Konkurenci się pani pozbyli/ Jacek Galiński




    Idąc na fali, kolejnych kryminałów kryminalnych, które wyrastają na naszym rynku. Coraz śmielej, jak grzyby po deszczu, postanowiłam po kolejny sięgnąć. I tutaj, był to strzał w dziesiątkę. Bo czy ktoś nie kojarzy Jacka Galińskiego albo jego bohaterki, jego książek? Upiornej starszej pani, zwanej Zofią Wilkońską. Która ma takie perypetie, że czasem nie wiadomo czy się śmiać, czy współczuć biedaczce. Z pozoru, możemy jej współczuć, dopóki owa staruszka nie otworzy ust, by się wysłowić. Wtedy albo ją kochamy, albo nienawidzimy. I zastanawiamy się w myślach, kiedy ona zamknie swe usta, albo czy ktoś na sali nie ma taśmy klejącej.

No dobra, czwarty tom za mną. Którego premiera ma miejsce 24 lutego tego roku! I tym razem nasza Zofia z książki „Konkurenci się pani pozbyli”, pcha się do polityki. A raczej to polityka, bierze ją pod swoje skrzydła.





    Jeżeli, obawiasz się co z tego wyjdzie? To odpowiadam. Zofia wejdzie tanecznym krokiem na Wiejską. I będzie śmiało zagryzać, każdą imprezę salcesonem. Do tego, nie będzie nikomu żałować swojej uszczypliwości i dostanie i na temat, wypowie się. Ale nim, dostanie się do sejmu. Musi przejść przez szereg ludzi, część z nich, zechce ją wykorzystać. By następnie, wykorzystać jej każde słowa, jako że swoje, by później powiedzieć, że jest zbędna. Ale składki członkowskie, zapłacić Polskiej Partii Emerytów musi. Chociaż ich szef, brutalnie wykorzystał jej naiwność i jej rozpoznawalność w społeczeństwie. Pech chce, że pani Wilkońska i tak zostanie posłem. Jak do tego dojdzie? To trzeba przeczytać i zobaczyć samemu. Nie zabraknie docinek politycznych, a także tych z naszego rzeczywistego świata, przeniesione do świata emerytki. Cała książka bawi, aż do łez. Więc pudełko chusteczek potrzebne, koniecznie. Chyba że lubisz, ocierać swe łzy w rękaw.

Nie raz i nie dwa, wybuchałam niekontrolowanym śmiechem. Wszystko za sprawą, przebojowych perypetii starszej pani i tego, jakim tanecznym krokiem wedrze się do sejmu. Będzie cięta. Zła i zarazem, musi rozwikłać zagadkę morderstwa. Które, niby jest każdemu na rękę. Ale zakończenie, zaskakuje i zarazem jest to na plus. Bo nie jest przewidywalne jako całość. Bardzo fajna książka, którą trzeba przeczytać i poznać. Idealna, by rozerwać się, po ciężkim tygodniu czy dniu. Ocena 9/10.

Publikowanie komentarza

1 Komentarze

  1. Polityki mam po dziurki w nosie na FB, ale ta książka może być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.