#grozajestkobietą Misterium grozy. "Zabawki"!

 




    Antologie opowiadań, zazwyczaj kojarzą nam się, ze zlepkiem autorów, których łączy dane wydawnictwo. Albo dany tylko temat i nic więcej. Gdzie, zazwyczaj znajdziemy parę opowiadań, które wpiszą się w nasze gusta. Reszta? No cóż...
Antologia i horror? Połączenie zaskakujące, szczególnie biorąc pod uwagę, że napisały opowiadania same kobiety. A w horrorach dominują zazwyczaj panowie. Podobno groza jest kobietą. A nie jest? Jest jest, tylko wiele osób boi się do tego przyznać otwarcie. Mówi się, że liczba trzynaście jest pechowa, czy zawsze? W wypadku książki „Zabawki”, gdzie mamy trzynaście różnych autorek i trzynaście różnych opowiadań, nie jest to liczbą pechową. Można by śmiało napisać, że ta liczba dodaje tej antologii uroku, jeszcze większego niż ma...

    Motywem przewodnim tej książki są zabawki niby taki prosty i dziecięcy temat. Tylko że zapominamy, że zabawki mogą być także dla dorosłych. Które także, pojawią się w tej książce. Lecz dziecięce, takie jak lalki i pozytywki, misie i inni towarzysze dziecięcych zabaw, znajdą się także. Każde z opowiadań jest inne. Każde skupia się na czymś innym, ale nie zapominając o motywie głównym. A raczej rzeczy, bo zabawka to rzecz. Niektóre, będą zabierać nas na cmentarz, czy też do domu starszej schorowanej babci. A gdzie indziej, będziemy wyobrażać sobie wystającą lalkę barbie z odbytu mężczyzny. I zastanawiać się, dlaczego tak. I jaki był motyw, by tak okaleczyć mężczyznę. Albo co zrobił, że zasłużył na taką torturę. Czasem podczas czytania, zabraknie nam czasu, by się zastanowić, dlaczego tak, a nie inaczej.
W tym opowiadaniu nie ma nudy. Każde zaskakuje i wnosi coś innego, przenosząc nas do tego unikalnego świata. Gdzie groza, tworzy iluzję. A ciarki, same zaczynają biegnąć nam po ciele. Tych opowiadań nie da się przewidzieć, czasem niektóre brutalnie się kończą, a czasem zbyt szybko. I musimy zastanowić się, dlaczego tak się stało. Ochłonąć nie raz.
Przerażające historię? Tylko w tej książce. Kobieca wyobraźnia nie zna granic, co autorki udowodniły dobitnie. Bardzo dobra książka, pozbawiona wszelkich zahamowań i która czyta się na dwa razy, nie więcej.

Publikowanie komentarza

0 Komentarze