Trio mio czytelnicze





    Polecam zrobić sobie kawę albo i nie. Spoglądając za okno, potrzebny antydepresant w postaci, kubka gorącej czekolady. Niech trochę endorfin się uruchomi. Bo jakby nie patrzeć, coraz bliżej jesień. I to nie ta barwna, tylko takie poplątanie z latem, raz ciepło, a raz pada. No dobra albo i gorzej...
Czytelnicze plany? Brak, zresztą czas pokaże co będę czytać. Nie mam zamiaru, nic planować, bo nawet jeżeli coś się planuje. Idzie to wpiz... Niestety, takie uroki.
Nie rozlewając się jak przysłowiowe mleko na stole. Co Cię dziś czeka? Nie wiem, wróżyć z fusów nie potrafię. Czasem żałuję. Ale wiem, co Cię dziś czeka u mnie. Raz Bonda. Oczywiście, że kryminał. Raz się cofniemy do przeszłości i będziemy, mocno zdmuchiwać kurz. No i raz, zabije Ci mocniej serce. Więc standardowo, zaczynamy od mojej ulubionej autorki...










"Ze złości"/ K. Bonda 




Zemsta? Chciwość? Zraniona duma? Nieszczęśliwa miłość? A może po prostu… złość? Co spowodowało, że w kasynie Warszawa Royal ktoś sięgnął po broń? I kto pociągnął za spust? Odpowiedzi szuka detektyw Jakub Sobieski

W życiu Jakuba zaszły spore zmiany. Pożegnał się z myślą o powrocie do służby i zakłada właśnie agencję detektywistyczną. Z pracy w policji zrezygnowała też Ada Kowalczyk, postanowiła poświęcić się karierze prokuratorskiej. Ich drogi krzyżują się już przy pierwszej sprawie, dotyczącej zabójstwa Mariusza Hussakowskiego, zastrzelonego dwadzieścia lat wcześniej w popularnym kasynie.

Za zbrodnię została skazana krupierka, Aneta Bulandra, która przez niemal dwie dekady twierdziła, że jest niewinna. Teraz postanowiła zawalczyć o odszkodowanie za niesłuszne skazanie i spędzenie osiemnastu lat w więzieniu. Chce, by w tej walce pomógł jej Sobieski.

Detektyw wkracza w świat, w którym pieniądze, polityka i zbrodnia tworzą jedną splątaną sieć. Szybko przekona się, że uczestnicy wydarzeń sprzed lat, świadkowie zbrodni i byli właściciele Warszawa Royal nie są zainteresowani ujawnieniem nowych szczegółów. Kręcą, zatajają najistotniejsze fakty i trudno dociec, czy zależy im na odkryciu prawdy, czy też rękoma Sobieskiego chcą załatwić swoje ciemne interesy.

Sobieski zaczyna polowanie na mordercę. Ale czas nie jest jego sprzymierzeńcem, wkrótce padają kolejne ofiary. W czyim interesie jest ich śmierć? Dlaczego zginął Hussakowski? Co naprawdę widziała jego żona i dlaczego oskarżyła Anetę?




    Oczywiście mowa o Katarzynie Bondzie. Pisałam o niej nie raz i jeszcze nie raz napiszę. Styl ma specyficzny, nie każdemu podejdzie, niektórzy dostaną zgagi. Inni zaś, będą w niej się zakochanie (tak jak ja) i będą przy tym trwać. Saszka była. Hubert był. Więc kolej na kolejnego profilera, jakim jest Jakub Sobieski. Nowa postać, ale uwaga to drugi tom. I tak wyjaśniając, jeżeli nie znasz poprzednich tomów, śmiało zaczynaj od tego drugiego. Nic nie przegapisz, jedynie nie będziesz znać bliżej naszego Jakuba. Podczas czytania tego tomu, poznasz go bardzo dobrze. Kaśka ma to do siebie, że uwielbia na pierwszych stronach przypominać o swoim bohaterze. Jaki jest. co lubi itp. Tym razem. Jakub będzie mieć sprawę sprzed dobrych parunastu lat. By ją rozwikłać. Będzie musiał iść do celu po trupach. Dosłownie. I nie mniej, nie będzie to prosta droga. Dziwnym trafem, osoby, które miały coś do powiedzenia, zostają mordowane. A przy okazji, ich usta zamknięte na zawsze. Panuje spisek mowy. Którego, nie może przeskoczyć. Brzmi jakby każdy miał haka na siebie. W grę wchodzą ogromne pieniądze. Kasyna. I dawne złości albo co gorsza, błędy popełnione i chowane przez x lat...
Książkę, czyta się bardzo dobrze. Początek nie porywa, ale im głębiej w las, tym lepiej idzie. Magiczna połowa książki? Lecisz do samego końca, nie możesz się oderwać. I co najlepsze, nie warto typować kto jest zabójcą. Czy kto na kogo poluje. Bo Kaśka, skutecznie wywiezie Cię na manowce. Ocena 9/10.








"To jej wina"/ A. Mara 



Jeden zaginiony chłopiec.
Cztery winne kobiety.
Kto jest tak naprawdę winny, skoro każdy skrywa jakieś sekrety?

Marissa Irvine dociera pod adres Tudor Grove 14, żeby odebrać swojego synka Milo z pierwszego spotkania z kolegą z nowej szkoły. Lecz kobieta, która jej otwiera, nie jest znajomą mamą. Nie jest też opiekunką. Nie ma u niej Milo. Tak zaczyna się najgorszy koszmar każdego rodzica.
Wieści o zniknięciu chłopca krążą po cichym dublińskim przedmieściu. Kiedy pojawia się nazwisko podejrzanej osoby, rozchodzą się plotki o kobietach związanych z tym wstrząsającym zdarzeniem. Choć tylko jedna z nich mogła porwać Milo, to obwiniać można je wszystkie…



    Kolejną książką. Jest „To jej wina”, thriller. Książka, która była dziwna i zarazem mocno wciągająca. I nie przedłużając, była ona dość przewidywalna. Mamy tutaj specyficzną historię, która ma za zadanie grać nam na emocjach. Bo kogo nie poruszy, historia matki, która nie wie co się stało z jej dzieckiem. Które, podobno jest gdzieś u znajomych i wszystko było uzgadniane przez SMS-y. Później, wszystko przerzucanie na opiekunkę i tak w kółko. Jakby porzucić granie na naszych emocjach, książka jest byle jaka. Śmiało napiszę, niczym nie wyróżnia się z tłumu średniaczków. Jakich wiele na naszym rynku. Tak wiem, wiele innych osób napisze, przecież to książka chwalona itp. Nie u mnie, nudna. Ocena 4/10, wyłącznie za szybkość, jaką się ją czyta.









"Siła kobiet"/ B. Wysoczańska 




Dwudziestolecie międzywojenne, odradzająca się Polska i trzy różne kobiety złączone ślepym losem z tym samym mężczyzną. Czy w czasach, które aż kipiały od emocji narodowościowych, kobiety miały prawo zawalczyć o siebie?

GENIALNA POWIEŚĆ O WIELKIEJ MIŁOŚCI, DETERMINACJI I ODWADZE.

Rozalia Lubowidzka, młoda wdowa, próbuje odbudować swoje życie po małżeństwie, które było dla niej piekłem. Otrzymuje list od kochanki swojego męża, z błaganiem o pomoc jej chorej córce. Tymczasem do Warszawy przyjeżdża Ada Lubowidzka, siostra dwóch szanowanych braci, która próbuje wyrwać się z marazmu życia na prowincji i zawalczyć o wyższe wykształcenie.

Wszystkie trzy kobiety łączy postać Ignacego Lubowidzkiego, posła na sejm II Rzeczpospolitej, pewnej nocy tragicznie zastrzelonego w zamachu. Czy bezinteresowna przyjaźń pozwoli odmienić okrutny los? Czy uda się zburzyć mur uprzedzeń i pokonać brutalny konserwatyzm, który panoszył się w przedwojennej Polsce?

CZY MIŁOŚĆ ZWYCIĘŻY WSZYSTKIE PRZESZKODY?

„Odkryła, że im bliżej żyła kobiet i im więcej z nimi rozmawiała, tym bardziej uświadamiała sobie, że nie tylko ona do niedawna żyła w piekle”.


    „Siła kobiet” to kolejna książka w dorobku pisarskim, Barbary Wysoczańskiej. Książka, przy której cofniemy się do przedwojennej Polski. Gdzie istniały podziały, biedny bogaty. Kobieta to do garów, rodzić dzieci i wszelkie uwłaczające prace. Praca? Zapomnij. A mężczyźni? Przecież to pan i władca. Mający szereg kochanek, które jak zajdą, zostają siłą wyskrobane. Czasy gdzie mężczyzna może bardzo wiele i to on o wszystkim decydował.
Nasza tytułowa bohaterka to Rozalia. Pochodzi z Francji, uwielbia śmiać się i uwielbia tworzyć mieszanki perfum. Tego została nauczona. Pech chce, że ojciec wybiera jej męża. Tak to te czasy (chore!). Wybiera jej wg niego najlepszego kandydata Ignacego Lubowidzkiego. Posła na sejm RP. Myśli ona, że wygrała los na loterii. Niestety pech chce, że jej życie małżeńskie jest przepełnione torturami. Gwałty. Bicie jej. Upokarzanie i na sam koniec oszpecenie. Dopiero oddycha pełną piersią, gdy jej mąż ginie. Na domiar złego, mąż nie zostawia jej ani złotówki w testamencie. Jakby ją chciał pokarać, że tyle lat znosiła jego brutalność.     
    Nawet ze zza grobu, chce ją dobić Także, bez grosza przy duszy, wyjeżdża z pomocą brata swego męża do Warszawy. Tam zatrzymuje się u ciotki, wiecznej singielki. Wszystko zmienia, tajemniczy list, który otrzymuje od kochanki męża. Która nalega, by się spotkały. Dlaczego? Bo ukrywa Ignacego sekret, jakim jest ich dziecko. Mała dziewczynka, która zmieni wszystko. Czy pomimo tego, że została tak upokorzona przez swego męża, Rozalia pomoże kochance? Tak, pomoże, ale dlaczego? Musisz poznać samej odpowiedź na to pytanie. Książka, ciężka do opisania, szczególnie że mamy w niej bardzo wiele wątków. Które, streścić ciężko. Autorka zadbała, byśmy odczuli ten klimat dogłębnie. Czyta się ją bardzo, ale to bardzo dobrze. Da wieczory maksymalnie i nie ma książki. Jest to ten typ, co ciężko odłożyć i chcesz poznać historię do końca... Ocena 10/10.


Prześlij komentarz

0 Komentarze