#176 Listy w butelce opowieść o Irenie Sendlerowej






     Jak wytłumaczyć dziecku wojnę? Nie jest to proste zadanie, ale jeżeli zabierzemy się do tematu odpowiednio. Damy radę, by udźwignąć ten ciężar. Z pomocą mogą nam przyjść książki, które często poruszają tą tematykę. Tylko zastanawia mnie, dlaczego nie mówi się o nich głośno? Jeżeli już jakąś znajduję, jest to przez przypadek. Albo wyskakuje mi reklama i dopiero wtedy. Wojna, getto, obóz koncentracyjny, konspiracja, ratowanie Żydowskich dzieci, Irena Sendlerowa. Wiele je łączy, ale książkę "Listy w butelce opowieść o Irenie Sendlerowej". Odkryłam przez totalny przypadek, chociaż książka pochodzi zaledwie z 2018 roku. Nie słyszałam o niej, jak ją znalazłam? Nie przez grupy, czy inne blogi. Po prostu, po przeczytaniu książki "Księga Arona", zaczeło mnie zastanawiać, dlaczego nie mówi się więcej o Korczaku, albo o książkach które się pojawiły, a są mało znane. Dodatkowo, chciałam wgłębić ten temat bardziej, wiem tematyka brutalna ale to kawałek historii. Znalazłam parę książek o Irenie Sendlerowej, wśród nich była właśnie ta, o której będę zaraz pisać. Książka dedykowana jet dzieciom powyżej dziewiątego roku życia. Dlaczego? 







Książka wydana w Roku Ireny Sendlerowej.

Pewnego dnia 1941 roku siostra Jolanta zrozumiała, że to, co robi dla zamkniętych w getcie przyjaciół, nie wystarczy, aby ich ocalić. "Będę pomagać inaczej", postanawia i narażając życie swoje i ogromnej siatki ludzi, którzy myślą jak ona, codziennie ratuje kilkoro dzieci. Lista ich imion, umieszczona w zwykłej butelce po mleku, którą Jolanta zakopuje pewnego dnia pod jabłonką, liczy ... niemal dwa i pół tysiąca dzieci!

"Ja tylko próbowałam żyć po ludzku ... To przecież nic takiego. Każdy by tak zrobił. Trzeba podać rękę tonącemu. Nawet jeśli nie umie pływać, zawsze jakoś można pomóc. Nauczył mnie tego tatuś ..."








    Na okładce możemy znaleźć piękny napis "WOJNY DOROSŁYCH - HISTORIE DZIECI". Prawdziwe i bolesne, bo przy takich konfliktach, zawsze cierpią dzieci. Często wrzucane do jednego worka z innymi. Główną bohaterką tej książki jest Irena Sendlerowa, która miała pseudonim siostra Jolanta. Przechodziła do getta, na fałszywej przepustce i niosła ludziom pomoc. Często to było jedzenie, antybiotyki, ubrania czy też szczepionki. Chociaż nie musiała tego robić, zawsze ubierała na ramię, opaskę z Gwiazdą Dawida. Bardzo często, jej los przeplatał się z Januszem Korczakiem, wzmianki o nim pojawiały się pod pseudonimem Stary Doktor lub Pan Doktor. Irena często odwiedzała dzieci z sierocińca. Dlaczego? Pomimo tego, że dzieciaki znajdowały się w gettcie, starały żyć się normalnie.  Często organizowane były przedstawienia. I tak właśnie zaczyna się ta książka, bo siostra Jolanta, próbuje dostać się na przedstawienie dzieci. Udaje jej się dzięki skrótowi. 







    Później jest przedstawione, dlaczego siostra Jolanta, zaczęła ratować dzieci. Dlaczego? Zobaczyła, jak dzieci z sierocińca zmierzają na dworzec, gdzie mają zostać upchnięte do wagonu, jak bydlęta. I wywiezione na pewną śmierć do Treblinki, dzieciaki łatwo było poznać, bo miały flagę. Coś w jej sercu pękło, zdecydowała pomagać się dzieciom. Bez pomocy tajnej organizacji Żegoty, nie udało by się to. Żegota, miała za zadanie pomóc Żydom, wydostać ich z getta i pomóc żyć normalnie. Przy dzieciach, było to trochę skomplikowane, bo cała ta machina składała się z kilkuset ludzi. Każdy z nich, odgrywał w tym przedsięwzięciu ogromną rolę. Dzięki Irenie, zostało uratowanych 2500 tysiąca dzieci. Czy to mało? Czy dużo? Każde ludzkie istnienie jest wiele warte. W tym piekle było jeszcze więcej warte. Bo to była walka z czasem, a także z emocjami...






    Tą historię, która przedstawiłam, robiłam to w stopniu minimalnym. Prócz heroicznej postawy siostry Jolanty, dzieciaki poznają inne postacie. Które w łatwy i przystępny sposób poznają, dodatkowo jeżeli na stronie jest jakieś skomplikowane słowo, na dole znajdziemy słowniczek. Tak, by poznać i na bieżąco, by nie odrywać się od lektury. A jest ona bardzo lekka, delikatnie i niedrastycznie przedstawiona. Znajdziemy w niej także ilustracje, które nawiązują do tego, co działo się w gettcie. A także, nawiązują do danych historii, mających miejsce w książce. Przyznaję kreska specyficzna. Dodatkowo, poznamy postać Ireny Sendlerowej, a także jej korespondencję z innymi. Cała książka podzielona na trzy części, każda istotna. Warta poznania. I obowiązkowo, każde dziecko powinno mieć tą książkę na półce. Może z czasem, pojawi się ten tytuł, w kanonie lektur szkolnych.










Publikowanie komentarza

9 Komentarze

  1. Czytałam jedną książkę o Sendlerowej, oglądałam o niej film i płakałam. Trzeba koniecznie przeczytać, choćby zamiast innych dupereli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Zrobiła niezwykłą rzecz, a została do końca skromna. Kobieta o ogromnym serduchu. Jak ten film się nazywał? Pamiętasz może?

      Usuń
  2. Niebawem, bo w marcu ukaże się nowa książka o Sendlerowej dla starszych czytelników. Dobrze wiedzieć, że jest również książka o niej dla dzieci, bo zrobiła wiele.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzeba uczyć dzieci od odpowiedniego wieku, ale też nie jest to łatwe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tę i jeszcze cztery inne - o Piłsudskim, Wieniawskim, Skłodowskiej-Curie i Sienkiewiczu. Wszystkie są naprawdę świetne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście kojarzę Sendlerową i ją podziwiam, a książka powinna trafić do młodszego pokolenia w odpowiednim wieku. Oby nie za wcześnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przeczytać tą książkę. Sendlerowa to prawdziwa bohaterka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo piękne wydanie, aż chce się ją zdobyć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam tej ksiazki . wydaje sie bardzo interująaca , warto o takich ksiazach wiecej ,mowić i opowiadać innym . super recenzja

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.