"Minecraft. Kres" Fantastyka i science fiction w jednym. Dlaczego, musisz ją przeczytać?








    Mówisz Minecraft. Myślisz zaraz, przecież to gra komputerowa. I wcale, ale to wcale nic dziwnego, bo to prawda! Gra na tyle prosta i banalna, że porywa każdego. Od nastolatka czy nastolatki, aż po dorosłych. Tak, zdarza mi się w nią czasem grać, chociaż nie wciąga mnie jak innych. Książka”Minecraft. Kres" ma bardzo wiele wspólnego z grą, ale mogę śmiało napisać, że jest lepsza. Dlaczego? Bo pozwala nam poznać ten świat, dogłębnie! Nawet jeżeli nie znasz gier, ta książka poprowadzi Cię przez ten świat idealnie.








    Jest to fantastyka dziecięca, czyli taka dla dzieci powyżej ósmego roku życia. Mamy tutaj, książkę, którą możemy zacząć czytać, nawet jeżeli, nie znamy poprzednich. Zresztą, lubię takie cykle, które nie wymagają od czytelnika by znał poprzednie. I to czytelnik, decyduje, w którym momencie zechce wkroczyć do tego świata. Każda z książek, napisana jest przez innego autora, co jest ogromnym plusem dlaczego? Bo każdy autor, wnosi coś innego do książki i go rozwija.







Najnowsza oficjalna powieść ze świata Minecrafta to historia bohaterskiej walki o przetrwanie! Gdy do Kresu wkraczają ludzie, para endermanów musi zdecydować po czyjej stronie stanąć.

Fin i Mo – bliźniacze rodzeństwo endermanów – odkąd sięgają pamięcią, mieszkają w tajemniczej krainie zwanej Kresem. Myszkują w starożytnych ruinach, na obrzeżach wielkiego miasta Telos, pod czujnym spojrzeniem potężnego smoka. Na statku, który nazywają domem, mają wszystko, czego im potrzeba. Wiedzą wszystko, co powinni wiedzieć o swoim świecie — a przynajmniej tak im się wydaje, dopóki nie zjawiają się intruzi z innego wymiaru.

Najeźdźcy zwani ludźmi przybywają rabować skarby i zabić Smoka Kresu. Fin i Mo są gotowi bronić swojego domu, ale kiedy stają twarzą w twarz z ludźmi, odkrywają, że nie są przygotowani do walki tak dobrze, jak sądzili. Zaskoczone rodzeństwo trafia w sam środek wojny ludzi z endermanami, wojny o przyszłość ich domu.









    Naszymi głównymi bohaterami, jest rodzeństwo, a raczej bliźniacy Fin i Mo, są endermanami. Enderman to inaczej człowiek, postać z książki i gry. Oboje mieszkają w Kresie, zamieszkują miasto Telos. Nad miastem, lata i czuwa potężny smok. Oboje mają wrażenie, że niczego im nie brakuje, ale czy tak faktycznie jest? Dopiero gdy do ich świata wkraczają ludzie, wszystko się zmienia. Porozumiewają się oni, za pomocą swoich myśli. Po co, ludzie wkraczają do ich świata? Czyżby chcieli go dla siebie? Czy coś innego się za tym kryje?
Nie napiszę, warto przeczytać ją samemu, albo podebrać dziecku i rozwikłać tę zagadkę. A warto! I tu nie tylko chodzi o to, że jest to przyjemna lektura i lekka, ale warto by dziecko poznało tę historię. Bo nie dość, że rozwija wyobraźnię, to jeszcze daje dobrą lekcję. Mamy w niej sporą ilość humoru, ale także dla równowagi parę momentów wzruszających, się znajdzie. Magiczna książka, dająca coś innego, a także chwilę wytchnienia i zapomnienia. A nie oszukujmy się, tego czasem potrzeba i jest to na wagę złota. Niebanalna historia, ocena 10/10!








Publikowanie komentarza

0 Komentarze