Molly od Agnieszki Lingas Łoniewskiej





    Od bardzo dawna, chodziła za mną książka „Molly". Tak, kolejna, która wyszła spod pióra Agnieszki Lingas Łoniewskiej. I kolejna, gdzie żongluje naszymi emocjami. Jest to książka, balansująca na pograniczu kobiecej literatury, a z domieszką erotyka. Gdzie, zazwyczaj sama od erotyków stronię, bo są słabe i nawet dla nich, wyższy poziom to poziom kałuży. Tak po twórczość Agnieszki, sięgam z przyjemnością. Dlaczego? Bo inna moja ulubiona autorka, obija się i to srogo! A jakiś przerywnik, pomiędzy ciężką literaturą muszę mieć. Bo inaczej można zwariować i trzeba lekko odetchnąć. Książki Lingas Łoniewskiej to książki, które czyta się jednym tchem i na raz. Wyjątku od tej reguły, nie robi nawet „Molly”, którą przeczytałam na raz. Zarywając lekko wieczór. A mówiłam sobie, czytaj ją powoli, bo nie masz, żadnej kolejnej lekkiej pod ręką. Zrobiłam jak zawsze dlaczego?







    Bo nie dało się inaczej, ta historia wciąga i to bardzo. Szczególnie, nasza bohaterka Molly, przyciąga wzrok i uwagę. Zresztą, ona uwielbia być w centrum zainteresowania. To typ kobiety, która bardzo dużo przeszła w życiu, nie boi się, balansować na pograniczu prawa. Bawi się facetami i wie, jak dostać to, co chce. Przez prawie całe, dzieciństwo była popychana jak piłeczka pingpongowa, pomiędzy rodzinami zastępczymi. Tak, spędziła dzieciństwo w domu dziecka. Bo jej ojciec siedział w więzieniu, za co? Nie napiszę. Ale wszystko, zaczyna się od tego, gdy poznają chłopaka. Można to uznać za taki standard, ale to nie standard, bo ona go zna ze swojego dzieciństwa. Wtedy, gdy wszystko było dobrze i ich ojcowie, prowadzili wspólnie biznesy. Coś nie wyszło, drogi ich się rozeszły, aż do tego wieczoru w klubie. Gdy, wpadają na siebie niechcący. Jedno i drugie, nie chce się do tego przyznać, ale coś ich ciągnie do siebie jak magnes. On przystojny, bogaty i z porządnego domu, pełnego. Ona, niebezpieczna, kobieca i mająca skrzywienie z dzieciństwa. Nie bojąca się zabawy i gdy, się wnerwia, kradnie samochody. Co się za tym wszystkim kryje? Spora i interesująca historia. Która, nie jeden zakręt zobaczyła i nie jedno, będzie ci chcieć wytłumaczyć.









    To ten typ książki, gdzie cię wciągnie na dobre. Nim się zobaczysz, będziesz na samym półmetku i będziesz, ocierać swoje łzy. Tak, na tej książce się płacze. Bo tutaj jest pełen wachlarz emocji. I nawet wstawki erotyczne, ale te schodzą na dalszy plan, ta historia jest piękna. A zarazem, tak łatwo nie da się o niej zapomnieć. Więc jeżeli szukasz dobrej, lekkiej i niezobowiązującej książki i niestraszne ci wątki erotyczne, czytaj śmiało. Ocena 10/10.






Publikowanie komentarza

8 Komentarze

  1. To zupełnie nie moja bajka książkowa, ale w Twojej recenzji jest coś takiego, co przyciąga do tej książki i przyznam szczerze, że z chęcią bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Erotycznych publikacji nie czytałam i jakoś odstrasza mnie ta kategoria. Jeśli na tej lekturze przeżyję coś więcej to może warto sie skusić .

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj to są jedne z gatunków ksiazek, ktore mnie bardzo wciągają, ale myślę ze większość tak teraz ma. Muszę zdecydowanie przyjerzeć się temu tytułowi!

    OdpowiedzUsuń
  4. lubiłam jej 'Szóstego' a na Molly mam chęć ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś czuję, że mnie jednak nie wciągnie, bo takich książek po prostu nie lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam wcześniej o tej powieści - ale faktycznie ma w sobie coś takiego, że intryguje. Zapisuję tytuł, by w przyszłości po nią sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tą autorkę chcę poznać bliżej i tą książkę, zwłaszcza po tym co u ciebie przeczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Musi być ciekawa historia, chętnie przeczytam jak na nią trafię.

    OdpowiedzUsuń

Chcesz skomentować? Super! Chcesz wkleić link? Zastanów się dwa razy, czy sama to też lubisz u siebie? SPAM nie jest mile widziany.