Droga wiedzie przez sen




 


    I stało się, możemy czytać już, trzeci tom. Należący do cyklu „Gdzie diabeł mówi dobranoc". Coś mi podpowiada, że ten tom nie będzie ostatnim, tylko może jeszcze jeden pojawi się. Albo i się mylę, chociaż... Od czego by tu zacząć? Od początku?

Jeżeli nie znasz poprzednich tomów, polecam Ci w tym momencie, dalej nie czytać. Dlaczego? Bo zabiorę Ci całą przyjemność z czytania. A książki są bardzo, ale to bardzo dobre.





    Jeżeli znasz, poprzednie dwa tomy, czytaj dalej. Ponownie spotykamy się Czarcisławiu. Tyle że, tym razem, miał odbyć się rytuał. Tyle że coś nie wyszło, Alicja nie wie co jest grane. Aż do czasu, gdy Mikołaj (brat bliźniak Nikodema) opowie jej dlaczego, rytuał nie zadziałał. Dziewczyna, początkowo myśli, że to jakiś żart. Ale składa z nim przysięgę i dowiaduje się wszystkiego. Mało tego, nikt o drugim bliźniaku nie wiedział, aż do tego dnia. Coś poszło nie tak i Nikodem miał znacznie, później zasnąć, dzięki zaklęciu. Lecz tak się nie stało... Co to może oznaczać? Oczywiście, że kłopoty. A do tego, historia zaczyna zataczać koło. I zaczynają, dziać się dziwne rzeczy, które niegdyś, także miały miejsce. Szansa, by dowiedzieć się, dlaczego i jak to zakończyć, ma Alicja. Która musi wejść do snu Nikodema. Prawda, okaże się brutalna. Przerażająca i zarazem, mocno prosta i zadziwiająca.







    Co się wydarzy? No tego, nie można opisać. Trzeba to przeczytać i poznać samemu. I sądząc, po tym, jak Karina zakończyła ten tom. Możemy spodziewać się kolejnego. Zbyt wiele wątków, zostawiła otwartych i niezamkniętych. Książka może zostawiać lekki niedosyt, ale i zarazem, warto czytać ją z umiarem. Bo nie wiadomo, co będzie dalej... I czy, faktycznie kolejny tom się ukaże. Bo warto pamiętać, są to tylko moje przypuszczenia, że będzie kolejny czwarty.

Jak zwykle, jest to fantastyka, która trafiła w me serducho. Prosto i idealnie! Czekałam na nią, czytałam za szybko i zbyt zachłannie. Tylko lekki niedosyt pozostał. Chociaż nie powiem, parę wątków mnie zaskoczyło. Autorka, bardzo dobrze wyprowadziła mnie na przysłowiowe maliny. Ale i dała do myślenia, zaczynając od pojawiania się, których postaci nie znaliśmy wcześniej. I jak to Bonowicz, zawsze na samym końcu, wyciągnęła asa z rękawa. O co chodzi? Przeczytaj. A przyznasz mi rację. Ocena 9/10.

Publikowanie komentarza

6 Komentarze

  1. Dawno nie czytałam książki fantasy, może ta saga będzie dobrym wyborem, by wrócić do lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawie się zapowiada ta książka. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm, trochę nie mój klimat, ale ostatnio się przełamuję powoli z takimi historiami, więc może zacznę od pierwszego tomu? :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo dobrego o niej słyszałam, ale nie miałam okazji czytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba gdzieś mi się w oczy już rzuciła książka z tej serii. Cieszę się, że coraz więcej świetnej fantastyki dla młodzieży ostatnio powstaje.

    OdpowiedzUsuń
  6. chociaż ostrzegałaś żeby dalej nie czytać to przeczytałam, chociaż nie czytałam ten serii, przymierzam się do niej, ale ciągle trafia się coś po drodze ;-)

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.