Pragnienia/ Ilona Gołębiewska



 


    Parę dni temu, miała premierę najnowsza książka, Ilony Gołębiewskiej „Pragnienia". Jest to moje drugie spotkanie z autorką. Pierwsze było, przy książce „Miłość z widokiem na morze”, to właśnie wtedy, poznałam jej styl i chciałam więcej. Okazja nadarzyła się szybko, więc skorzystałam z przyjemnością. Książka opisywana jest jako przypadkowe spotkanie. Zmysłowa noc. I czy tyle wystarczy, by kogoś pokochać? No właśnie, sam opis z okładki intryguje. 







    Bez zastanowienia, sięgnęłam po książkę. Główna bohaterka to Wiktoria, dziewczyna udająca się do stolicy, by z przyjaciółką wyszaleć się w klubie. Poznaje tam, tajemniczego i zarazem przystojnego koszykarza Janka. Który ze swoją drużyną, świętuje zwycięstwo. Jak łatwo się domyślić, chłopaki są bez swoich partnerek. Pomiędzy Wiktorią a Jankiem zaczyna iskrzyć, co można zauważyć i wyczuć, gołym okiem. Ale zdarza się sytuacja, która przekreśla wszystko. Dziewczyna zauważa chwilowy swój obiekt westchnień z inną kobietą, gdzie zaczynają się całować i inne rzeczy, wyprawiać na lożach. Ucieka. I tak ten czas leci, czy przypadkowe spotkanie, może coś zmienić? Otóż może. Bo los, szykuje dla nich coś głębszego. Bardziej bolesnego. I dość bolesną lekcję życia i rozpaczy. 







    Mamy tutaj, niby oczywisty wątek miłosny, który może nas zaprowadzić na manowce. Jeżeli, założymy, że jest aż tak oczywisty. Pomiędzy tymi stronami, rozgrywa się życie. Obydwojga, które leci w swoim tempie. Każde z nich, ma swój czas i każde jest na fali. Ale do czasu... Oczywiście, oboje się spotkają, przez totalny przypadek. I będą dość mocno, poharatani przez życie i będą, próbować na swój sposób się podnieść. Czasem, jedno przypadkowe spotkanie, może zmienić coś w naszym życiu. A także, dać iskierkę nadziei. Nie będę ukrywać, czasem książka mnie nużyła, a czasem wręcz pochłaniałam strona za stroną. Mamy tutaj wątki erotyczne. Mamy tutaj intrygi. I co najważniejsze, samo życie. Które pisze, najlepsze scenariusze. Ocena 7/10.







Publikowanie komentarza

8 Komentarze

  1. Zaciekawiłaś mnie tą historia, lubię czasem poczytać coś lżejszego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tą książkę na półce muszę ją przeczytać i kontynuację powrót starego domu

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzadko czytam historie milosne, ale mam wrazenie, ze w tej ukazane jest cos glebszego. Jesli jest tu samo zycie, to zapowiada sie interesujaco. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka tej książki napawa mnie takim optymizmem! Oj, poleżałabym w takim hamaku :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Autorka ma wielu fanów w mojej bibliotece i teraz mi strasznie głupio, że nie mamy tej pozycji!

    OdpowiedzUsuń
  6. Często tak bywa że jedno przypadkowe spotkanie, jedna przypadkowa sytuacja zmienia wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie dobrze, że nie wszystko jest takie oczywiste, bo właśnie dla takich nierzeczywistości ja lubię czytać książki. przekonałaś mnie,choć rzadko czytam ten gatunek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo przypadła mi do gustu ta książka :) polecę mamie! Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.