Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb.

 



    Policja? Zazwyczaj kojarzy nam się z męska stroną. Z bardziej brutalnym i wulgarnym obliczem. Tylko że te szeregi, zasilają także kobiety. Kobiety, które nie mają taryfy ulowej. Często brane przez pryzmat na swoją płeć. Że słabe. Że pindrzą się. Że będą płakać, bo im paznokieć się połamie i tak dalej… Nie od dziś wiadomo, że kobieta potrafi znacznie więcej znieść, niż mężczyzna. Nie przyzna się od razu, że coś ją boli, tylko zaciśnie mocniej, żeby i idzie dalej. Jak taran… I tu się rodzi pytanie, czy aby NA pewno kobiety to słaba płeć? Otóż nie. Udowadnia to Marianna Fijewska z najnowszą książką „Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb”. 





Autorka bestsellerowych Tajemnic pielęgniarek oraz Trudnego przypadku tym razem wchodzi w środowiska policjantek, żeby od środka zobaczyć, jak wygląda prawda o ich pracy. Impulsem do tego śledztwa są szokujące wyznania kobiet, do których dotarła. Chora na seksizm szkoła policyjna, niskie zarobki, brak jasnej drogi awansu i masa papierologii to dopiero początek ich ścieżki zawodowej. Smród, przemoc, narkotyki, agresja i śmierć w swojej najbrutalniejszej postaci – z tym stykają się na co dzień polskie policjantki. Na służbie nie ma ulg, ani kompromisów i o tym właśnie opowiadają rozmówczynie Fijewskiej. To one sprowadzają nieletnich do domów, to one przekazują matkom informacje o tragicznej śmierci ich dzieci, to w ich ramionach chowają się ofiary przemocy domowej. Niejednokrotnie kończąc służbę, zadają sobie pytanie: Czy dam radę dalej? Ale rano znów zakładają mundur i wychodzą do pracy, która bez cienia wątpliwości dla każdej z nich jest czymś znacznie więcej niż pracą.






    Książka, która skupia się na damskich głosach i ich opowieściach. Nie ma tutaj miejsca, by narzucić swoje zdanie. Co to to nie. Jedynie, kobiety ze służby ukazują tę prawdę. Która jest brutalna, a zarazem dość mocno przykra. Zaczynając na wulgarności i wjeżdżaniu na ambicję, a także na płeć. A także to jak niektóre kobiety, zatrzymywane próbują urabiać podtekstami nasze policjantki. Znajdziemy tutaj także, pełny wachlarz emocji. Pisane przez samo życie, które nie oszczędza i pokazuje swe brutalne oblicze. Nie raz i nie dwa, zapłaczesz i poczujesz te buzujące emocje. Czasem, zapragniesz zamknąć oczy i cofnąć to, co przeczytałaś. Ale tak się nie da…






    Idziesz dalej, czytasz i pochłaniasz, raz za razem, kolejną stronę. Która ukazuje niby normalne sceny, ale pokazane, innymi oczami. Bo zawsze widzisz je z pierwszy stron gazet, czy też z wiadomości. Tutaj zobaczysz i poczujesz na własnej skórze, jak czuły się policjantki, przyjeżdżając do zwłok noworodka. Albo i próbujące, cofnąć to, co widziały. Bo jak przygotować się, na pierwszą śmierć i to dość często, mocno tragiczną. Gdzie wątroba gdzie indziej. Głowa dwadzieścia metrów dalej. I tak każda kolejna część ciała. Szowinizm męski, polegający na podtekstach i bazujący na tym, że to ich podwładne. Nie szczędząc im języka, rzucając dziwne sprośne teksty. Które często, młode kobiety wprawiają w osłupienie.
Może pomyślisz, kolejna książka. Kolejna o tajnikach zawodów. Może i tak, ale te książki są potrzebne. Bo każdy zawód, skrywa w sobie mroczne tajemnice. I nie każdy, chce o tym mówić. A dopiero, gdy zaczynamy o tym mówić, ktoś przegląda na oczy i zauważą jak to wygląda. I przyznaje rację. Dlatego, zachęcam do czytania. Które idzie bardzo szybko, bo przez całą książkę się płynie. Lekka jak piórko na dwa razy maksymalnie. Masz okazję, poczuć się jak to jest być na służbie w mundurze. I przekonać się, czy mundur daje władzę? Wchodzisz w to? Decyzja należy do Ciebie. Ocena 9/10.






Publikowanie komentarza

4 Komentarze

  1. To trzeba mieć żelazne zdrowie i nerwy. Nie chciałabym, żeby któraś z córek została, ale im nie grozi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To faktycznie książka warta przeczytania. Kobiety w męskich zawodach mają trudniej. Chociaż ja znam policjantki i kilka z nich jest gorsza od facetów. Nie wiem czym to jest spowodowane, może tym że ktoś się nad nimi pastwił. Albo po prostu jak każdy człowiek, są lepsze i gorsze typy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam Tajemnice pielęgniarek i bardzo jestem ciekawa książki "Policjantki". Na pewno przeczytam, bo lubię takie prawdziwe opowieści, dzięki którym mogę poznać kulisy niektórych zawodów.

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.