Knox/ Anna Wolf




    Z niekłamaną przyjemnością, uwielbiam czytać książki wychodzące spod pióra Anny Wolf. Chociaż nie powiem, czasem rzuci ludzką anatomią. Ale idąc tropem „Nic co ludzkie nie jest nam obce” i w granicach rozsądku, można poczytać. I podobno tylko krowa zdania nie zmienia, ale że nie jestem krową, zdanie zmienię. I niektóre autorki, poczytnych „erotyków” lubię czytać. Chociaż mam wrażenie, że większość wsadza wszelkie te książki do jednego worka. Co jest sporym błędem. Bo przydałoby się rozróżnić dwa typy. Pierwszy, gdzie jest delikatnie nagość i nie przelewa się to przez 99% książki. Do tego gatunku można zaliczyć książki Wolf. I drugi gatunek, gdzie anatomia gra pierwsze skrzypce i nim minie drugi akapit, napotkasz męskie przyrodzenie. I do końca tej strony, spotkasz chyba z sześć. To ten typ autorek, które uwielbiają chyba swoje niespełnione fantazje przelewać na papier. Albo co gorsza, nie mają pomysłu na siebie i wiedzą, że wiejskie koło gospodyń, kupi wszystko. Byle było nago, kisiel i pełno przyrodzeń...





    Wracając do sedna, jakim jest książka Anny Wolf, a dokładniej "Knox". Trzeci tom z cyklu Storm Riders MC. Na wstępie, jeżeli nie znasz poprzedniego tomu, nie czytaj dalej. Bo mi zarzucisz, że spojlery piszę. A jedyne co chcę, by mi zarzucano kocyk na plecy. I nic więcej...







    Oczywiście bandy Storma, nikomu przedstawiać nie trzeba. I szczególnie Knoxa, chłopaka niedostępnego, ale i na którego zawsze, ale to zawsze można liczyć. Szczególnie gdy prosi go o to płeć żeńska. Nie umie, odmówić. Mieli się więcej nie spotkać, ona była dla niego przeszłością. Tyle że tej przeszłości, nie umie tak łatwo zapomnieć. Mowa o Caroline, kuzynce jednej z dziewczyn. Knox, chce ją uratować z opresji, ktoś jej zagraża i nie wiadomo kto. Gdy już mają być na miejscu, mają wypadek. Ktoś celowo spowodował jego, by nastraszyć resztę. Ale i by pokazać, że zaczyna się bitwa o ich teren. Ktoś nowy chce wejść do tej gry... Kości zostały rzucone, a chłopaki jak to oni, nie będą przebierać w środkach...







    Czasem ich droga będzie wyboista. Czasem będzie usłana cierniem. Nie poddadzą się, co się wydarzy? Nie zdradzę, bo nie chcę Ci zabierać przyjemności z tej książki. Ale będzie ona wielka. I co piękniejsze, porwie Cię na całego. I kto wie, może w jeden wieczór zakończysz tę książkę.

Mnie właśnie wystarczał jeden wieczór, by zakończyć tę książkę. I nie było to łatwe rozstanie. Szczególnie że zakończenie nie należało do najłatwiejszych. Ocena 10/10.

Prześlij komentarz

0 Komentarze