenau






    Aktualnie trwa wielki wysyp książek o tematyce obozowej. Nawet tych, które mają nas wprowadzić w błąd, zasugerować że poruszają ten temat. Czytałam takich dwie, obie beznadziejne. Dlaczego? Autor chciał odtworzyć pewne historie, ale nie udało mu się, udźwignąć tego co brał na swe barki. W tematyce obozowej nie od dziś się poruszam, wiele czytałam, a jeszcze więcej przede mną. Wiele wznowień pojawiło się, jednym z nich jest "Dymy nad Birkenau" Seweryny Szmaglewskiej. Swoją drogą, przepięknie wydane wznowienie, które przetrwa lata! Jeżeli zastanawiasz się czy warto. Nie zastanawiaj się, tylko ją kupuj. Bo jest to książka, która w każdym domu powinna być. 





Jedno z najważniejszych świadectw losu więźniów i ofiar obozu Auschwitz-Birkenau i jednocześnie jedna z pierwszych literackich relacji z piekła na ziemi.

"Na ściany, podłogi, cegły padła tu krew i opowiada o ludziach, którzy tu ginęli. Zostali tam, gdzie polała się ich krew. To nic, że ściany później zabielono wapnem. Te ściany są nadal czerwone."

Seweryna Szmaglewska po aresztowaniu przez gestapo spędziła dwa i pół roku w obozie Auschwitz-Birkenau, gdzie doświadczyła wyczerpującej pracy fizycznej i kilku ciężkich chorób. Gdy w styczniu 1945 r. więźniów obozu pognano w marszu śmierci, udało jej się uciec. Od pierwszych dni wolności przystąpiła do opisania tego, co niewyobrażalne. Tak w ciągu kilku miesięcy powstał pierwszy dokument o nazistowskiej machinie zagłady. Książka ukazała się przed końcem 1945 roku.
Wydanie zawiera niepublikowane listy z obozu, rysunki Seweryny Szmaglewskiej tworzone w trakcie pisania oraz fragmenty najważniejszych recenzji oraz wypowiedzi samej autorki o książce.





   Seweryna Szmaglewska, była w obozie i spisała wszystko co zapamiętała, a także to co widziała na własne oczy. Ta historia tworzy ciarki, nawet teraz pisząc to mam ciarki na rękach. Jedna z najważniejszych, najbrutalniejszych i najmocniejszych książek, poruszających tą tematykę. Nie znajdzie się w niej tanich łez, ani wszechobecnej tandety, którą znajdujemy w innych książkach. 








"Od pierwszych dni po powrocie do domu zaczełam pośpiesznie pisać. Dymy nad Birkenau były moją pierwszą książką. Powieść "Zapowiada się piękny dzień", która weszła na listę Złotego Kłosa,  jest jakby dalszym ciągiem Dymów, mówi o transporcie z Oświęcimia, o ucieczce kobiet  i wędrówce polnymi bezdrożami w stronę Krakowa".








    Nie znałam jej, nie miałam okazji wcześniej czytać i po tej lekturze, uodporniłam się na inne. Biorąc inną, wiem co zaraz się wydarzy. Nawet wszy, które towarzyszą przez całą książkę, a szczególnie wysypują się z niej do 150 strony. Po pewnym czasie, przestają działać na ciało, przestajesz zwracać na to uwagę. Napisana na chłodno, bez narzucania nam emocji autorki, pomiędzy wersami da się je odczytać. Mrozi to jeszcze bardziej, krew w żyłach. Porusza każdą strunę emocji, targa i kiełkuje w środku. Rozpaczliwa i dramatyczna walka ludzi o życie. Los który zgotowali inni ludzie, za to że byli "inni". Chęć przeżycia, przypodobania się i nieustanna walka. O wszystko. Zaczynając o zwykłą miskę, gdzie karta przetargową było jedzenia, a skończywszy na tym by trzymać się prosto na apelach. Byle nie trafić do komory gazowej... Miejsce na ziemi, gdzie ziemia przesiąknięta jest krwią ludzką, a zapach śmierci do dziś temu towarzyszy. 








     Cała książka podzielona jest na trzy główne części. Część pierwsza to rok 1942. Część druga to rok 1943. Część trzecia to rok 1944. Mamy jeszcze wspomnienie stycznia 1945 roku, a także epilog. Dodatkowo znajdziemy oryginalną korespondencję Seweryny. A także rysunki, pomagające nie zapomnieć co tam się wydarzyło. Nie da jej się przeczytać na raz, ani na dwa. Ją trzeba dozować, inaczej idzie zwariować i czuje się rozerwanie wewnętrzne. Skłania do refleksji, nie daje o sobie zapomnieć i na inne książki, po niej będziesz patrzeć inaczej. 









Publikowanie komentarza

17 Komentarze

  1. Bardzo lubię literaturę obozową. Wiele w niej prawdy i jest dla nas świadectwem tamtych dni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, ż zaciekawiłaś mnie tą pozycją i chyba sobie zapiszę ten tytuł

    OdpowiedzUsuń
  3. ... pasjonują mnie prawdziwe ludzkie historie, więc pewnie przeczytam ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam taką tematykę, dlatego będę miała na uwadze tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest to literatura, którą warto czytać i ja mam zamiar sięgnąć po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Po takiej rekomendacji nie pozostaje mi nic innego jak tylko dopisać tytuł do swojej listy książek do przeczytania. Tak właśnie zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tematyka obozowa jest bardzo ciężka, ale warta jest poznania.

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie teraz książki są na 2 planie

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam bardzo słabe nerwy na tego typu literaturę. Bardzo dlugo potem psychicznie dochodze do siebie. Wycieczkę do Auschwitz tez musiałam ochorować... :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Żeby przeczytać taką książkę muszę się nastroić. Takie straszne i poruszające tematy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie czytałam, ale tak jak piszesz jeśli warto ją przeczytać, to zapisuje jej tytuł ;) Tematyka obozowa jest cieżka i smutna, ale należy ja poznać.

    OdpowiedzUsuń
  12. „Dymy nad Birkenau” zrobiły na mnie ogromne wrażenie… Z podobnej tematyki polecam także „Rękę umarłej” Władysława Broniewskiego i Marii Zarębińskiej- Broniewskiej. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten tytuł coś mi przypomina, czy nie była to lektura szkolna? Wiele literatury obozowej się kiedyś czytało...

    OdpowiedzUsuń
  14. Tej książki jeszcze nie czytałam, ale na pewno nadrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak wiele daje czytanie takich książek, mam wrażenie, że dzięki temu nie zapomina się o historii, o której trzeba pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem czy jej już nie czytałam. Lubię literaturę (dobrą, najlepiej stricte historyczną) obozową. Muszę i tą książkę mieć u siebie na półce.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tytuł i okładka budzą wiele emocji... a co dopiero treść. To jedna z tych pozycji, po które koniecznie muszę sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.