"Zbieranie kości" Jesmyn Ward










    Pierwsze moje spotkanie z twórczością Jesmyn Ward, całkiem niedawno miałam okazję przeczytać "Zbieranie kości". Premierę miała swą jedenastego marca, jest to druga jej książka na naszym rynku. Ale zapewne nie ostatnia! Kolejne spotkanie z literaturą piękną, która jest idealną odskocznią od innych książek. Nawet tych bardzo popularnych, czy nawet fantastyki... "Zbieranie kości" nie jest typową lekturą, że da się ją na jeden raz przeczytać. Delektowałam się nią, czytałam powoli i uważnie, początek był dziwny, a zarazem intrygujący. Podsuwający nam wielu bohaterów, ale to Esch, młoda dziewczyna będzie naszą główną bohaterką. 














Najsłynniejsza powieść autorki bestsellerowego Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie i zarazem pierwszej kobiety, która dwukrotnie otrzymała prestiżową National Book Award.


Nad Zatoką Meksykańską formuje się huragan, który już wkrótce zagrozi życiu setek tysięcy ludzi. W przybrzeżnym miasteczku Bois Sauvage w stanie Missisipi czternastoletnia Esch i jej trzej bracia próbują zebrać zapasy jedzenia, na próżno szukając przy tym pomocy u ojca alkoholika, którego nigdy nie ma w pobliżu. W młodej dziewczynie narasta strach, zwłaszcza gdy dowiaduje się, że zaszła w ciążę.



Dwanaście dni, podczas których rozgrywa się akcja powieści, stanowi bolesną próbę spojrzenia na samotność oraz brutalną codzienność, która w obliczu Huraganu Katrina pokazuje nam swoje najbrudniejsze barwy.













      Dwanaście rozdziałów. Dwanaście dni. Siła. Rodzina. Obawy. Tak będzie najprościej opisać ten świat, bo to co wykreowała autorka, jest przerażające, a zarazem fascynujące. Dlaczego przerażające? Towarzyszymy od początku rodzinie, poznajemy ich fakty z życia i zarazem obserwujemy ich codzienne potyczki życiowe. Śmierć matki podczas porodu, najmłodszego syna. Która wykrwawiła się we własnym łóżku. Codzienne zmaganie się rodzeństwa z alkoholizmem swego ojca. Codzienna walka o wszystko. Wspomniałam o fascynacji? Gdy tylko poznamy delikatnie tą rodzinę, zaczyna ona nas interesować. Nie tylko dlatego kim są, ale to jak są razem zgrani i jak porozumiewają się między sobą. Czasem robią to bez słów. Wiedzą więcej o sobie, niż mogą to opisać słowa. Podniosły moment w życiu? To kiedy China suczka Skeeta się szczeniła. A zarazem przytłaczające, jaką walkę musiała stoczyć ona, a w późniejszym czasie ten młodzieniec. O swoją suczkę i o te szczeniaki. Wierzył w nie, do ostatniej chwili i ani razu nie zwątpił. Esch, jedyna kobieta w tym gronie, a zarazem dziewczyna z wielką obawą. Bo zachodzi w niechcianą ciążę. Co budzi w niej różne emocje, a także obawy by to się nie wydało. Dlatego tyle, ile się da ukrywa ten fakt. Na domiar złego, w stronę ich rodzinnego domu zmierza huragan. Który nie ma zamiaru zmienić swej drogi, ani zwolnić. On pędzi, tak samo jak oni. Pod tym względem są podobni. Ale mają na tyle wiary w siebie, że wierzą że im się uda to przetrwać wszystko. Czy tak będzie? Nie zdradzę. Ale była to wyjątkowa i interesująca podróż, oderwanie się od tego wszystkiego co mnie otacza. Czytało się tą pozycję, lekko ale z pewną dozą umiaru. Dająca do myślenie i zastanawiania się, nad wszystkim. Jesmyn dała głos tym ludziom, których zazwyczaj nikt wysłuchać nie chce. Ale czy słusznie? Każdego należy wysłuchać! A Jesmyn z przyjemnością, bo to co chce przekazać, ma swoją ogromną wartość! 











Publikowanie komentarza

9 Komentarze

  1. I tu mnie masz, pewnie, że nabrałam chęci na spotkanie z książką, zapowiada się nader interesująco, już się za nią będę rozglądać w księgarni. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej ksiązce, ale brzmi naprawdę interesująco. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się dość ciekawie, ale ostatnio brak mi czasu na czytanie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie opisałaś tą książkę, zaintrygowała mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak widać warto czasem sięgnąć po coś innego i miło się zaskoczyć. Chętnie przeczytam! 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. możę kiedyś po nią siegnę i ja przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiłaś mnie tą książką. Może dziś jeszcze po nią nie sięgnę, bo mam spore zaległości czytelnicze, ale zapiszę sobie tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  8. Początkowo byłam na nie, ale mam ochotę na tę pozycję. Pewnie zmrozi mi krew w żyłach :)

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.